Piątek, 9 grudnia 2016. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Co zdarzyło się na parkingu przy Hetmańskiej? Pani Barbara nie pamięta, rodzina szuka świadków

2015-12-20 19:02:09 (ost. akt: 2015-12-21 07:40:22)
Zdjęcie jest tylko ilustracją do artykułu

Zdjęcie jest tylko ilustracją do artykułu

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Podziel się:

Pani Barbara nie pamięta samego zdarzenia. Odzyskała przytomność, gdy była przenoszona do karetki. Teraz jej rodzina szuka świadków, którzy mogliby rzucić więcej światła na to, co wydarzyło się w sobotę na parkingu przy ul. Hetmańskiej w Elblągu.

Do zdarzenia doszło w minioną sobotę (19.12), między godz. 10 a 10.30, na parkingu przy ul. Hetmańskiej w Elblągu, przed Rossmannem.
— Żona nie pamięta samego zdarzenia. Odzyskała przytomność, gdy była przenoszona do kartki. Usłyszała, że została potrącona przez samochód — opowiada mąż kobiety, pan Henryk, który zgłosił się do naszej redakcji.
Jak mówi mężczyzna, on sam także nie widział tego zdarzenia. — Mieszkamy w pobliżu. Zobaczyłem tylko, że podjechała karetka, nie wiedziałem, że to po moją żonę — mówi.

Pani Barbara (64 lata) została przewieziona do szpitala wojewódzkiego. Tutaj udzielono jej pomocy i po kilku godzinach mogła wrócić do domu. Jest poważnie poturbowana. Ma rany na głowie, rękach i również na nodze, ma także uszkodzone trzy zęby. — Twarz i ręce ma całe opuchnięte i sine — mówi pan Henryk.

Na miejscu zdarzenia była także policja. Kierowca samochodu osobowego nie został jednak ukarany przez funkcjonariuszy. Policjanci nie dopatrzyli się jego winy w tym zdarzeniu. Ocenili, że pani Barbara sama przewróciła się na chodnik, gdy próbowała uniknąć potrącenia i nie doszło do kontaktu z samochodem.
Krzysztof Nowacki, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Elblągu, nie chce teraz przesądzać, jakie będą dalsze losy tej sprawy. Zapewnia, że funkcjonariusze sporządzili ze zdarzenia dokładną dokumentację.

Wersja o upadku nie przekonuje za to rodziny poszkodowanej kobiety. Mąż uważa, że musiało dojść do potrącenia. Dlatego szuka świadków, którzy mogliby rzucić więcej światła na to, co wydarzyło się na parkingu przy ul. Hetmańskiej.
— Obrażenia mojej żony są zbyt poważne, by mogły powstać tylko podczas upadku — mówi pan Henryk.
Rodzina prosi świadków tego zdarzenia o kontakt z panem Henrykiem pod nr tel. 507-75-40-40.

Elbląska policja apeluje do kierowców i pieszych o zachowanie wzmożonej ostrożności w najbliższych dniach. Ruch na ulicach miasta i na drogach przed Świętami Bożego Narodzenia będzie coraz większy, zwłaszcza w okolicach przysklepowych parkingów. Chwila nieuwagi może drogo kosztować — przestrzegają funkcjonariusze.
AKT

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. A nowoczesny rysiu #1887693 | 83.6.*.* 21 gru 2015 17:48

    co wyprowadza starych dziadów na ulicę nie wie - przecież un wie wszystko

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. XXX #1887156 | 91.228.*.* 21 gru 2015 07:55

    p Sylwia Z i p Paweł M z policji powinni interweniować, na pewno kierowcę by ukarali bo karają wszystkich za wszystko nawet bez podstaw. Oby tylko zapunktować u komendanta.

    Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. monitorig #1886982 | 78.88.*.* 20 gru 2015 22:04

    mamy przecież monitoring kupiony za nasze pieniądze po to by nam służył m.in. w takiej sytuacji.

    Ocena komentarza: warty uwagi (10) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. dd #1886980 | 89.228.*.* 20 gru 2015 22:01

    A co wykazały oględziny samochodu?

    Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. vhj #1886928 | 176.221.*.* 20 gru 2015 21:22

    Mąż ekspert medycyny sądowej. Upadek to tylko pozornie malo poważna rzecz, naprawde można sie w ten sposób nabawić poważnych kontuzji, wszystko zalezy od okoliczności. Wiedza to osoby, które straciły przytomność - człowiek nie osuwa sie delikatnie na ziemie tylko pada jak worek kartofli. Szkoda czasu i nerwów na doszukiwanie się winy - zwłaszcza, ze mąż poszkodowanej raczej nie ma kwalifikacji by osądzić adekwatność obrażeń i ich przyczyny.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)