Wtorek, 31 stycznia 2023. imieniny: Joanny, Ksawerego, Luizy

Na Warmii i Mazurach płacą najmniej

2022-12-05 08:54:40 (ost. akt: 2022-12-05 08:56:56)
gotówka

gotówka

Autor zdjęcia: PAP

Najwięcej zarabia się na Mazowszu, a najmniej na Warmii i Mazurach. Różnica w średnim wynagrodzeniu brutto między tymi dwoma regionami wynosi aż 1850 złotych. Zatem jeśli inni zazdroszczą nam pięknej przyrody, to już na pewno nie wysokości naszych zarobków.

To, że na Warmii i Mazurach zarabia się mało, to żadna nowina. Ale wydawało się, że po dobrych danych z rynku pracy coś drgnie też w płacach. Niestety według danych, które przedstawił GUS, Warmia i Mazury są na końcu tabeli, jeśli chodzi o zarobki w regionach.

Według GUS na Warmii i Mazurach średnia płaca w ubiegłym roku w gospodarce narodowej wyniosła 4884,89 zł brutto. Liderem pod względem pensji jest Mazowsze, gdzie przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło 6735,13 zł.
Niestety od lat nasz region pod względem wynagrodzeń jest na szarym końcu. Sytuacja się nie zmienia i można zadać sobie pytanie, czy rzeczywiście Warmia i Mazury się rozwijają, skoro po płacach jakoś tego nie widać. Różnica w zarobkach między nami a Mazowszem sięga aż 1850 zł. To przepaść. I jeśli inni zazdroszczą nam pięknej przyrody, to już na pewno nie zarobków.
Jak wynika z informacji GUS, średnie wynagrodzenia poniżej 5 tys. zł odnotowano również w województwach podkarpackim i świętokrzyskim, ale to chyba żadna pociecha.

Prawdą jest jednak i to, że nasze płace idą w górę. W porównaniu z rokiem 2020 średnie wynagrodzenie na Warmii Mazurach skoczyło o 413,20 zł, ale na Mazowszu wzrost ten wyniósł już 487,53 zł.

W lutym GUS poinformował, że przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2021 roku wyniosło 5662,53 zł. Teraz wiemy, że przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw we wrześniu tego roku to 6687,81 zł.

Czy pracodawcy na Warmii i Mazurach mają przysłowiowego węża kieszeni i nie chcą więcej płacić swoim pracownikom, czy też są obiektywne ku temu powody?

— Nie wykluczam, że są i tacy pracodawcy, ale to wynika z obiektywnych przesłanek. Mamy najgorszy rynek i pracy, i płacy w kraju. Zawsze byliśmy w ogonie w Polsce pod względem wynagrodzeń. Zdaniem niektórych tu ma być pięknie, ale niekoniecznie już bogato — mówi Wiesław Łubiński, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Warmii i Mazur.

Dlaczego na Warmii i Mazurach zarabia się słabo? Powodów jest wiele, a przyczyny od lat niezmienne. Jesteśmy regionem rolniczym. Nie mamy zbyt wiele przemysłu, wielu firm, pracodawcy nie muszą bić się o pracownika, oferując wyższe płace. Inwestorzy nas omijają, bo leżymy na peryferiach, co wpływa na koszty transportu.

— Do tego nie mamy wysoko rozwiniętych technologii, gdzie zwykle zarobki są wyższe — mówi dr Waldemar Kozłowski, ekonomista Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. — Nie zawsze też samorządy są zainteresowane nowymi inwestycjami, a już szczególnie, gdy mogą budzić jakieś obawy związane z ochroną środowiska. Rządzącym w gminach żyje się już dobrze. Dlatego zwracają większą uwagę na jakość, komfort życia, a nie na nowe miejsca pracy i wysokość zarobków. Ale też w obliczu pandemii, ostatnich wydarzeń i w związku z tym naszego bezpieczeństwa nastąpiła pewna zmiana priorytetów. Doceniamy zdrowie, środowisko, bezpieczeństwo, mniej jest tego współczesnego pędu gospodarczego, pogoni za pieniędzmi.

Jednak na Warmii i Mazurach od lat zarabia się najsłabiej w Polsce, co może oznaczać, że podążamy utartą ścieżką.

— To jest nieumiejętność wykreowania pewnych strategii rozwoju regionu warmińsko-mazurskiego — dodaje ekonomista. — Poszliśmy w turystykę, która jest oczywiście ważna, ale ile miejsc pracy generuje branża turystyczyna, choćby teraz, kiedy jest po sezonie? To nie może być jedyny motor rozwoju Warmii i Mazur. Myślę, że jest konieczność „przefastrygowania” naszej strategii rozwoju.

Często słychać opinie, że my na Warmii i Mazurach nie musimy tyle zarabiać co w dużych miastach, bo u nas ceny są niższe. To mit. O dziwo jednak mieszkańcy Warmii i Mazur uważają, że żyje im się dobrze. Z jednego z takich badań wynika, że aż 58 proc. pytanych uważa nasz region za atrakcyjny pod względem życia. To cieszy, ale z drugiej strony niemal 39 proc. młodych osób z Warmii i Mazur planuje zmienić miejsce zamieszkania w ciągu najbliższych trzech lat. I to już martwi. Jak wynika z badania, mieszkańcy Warmii i Mazur w wieku 25-40 lat myślą o wyprowadzce z regionu. A chodzi o młodych ludzi, co z kolei uderza w rynek pracy i pogłębia problemy demograficzne na Warmii i Mazur.

Przeciętne miesięczne wynagrodzenie w województwach:
(brutto w zł)

1. dolnośląskie - 5883,69
2. kujawsko-pomorskie - 5045,26
3. lubelskie - 5069,14
4. lubuskie - 5020,57
5. łódzkie - 5326,06
6. małopolskie - 5672,84
7. mazowieckie - 6735,13
8. opolskie - 5210,78
9. podkarpackie - 4960,13
10. podlaskie - 5153,91
11. pomorskie - 5622,34
12. śląskie - 5610,85
13. świętokrzyskie - 4988,53
14. warmińsko-mazurskie - 4884,89
15. wielkopolskie - 5163,86
16. zachodniopomorskie - 5202,47

Andrzej Mielnicki