Pojawiają się nagle i po cichu. Policjanci na siodełkach

2015-04-27 19:30:00(ost. akt: 2015-04-27 19:35:36)
Dzisiaj po raz pierwszy w tym roku policjanci na rowerach patrolowali Park Planty

Dzisiaj po raz pierwszy w tym roku policjanci na rowerach patrolowali Park Planty

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Policjanci na rowerach od dzisiaj (27 kwietnia) objeżdżają skwery, parki i tereny nad rzeką. Są zmorą dla elblążan pijących alkohol pod chmurką.
— To nie jest trudna służba, robimy to samo co każdego dnia tylko, że na rowerach — mówi starszy posterunkowy Adam Superson z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu. — Nie mamy jakiegoś niezwykłego sprzętu. Nasze rowery są może tylko trochę lepiej wyposażone niż te standardowe. Nie szkoliliśmy się też specjalnie w jeździe na jednośladach. Jednak dziennie jeździmy na nich nawet przez dwanaście godzin, więc mamy i dbamy o kondycję fizyczną.


Dużym plusem rowerowych patroli jest mobilność. Jak mówią, pojawiają się nagle i po cichu. Nic więc dziwnego, że stanowią istną zmorę dla elblążan pijących alkohol pod chmurką.


 To bowiem ich najczęściej dotyczą interwencje oficerów na rowerach.
— Oprócz tego funkcjonariusze na rowerach zajmują się również zabezpieczaniem imprez plenerowych w sezonie letnim, również tych rowerowych — wyjaśnia asp. Krzysztof Nowacki, oficer prasowy KMP w Elblągu. — W ubiegłym roku odbyło się 87 takich patroli.

Sami policjanci przemierzający na rowerach elbląskie parki to obrazek do którego elblążanie zdążyli się już przyzwyczaić. Takie patrole funkcjonują w sezonie wiosenno-letnim już od kilku lat.
— Na początku spotykaliśmy się z pobłażliwymi uśmiechami, słyszeliśmy docinki. Teraz nastawienie jest inne, ludzie patrzą i mówią, że przyjemnie jest widzieć policję na rowerze — przekonuje Superson.

naj


Źródło: Dziennik Elbląski