Elbląg Plastyczny. Monika Wyłoga i Wiola Stankiewicz, czyli wystawa przedstawicielek młodego pokolenia w Galerii El

2015-02-03 12:13:58(ost. akt: 2015-02-03 12:25:17)
Centrum Sztuki Galeria EL zaprasza 12 lutego o godz. 18 na wystawę z cyklu "Elbląg Plastyczny". Tym razem jej bohaterkami będą pochodzące z Elbląga dwie młode artystki: Monika Wyłoga i Wiola Stankiewicz. Na wernisaż wstęp wolny.


Monika Wyłoga (ur. 1986 r. w Elblągu). W 2012 r. uzyskała dyplom łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. W czasie studiów interesowała się głównie drukiem na tkaninach. Kolejną jej pasją stała się ilustracja, w której wypracowała swój własny styl, używając głównie mazaków i markerów oraz elementów wycinanych z gazet. Tym sposobem sportretowała wiele osób znanych z polskiego i zagranicznego show biznesu (np. prezentowany podczas Łódź Design Festival w 2013 r. cykl "Bogowie", przedstawiający znane polskie osobistości jako bogów olimpijskich). Dyplom z malarstwa obroniła w pracowni prof. Marka Czajkowskiego. 

W swoim cyklu akrylowych obrazów pt.: „Zabawa” interpretuje zabawę na wiele sposobów. Zabawa jest u niej ekscytująca, niebezpieczna, a czasem nawet mroczna. Motywem podjęcia zabawy jest jednak zawsze oczekiwanie przyjemności. Psycholog Elizabeth Hurlock uważa, że termin „zabawa” jest używany tak dobrowolnie, że jego prawdziwe znaczenie łatwo może być zagubione. Termin ten odnosi się do każdej czynności podjętej dla przyjemności, bez względu na końcowy rezultat. Ten rezultat, finał rozrywki nie jest widoczny na obrazach artystki. Zamiast tego wybiera niepokojące kadry podczas trwania zabawy. Sprawiają wrażenie stop-klatki w dziwnych, intrygujących momentach. Zabieg obrazowania momentu "tuż przed" wciąga odbiorcę w ciekawą grę wyobraźni. Prowokuje do zastanowienia się jaki będzie finał? Co nas bawi? Jakiej oczekujemy rozrywki? Warto znaleźć odpowiedzi na te pytania, bo rodzaj zabawy, której szuka człowiek, ściśle go określa.



W warstwie wizualnej Monika Wyłoga stosuje ilustratorski, plakatowy styl. Ludzie i zwierzęta na jej pracach prezentują się realistycznie, ale nie naturalistycznie; przypominają bohaterów amerykańskich reklam z lat 60. Artystka stosuje jednolite tło, czasem bardzo dekoracyjne jak brokat, czasem płaskie niebo. Dzięki temu uwaga widza skupia się głównie na sytuacji jaką przedstawia. Jest to istotne ze względu na narracyjny charakter jej przedstawień.



Wiola Stankiewicz (ur.1987 r. w Elblągu). W 2007 r. rozpoczęła edukację na Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. W trakcie studiów wzięła udział w programie wymiany studenckiej z Escola Superior Artistica w Porto. Wkrótce po ukończeniu ASP wróciła do Portugalii i kontynuowała naukę na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu w Porto. Tam również miały miejsce jej pierwsze wystawy, zarówno indywidualne, jak i zbiorowe.



Cykl obrazów „Najprostsza historia miłosna” jest pewnego rodzaju eksperymentem, ponieważ równolegle powstaje opowiadanie autorstwa artystki. Celem jest stworzenie dwóch narracji, które mogą istnieć niezależnie, ale jednocześnie się uzupełniać. Obrazy nie są ilustracjami, a tekst nie opisuje obrazów. „Najprostsza historia miłosna” opowiada o miłości między kobietą i niedźwiedziem, najzwyczajniej skomplikowanej, jak każda inna. Technika, której używa artystka, to up-cycling. Jako podobrazia służą jej rzeczy znalezione, niepotrzebne, zapomniane. Ma to ogromny wpływ na prace, ze względu na fakturę, kolor i właściwości materiału z jakiego jest wykonane podłoże.

Wystawa czynna do 15 marca 2015 r.