Czwartek, 2 lutego 2023. imieniny: Kornela, Marii, Mirosławy

Pierwsza porażka Startu Elbląg w tym sezonie

2022-09-26 11:40:29 (ost. akt: 2022-09-26 11:45:16)

Start Elbląg po dwóch zwycięstwach z rzędu na boiskach rywali w minioną niedzielę podejmował Piotrcovię Piotrków Tryb. Mimo iż do przerwy wygrywał różnicą czterech goli, zszedł z boiska pokonany. Przegrał 24:28.

• Start Elbląg — Piotrcovia Piotrków Tryb 24:28 (15:11)
Sędziowali: Korda (Tczew) – Oponowicz (Gdańsk), widzów 510
START: Hypka, Żarnoch — Dworniczuk 1, Gęga 3, Owczarek, Stefańska, Kneźević 2, Weber 5, Zabielny 3, Głębocka 1, Costa 3, Stapurewicz 4, Tarczyluk 2, kary: 12 min
Najwięcej dla Piotrcovii: Królikowska 8, Radushko 5, Oreszczuk 3, kary: 12 min

Przed meczem trudno było wskazać faworyta, ale więcej szans dawano
elblążankom, które grały przed własną publicznością. Za zespołem z województwa łódzkiego przemawiała zdecydowanie dłuższa ławka zmienniczek. Elblążanki do meczu przystąpiły w 13-osobowym składzie, w tym dwie bramkarki. Na domiar złego w 2 min kontuzję stawu skokowego doznała Nikola Owczarek, która opuściła parkiet na noszach. W spotkanie lepiej weszły elblążanki, które w 5 min wygrywały 4:2. Za chwilę do głosu doszła Piotrcovia.

Po czterech golach z rzędu prowadziła 6:4. W kolejnych minutach role się odwróciły. Po kwadransie gry znów na prowadzeniu były podopieczne trenera Romana Monta. Po kolejnych bramkach Weroniki Weber 2 oraz Pauliny Stapurewicz i Aleksandry Zabielny, wygrywały różnicą dwóch goli 8:6. A wszystko to za sprawą bardzo dobrze broniącej Aleksandry Hypki, a także dobrej grze w defensywie. Start na 5 minut przed przerwą wygrywał 14:9. Jeszcze przed przerwą po golach Magdaleny Drażyk oraz Darii Grobelnej przyjezdne zmniejszyły różnicę porażki, a po golu Wiktorii Tarczyluk wszystko wróciło do normy i elblążanki po pierwszej części meczu prowadziły 15:11.

Po przerwie druga odsłona meczu rozpoczęła się pod dyktando piotrkowianek. Szybko, bo w ciągu zaledwie minuty zdobyła dwa gole po strzałach Oliwy Suligi i Aleksandry Oreszczuk i wynik spotkania stał się sprawą otwartą. Przyjezdne uwierzyły, że nie stoją na pozycji przegranej, zaczęły grać konsekwentniej i skuteczniej w ataku, a że momentami defensywa elbląska wyglądała jak „ser szwajcarski”, w 40 min doprowadziły do czwartego remisu w tym pojedynku, tym razem 17:17. Za chwilę po szybkiej kontrze na listę strzelczyń wpisała się Patrycja Królikowska i przyjezdne wyszły na drugie prowadzenie w tym spotkaniu. Kibice zgromadzeni w hali mocno dopingowali Start, ale to nie wystarczyło, by gospodynie ponownie zaczęły punktować rywalki i wychodzić na prowadzenie. Im było bliżej końca, tym gra elblążanek była bardziej chaotyczna i nerwowa. Trzykrotnie zespół nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarką gości Darią Opelt.

W 55 min podopieczne trenera Krzysztofa Przybylskiego prowadziły 25:21 i tę 4-bramkową przewagę dowiozły do końca pojedynku, by ostatecznie wygrać 28:24. Kolejny mecz Start zagra w najbliższą sobotę na wyjeździe z Eurobudem JKS Jarosław.

• Pozostałe wyniki 3. kolejki spotkań: FunFloor Lublin — KPR Kobierzyce 29:22 (13:13), Młyny Stoisław Koszalin — Ruch Chorzów 25:23 (14:8), Zagłębie Lubin — Galiczanka Lwów 41:27 (20:15), MKS URBIS Gniezno — Eurobud JKS Jarosław 24:31 (13:18)
PO 3 KOLEJKACH
1. Zagłębie 9 97:66
2. FunFloor 9 89:71
3. KPR 6 95:75
4. Start 6 89:76
5. Piotrcovia 6 84:85
6. Koszalin 3 79:83
7. Eurobud 3 74:80
8. Galiczanka 3 82:101
9. URBIS 0 76:97
10. Ruch 0 72:103

Jerzy Kuczyński