Niedziela, 19 września 2021. Imieniny Januarego, Konstancji, Leopolda

Decyzja będzie zaskarżona

2020-05-28 12:00:00 (ost. akt: 2020-05-28 09:57:33)

Autor zdjęcia: na

Podczas wczorajszej, 27 maja, nadzwyczajnej sesji Rady Miasta, po burzliwej dyskusji, radni podjęli decyzję o zaskarżeniu stanowiska wojewody, który wstrzymał zamknięcie Pogotowia Socjalnego. Projekt uchwały został przegłosowany zaledwie jednym głosem.

Przypomnijmy: - Z 31 marca na 1 kwietnia służby miejskie otrzymały informację, że pracownicy Pogotowia Socjalnego nie przyjmą bezdomnego z podejrzeniem zakażenia i jeśli ta osoba zostanie przyjęta, to oni wychodzą – mówił wiceprezydent Michał Missan. – Policjanci byli odpowiednio ubrani, a my nie mieliśmy nic do ochrony osobistej – wyjaśniał pracownik Pogotowia. Radni podjęli uchwałę o likwidacji tej placówki.

Do sprawy włączył się Artur Chojecki, wojewoda warmińsko-mazurski, który podjął decyzję o wstrzymaniu zamknięcia Pogotowia Socjalnego tłumacząc tym, że nie odbyły się konsultacje ze związkami zawodowymi.

Elbląscy policjanci zwrócili się do prezydenta z prośbą o zmianę decyzji. „dzięki Pogotowiu policja w bardzo szybkim czasie może podejmować interwencje wobec osób nietrzeźwych” – pisali.

Jak się okazało Artur Chojecki w swojej decyzji przywołał orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, które dotyczyło likwidacji jednostki edukacyjnej.

- Mamy okazję do tego, żeby się wycofać z tej złej decyzji i wrócić do tematu – mówił podczas sesji radny Piotr Opaczewski. - Nie mieliśmy wcześniej okazji na to, żeby ten temat przedyskutować.

- Ta jednostka, przez wszystkie lata swojej działalności wykonywała swoje zadania bardzo dobrze – dodawał radny Marek Pruszak. - Trzeba zrozumieć reakcję pracowników na zagrożenie zachorowaniem. Uważam, że zabrakło konsultacji nie tylko ze związkami zawodowymi, ale także konsultacji z Radą Miejską, z komisjami.

Duże emocje wywołała wypowiedź radnego Marka Osika, z KWW Witolda Wróblewskeigo. - Nie poprę tej uchwały - mówił. - Mam wrażenie, że pan wojewoda dał nam dużą szansę wycofania się z tej uchwały, którą podjęliśmy w ostatnim czasie. W mojej ocenie, jako byłego policjanta z 25-letnim stażem, w tym ponad 7-letnim komendanta, podjęliśmy bardzo złą decyzję. W tej ważnej sprawie nie zrobiliśmy nic. Wszyscy policjanci liczą na nas, liczą na to, że damy sobie szansę na przedyskutowanie tej kwestii. Czas nas nie goni, porozmawiajmy o tym. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. To się na pewno odbije na bezpieczeństwie mieszkańców.

- Jestem zdumiony wypowiedzią radnego – odpowiedział radnemu Witold Wróblewski. - Ja od początku mówiłem, że w tej formule izba nie powinna funkcjonować. Powiedziałem też, że rozważmy różne możliwości rozwiązania tego problemu. Ale dziś nie o tym rozmawiamy. Rozmawiamy o tym, że wojewoda zarzuca nam, jako radzie, złamanie prawa, że powołując się na ustawę oświatową podjęliśmy uchwałę o likwidacji. Wojewoda napisał, że naruszenie prawa nastąpiło bez konsultacji ze związkami powołując się na to, że Pogotowie jest jednostką oświatową. Proszę tylko o to, abyśmy dzisiaj dyskutowali o tym, czy uchwała została podjęta zgodnie z prawem.

- Pan mówi o aspekcie prawnym, rozumiem, że jest panu wygodniej patrzeć z własnej pozycji – opowiedział prezydentowi radny Osik. - Ja swoje stanowisko wygłosiłem już wcześniej na posiedzeniu klubu.

Oburzenie wśród radnych wywołała wypowiedź radnego Bogusława Tołowińskiego. - Proszę prezydenta, aby pozwolił zagłosować radnym zgonie z ich sumieniem. Tylko o to proszę. - Proszę, żeby pan mnie i kolegów radnych nie obrażał – odpowiedział prezydent. - To są insynuacje. Proszę takich terminologii nie używać.

Antoni Czyżyk, przewodniczący Rady starał się sytuację uspokoić. - My dziś dyskutujemy o tym, że narzucono naszej radzie, że działa niezgodnie z prawem. My chcemy dziś wiedzieć, czy tę uchwałę podjęliśmy zgodnie z prawem i o tym dziś rozmawiamy. O tym powinniśmy rozmawiać.

Do dyskusji włączył się również radny Andrzej Tomczyński. - Pogotowie Socjalne nie jest jednostką oświatową, chyba że jest żłobkiem dla dorosłych. Nikt nie będzie insynuował, że prezydent robi naciski na radnych. Jestem samorządowcem od wielu lat.

Ostatecznie radni zdecydowali o zaskarżeniu decyzji wojewody. W głosowaniu wzięło udział 24 na 25 radnych. Nie zagłosował Paweł Fedorczyk z klubu radnych PiS. Za zaskarżeniem zagłosowało 12 radnych, przeciw było 11.

na


Czytaj e-wydanie
Dziennik Elbląski zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB