Niedziela, 26 czerwca 2016. Imieniny Jana, Pauliny, Rudolfiny

Zamawiają przez telefon bieliznę, a przy okazji abonament na kolejne dostawy. Już 10 podobnych spraw

2016-01-20 16:33:35 (ost. akt: 2016-01-20 16:38:16)

Podziel się:

Aspirant sztab. Jerzy Mironiuk przestrzega przed telefonicznymi naciągaczami

Aspirant sztab. Jerzy Mironiuk przestrzega przed telefonicznymi naciągaczami

Autor zdjęcia: archiwum policji

Elbląscy policjanci pracują nad wyjaśnieniem sprawy 30-letniej mieszkanki Elbląga. Kobieta zgłosiła się z dość specyficznym i przykrym doświadczeniem, jak się okazało nie ona jedna padła ofiarą nieuczciwych firm, które oferują do sprzedaży damską bieliznę. Sprawa jest rozwojowa, a policjanci z Elbląga prowadzą dziesięć podobnych postępowań.

Nie wiadomo, skąd mają dane teleadresowe swoich potencjalnych ofiar. Policjanci przypuszczają, że są skradzione z sieci lub od instytucji parabankowych. Schemat działania nieuczciwych firm jest identyczny w całym kraju. Zazwyczaj dzwoni mężczyzna, który przedstawia się jako przedstawiciel międzynarodowej firmy, zajmującej się sprzedażą bielizny. Następnie informuje, o wygranej w konkursie i nagrodzie jaką jest właśnie gustowna damska bielizna. Prosi jedynie o pokrycie kosztów przesyłki (19.90zł) i wyrażenie zgody na abonament.

- Słowo abonament jest tu niezwykle kluczowe. Podczas zawarcia umowy przez telefon, firma uzurpuje sobie później prawo do kolejnych wysyłek paczek. Następnie przesyła ponaglenia zapłaty. Osoby, które rozmawiały w tych sprawach z przedstawicielami firmy, mają przekonanie, że nie są związane żadna inną umową. Z kolei w przekonaniu nieuczciwych firm, taka umowa jest wiążąca. To jest właśnie przedmiotem naszych postępowań. – mówi asp. sztab. Jerzy Mironiuk, kierownik referatu dochodzeniowo-śledczego wydziału PG.

Identyczna sytuacja spotkała 30-letnia elblążankę, która w 2014 roku wyraziła zgodę na przekazanie jej kobiecej garderoby i tym samym wyraziła zgodę na kolejne zamówienia. Kobieta wówczas wpłaciła 19,90zł na wskazane konto. Po miesiącu dostała zamówienie – niskiej jakości damskie slipy. Co ciekawe, pokrzywdzona nie podała swojego adresu, a jednak towar do niej dotarł. W kwietniu br. dostała kolejne pismo, że musi zapłacić 139 zł za zamówienie, którego ani nigdy nie składała ani nic nie otrzymała. Później było tylko gorzej. Kolejne wezwania z (nieistniejącej, jak ustalili policjanci) sądowej kancelarii windykacyjnej na kwotę 237 zł. Po tym wszystkim pokrzywdzona zgłosiła się na policję. Funkcjonariusze ustalili, że takich oszustw w kraju jest więcej. Sami elbląscy funkcjonariusze prowadzą dziesięć takich spraw. Mają pewne ustalenia i współpracują z policjantami na terenie kraju. Sprawa jest prowadzona jako oszustwo, za co grozi kara do 8 lat więzienia.

Jak reagować?
- Przede wszystkim nie należy podawać swoich danych i nie potwierdzać ich telefonicznie. Jak najszybciej przerwać rozmowę, nie dać się wciągnąć w dyskusję. Trzeba pamiętać, że nie ma nic za darmo. Nie wolno wyrażać zgody nawet na darmowe przesłanie czegokolwiek – kończy aspirant Mironiuk.

Źródło: Dziennik Elbląski

Dostęp do Reportera, ciekawych wywiadów, obszernych reportaży oraz 40 innych czołowych portali w Polsce. Dołącz do czytelników ceniących dobrą informacje. Zarejestruj się w PIANO już teraz KLIKNIJ TUTAJ

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB