Wtorek, 27 września 2016. Imieniny Damiana, Mirabeli, Wincentego

Katował i głodził psy. Zatrzymany 33-letni mieszkaniec Zielonki Pasłęckiej. Film

2015-10-30 14:16:34 (ost. akt: 2015-10-30 21:53:50)

Podziel się:

Jedna wychłodzona i odwodniona, z objawami padaczki, druga pobita tępym narzędziem do nieprzytomności w stanie agonalnym. Obie sponiewierane, zmaltretowane, skrajnie wygłodzone i wychudzone. Taki widok przedstawiały dwie suczki, które w czwartek, (29.10) z jednej z prywatnych posesji w miejscowości Zielonka Pasłęcka, odebrali inspektorzy ds. ochrony zwierząt z Pasłęka. Na miejscu policjanci zatrzymali agresywnego i pijanego „opiekuna”. 33-letni mężczyzna trafił do policyjnej celi. Grozi mu do 3 lat więzienia.

33-letni mężczyzna trafił do policyjnej celi Anonimowy telefon z inspektorzy ds. ochrony zwierząt z Pasłęka odebrali w czwartek (29.10) ok. godz. 16.
— Poinformowano nas, że na terenie posesji w Zielonce Pasłęckiej znajdują się wygłodzone i maltretowane psy. Właściciela tych psów znamy od dawna, niekoniecznie z dobrej strony. Wiele razy odbierałam mu szczeniaki, raz zabraliśmy od niego psa z wybitym okiem — mówi Barbara Zarudzka inspektor. ds. ochrony zwierząt z Warmińsko-Mazurskiego Stowarzyszenia Obrońców Praw Zwierząt w Pasłęku. — Na miejsce pojechaliśmy z policją. W domu akurat trwała libacja alkoholowa. Zaczęliśmy poszukiwania psów.

Najpierw inspektorzy znaleźli suczkę leżącą w kojcu przy oborze.
— Ledwo trzymała się na nogach, tak była wychudzona. Potem zaczęliśmy szukać drugiego psa. Właściciel początkowo twierdził, że sunia nie żyje, ale w końcu przymuszony "pękł" i zaprowadził nas za dom, na pole. Tam w krzakach, pod stertą gałęzi leżała skatowana suczka. Na nasz widok zaczęła cicho skamleć. Konkubina mężczyzny zdziwiła się, że pies "jeszcze żyje" — dodaje Zarudzka.

Oba psy trafiły najpierw do „Psiego Raju”, schroniska dla zwierząt prowadzącego przez Stowarzyszenie, a potem do weterynarza.
—Jedna jest ciężko pobita, ma całą napuchniętą i częściowo zdartą kufę. Praktycznie nie reagowała na bodźce zewnętrzne. Dziś jest już trochę lepiej. Druga suczka była odwodniona i wychłodzona, ma napady nerwowe, podobne do padaczki - mówi Diana Czaus, lekarz weterynarii. — Obie suczki są skrajnie wygłodzone.

Skatowanym zwierzakom podano leki przeciwwstrząsowe i przeciwobrzękowe, ogrzano je i nawodniono. Dochodzą do siebie, ale potrzebne będą dodatkowe konsultacje neurologiczne i długa rehabilitacja: w wyniku zagłodzenia suniom praktycznie całkiem zanikły mięśnie. Inspektorzy z Pasłęka podkreślają, że zrobią wszystko, by "opiekun" zwierząt dostał zasłużoną karę.
— Zawnioskujemy o dozgonny zakaz trzymania przez niego zwierząt. Będziemy mu chcieli odebrać także trzeciego psiaka - samca, który na razie został na posesji — dodaje Barbara Zarudzka. — To co się przydarzyło tym suczkom to jest bestialstwo: ta rodzina musi za to ponieść dotkliwą karę, nie w zawieszeniu, ale karę więzienia.

Agresor trafił do policyjnej celi. Może odpowiedzieć za znęcanie się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Grozi za to kara do 3 lat więzienia.
Odebrane suczki pozostaną na razie w schronisku w Pasłęku. Inspektorzy będą szukali dla nich nowego domu.
AS


Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (32) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. bit #1863405 | 81.190.*.* 22 lis 2015 16:20

    Mnie ludzi nie żal bo to epidemia tej planety. Przypalał bym żywym ogniem. Ale zwierząt bardzo bo nie mogą się bronić.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Piotr #1848294 | 83.23.*.* 2 lis 2015 16:24

    a schronisko podobno wiedziało o tym zwyrodnialcu od dawna!!!! i co oni zrobili, przyjmują i usypiają zdrowe psy i koty, i jeszcze korzystają z pieniędzy podatników, którzy wpłacają kasę na ratowanie i opiekę nad zwierzętami, zwolnić Dyrekcję tego schroniska!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Polka #1848292 | 83.23.*.* 2 lis 2015 16:21

    ludzie to NAJGORSZE BESTIE, A TE PSY PRZECIEŻ BYŁY TAKIE BEZBRONNE, KOCHANE,ILE WYCIERPIAŁY PRZEZ TEGO SKUR............NIECH ZDECHNIE, BO BIEDNA PSINKA UMARŁA, A NIE ZDECHŁA!!! A SWOJĄ DROGĄ, GDZIE BYLI LUDZIE, KTÓRZY WIEDZIELI O CIERPIENIU TYCH PSÓW, SĄSIEDZI, PEWNIE CO NIEDZIELĘ ZAPIERDALAJĄ DO KOŚCIOŁA.........!!!!!!!!???????

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Przewodnik #1847580 | 37.248.*.* 1 lis 2015 07:34

    Chętnie poznał bym to ścierwo z moją suką. Bez chirurga i neurologa nie zebrał by się do kupy.

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. gosia #1847467 | 164.126.*.* 31 paź 2015 20:08

    powinni podac nazwisko tego skurwiela to nie czlowiek to zwykle nic .macie racje dozywocie pedalowi bez jedzenia i picia i kilka razy dziennie dobry wpierdol wtedy moze by poczul co te psy czuly.a miaszkancy Zielonki Pasleckiej po takim czesie zareagowali naprawde szybko przeciez to musialo juz dlugo trwac.powinni go chuja na stosie spalic.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (32)