Ares przez lata stróżował na parkingu jednego z elbląskich hoteli. Pod koniec życia schorowany i wychudzony trafił do schroniska dla zwierząt. Był w tak złym stanie, że został uśpiony. Policja sprawdza, czy doszło do znęcania się nad nim.
Historię Aresa opisaliśmy w „Dzienniku Elbląskim” 13 stycznia. Pies przez wiele lat pilnował jednego z hotelowych parkingów w Elblągu. Był tak w fatalnym stanie, że w styczniu tego roku przedstawiciel Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals, które w Elblągu prowadzi schronisko dla bezdomnych zwierząt, odebrali psa właścicielowi.Więcej o historii Aresa przeczytasz także w dzisiejszym (26.01) wydaniu "Dziennika Elbląskiego". Wydanie elektroniczne kupisz tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!