Warzywa z pola banku żywności trafią na stoły najbardziej potrzebujących
2015-05-05 06:55:00(ost. akt: 2015-05-04 22:56:29)
Elbląski Bank Żywności dotychczas wydawał głównie produkty opatrzone znakiem - pomoc Unii Europejskiej. Teraz postanowił wziąć sprawy we własne ręce i wyhodować własne warzywa i owoce. Organizacja otrzymała od miasta ponad 2,5 hektara gruntu przy ul. Okólnik i rozpoczęła uprawę.
— Prace w tym miejscu już ruszyły — mówi Teresa Bocheńska, prezes Banku Żywności w Elblągu. — Zaczęliśmy od ziemniaków. Przez dwa dni chłopcy z Ośrodka Wychowawczego w Kamionku Wielkim pracowali w pocie czoła i posadzili tonę ziemniaków. Za tą pomoc jesteśmy im bardzo wdzięczni — dodaje.
Na tym jednak organizacja nie poprzestanie. Jeszcze w maju na działce wysiane zostaną kolejne warzywa.
— Nie mamy specjalnego doświadczenia - tyle co z działki — przyznaje Bocheńska. — Z pomocą przyjdą nam jednak specjaliści, którzy podpowiedzą nam co i kiedy tam można jeszcze zasadzić. Mam nadzieję, że z czasem sami się tego nauczymy.
Plony trafią do najuboższych za pośrednictwem organizacji charytatywnych i placówek współpracujących z bankiem.
Stowarzyszenie o działkę, na której mogłoby prowadzić własną uprawę, starało się od lat.
— Taki pomysł narodził się już dawno temu. Do tej pory jednak szukaliśmy gruntu w okolicznych gminach. Okazało się, że teren doskonały pod uprawę znalazł się w samym Elblągu — wyjaśnia szefowa elbląskiego Banku Żywności. — Liczymy na to, że dzięki niemu uda nam się trochę usamodzielnić. Za kilka lat przecież skończy się pomoc unijna. Nie chcemy zostać wtedy bez możliwości pomocy najuboższym elblążanom. W przyszłości chcielibyśmy w tym miejscu prowadzić działalność gospodarczą - być może ekologiczne uprawy.
Bank Żywności od lat wspomaga najuboższych m.in. realizuje Europejski Program Pomocy Żywnościowej PEAD, przeprowadza zbiórki żywności. Tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy wydał kilkadziesiąt ton jabłek. Wszystkie działania stowarzyszenia są na wagę złota. Bo osób, którym pomoc stowarzyszenia jest niezbędna, w Elblągu i okolicach jest nawet kilka tysięcy - seniorów, chorych, bezrobotnych. Warto przypomnieć, że od ubiegłego roku współpracę z bankami mogą podejmować również dystrybutorzy żywności.
naj
— Nie mamy specjalnego doświadczenia - tyle co z działki — przyznaje Bocheńska. — Z pomocą przyjdą nam jednak specjaliści, którzy podpowiedzą nam co i kiedy tam można jeszcze zasadzić. Mam nadzieję, że z czasem sami się tego nauczymy.
Plony trafią do najuboższych za pośrednictwem organizacji charytatywnych i placówek współpracujących z bankiem.
Stowarzyszenie o działkę, na której mogłoby prowadzić własną uprawę, starało się od lat.
— Taki pomysł narodził się już dawno temu. Do tej pory jednak szukaliśmy gruntu w okolicznych gminach. Okazało się, że teren doskonały pod uprawę znalazł się w samym Elblągu — wyjaśnia szefowa elbląskiego Banku Żywności. — Liczymy na to, że dzięki niemu uda nam się trochę usamodzielnić. Za kilka lat przecież skończy się pomoc unijna. Nie chcemy zostać wtedy bez możliwości pomocy najuboższym elblążanom. W przyszłości chcielibyśmy w tym miejscu prowadzić działalność gospodarczą - być może ekologiczne uprawy.
Bank Żywności od lat wspomaga najuboższych m.in. realizuje Europejski Program Pomocy Żywnościowej PEAD, przeprowadza zbiórki żywności. Tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy wydał kilkadziesiąt ton jabłek. Wszystkie działania stowarzyszenia są na wagę złota. Bo osób, którym pomoc stowarzyszenia jest niezbędna, w Elblągu i okolicach jest nawet kilka tysięcy - seniorów, chorych, bezrobotnych. Warto przypomnieć, że od ubiegłego roku współpracę z bankami mogą podejmować również dystrybutorzy żywności.
naj
Źródło: Dziennik Elbląski
Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.
Zaloguj się lub wejdź przez