Wtorek, 19 marca 2019. Imieniny Aleksandryny, Józefa, Nicety

Płomień Ełk - Olimpia Elbląg 0:3. Wszystko zgodnie z planem

2015-05-10 13:36:18 (ost. akt: 2015-05-10 13:40:34)

Autor zdjęcia: Karol Wrombel

Faworytem tego spotkania byli elblążanie i nie zawiedli, chociaż gospodarze robili wszystko, by pokrzyżować szyki wiceliderowi.


Paged Sklejka Płomień Ełk - Olimpia Elbląg 0:3 (0:1)
0:1 — Graczyk (24, karny), 0:2 — Pietroń (64), 0:3 — Piotrowski (78); czerwona kartka: Suszczewicz (Płomień)
PŁOMIEŃ: Suszczewicz — Safaryan, Sklarzewski, Finfando, Gondek, Waszkiewicz (66 Niedźwiecki), Pomian, Wesołowski (38 Supiński), Ciuńczyk (22 Konopka), Stawiecki (58 Wierzbicki), Jackiewicz
OLIMPIA: Wasiluk — Kowalczyk, Wenger, Kubowicz, Szuprytowski, Sokołowski, Graczyk (60 Kuczkowski), Stępień (75 Ressel), Pietroń (75 Iwanowski), Tuttas (70 Piotrowski), Bojas


W pierwszym kwadransie gry kibice byli świadkami spokojnej gry obu drużyn, które w tym czasie oddały po jednym niecelnym strzale.
W 22. min, po akcji całego elbląskiego zespołu, w polu karnym gospodarzy przez bramkarza Damiana Suszczewicza sfaulowany został pomocnik gości Kamil Graczyk i sam poszkodowany zamienił "jedenastkę" na gola. Bramkarz Płomienia za ten faul zobaczył czerwoną kartkę i gospodarze grali już w dziesiątkę. Jego miejsce w bramce zajął Oliver Konopko, a plac gry opuścił Jakub Ciuńczyk. Od tej pory goście byli dłużej w posiadaniu piłki, mieli też doskonałe sytuacje do zmiany wyniku, ale doskonale spisywał się bramkarz Konopko, broniąc groźne strzały Radosława Stępnia, Jakuba Bojasa. W 42. min, po rzucie rożnym, z pięciu metrów niecelnie uderzył Tomasz Tuttas.

Po przerwie nadal inicjatywę elblążanie. W 64. min po dośrodkowaniu Dawida Kubowicza w pole karne, piłkę głową do siatki skierował Łukasz Pietroń. Wynik spotkania ustalił Kamil Piotrowski, kiedy po prostopadłym podaniu wyszedł na czystą pozycję i mając przed sobą tylko bramkarza nie zmarnował sytuacji.
— Jak do tej pory wszystko idzie zgodnie z planem — stwierdził po meczu trener elblążan Adam Boros. — Nas interesują tylko zwycięstwa i takie zadanie mamy do końca sezonu.
JK

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB