Reklama

Z Elbląga do Krynicy Morskiej popłyniemy latem statkiem

12/05/2016 09:38

Stratę w wysokości 270 tys. zł zanotował na koniec 2015 roku elbląski port. W stosunku do bardzo dobrego 2014 roku, przeładunki spadły tu o 42 procent. Zarząd portu cały szuka nowych możliwości rozwoju tej jednostki. Oprócz uruchomienia tu odpraw fitosanitarnych takim kierunkiem ma być reaktywacja w Elblągu kursów żeglugi pasażerskiej na Mierzeję Wiślaną.

Ostatnie regularne rejsy z Elbląga na Mierzeję Wiślaną realizowała w 2010 roku Żegluga Gdańska przy wsparciu pieniężnym elbląskiego samorządu. Przez następne lata mimo starań i próśb, samorząd nie był chętny do finansowania tego przedsięwzięcia. Zyskiwało na tym m.in Tolkmicko, które w swojej ofercie proponuje kursy tramwajem wodnym do Krynicy Morskiej.

Teraz jednak, elbląski port szukając dla siebie nowych kierunków rozwoju, rozmawia z prywatnymi armatorami, którzy są zainteresowani uruchomieniem kursów wodnych z Elbląga do nadmorskiej Krynicy.
— Jeden z nich jest nawet bardzo konkretny w tym pomyśle. Spółka Żegluga Elbląska zakupiła w Holandii jednostkę pływającą i prawdopodobnie już w lipcu ruch pasażerski na Mierzeję zacznie funkcjonować — mówi Arkadiusz Zgliński, dyrektor Zarządu Portu Morskiego w Elblągu. — Jeśli miasto posiadałoby jakieś środki, mogłoby np. partycypować w dopłatach do biletów, tak, jak to bywało w latach wcześniejszych. Natomiast na dziś cały wkład pieniężny pochodzi od armatora.
Należy podkreślić, że jednostka nie będzie działać na zasadzie tramwaju wodnego, gdyż zarejestrowana jest jako statek żeglugi śródlądowej. Będzie cumowała na Bulwarze Zygmunta Augusta, na nowym nabrzeżu. Elbląski port zaproponował armatorowi zwolnienie z opłaty przystaniowej.

— Mimo napiętego budżetu, w dalszej perspektywie jest to na pewno dobre posunięcie, bo musimy stworzyć armatorom warunki, by czymś przyciągnąć ich do elbląskiego portu. Reaktywacja ruchu pasażerskiego będzie także oznaczała dla nas przychody z opłat pasażerskich od wejścia i zejścia na pokład. Jednorazowo to kwota 11 Eurocentów za osobę. Być może będziemy także pobierać opłatę od tonażu pływającej jednostki — mówi Arkadiusz Zgliński.

Jednostka będzie mogła pływać zarówno na Mierzeję Wiślaną jak i do obwodu kaliningradzkiego. Do nadmorskiej miejscowości zawiezie swoich pasażerów w 2,5 godziny. Dyrektor elbląskiego portu wskazuje, że może to być świetna alternatywa dla ruchu kołowego, szczególnie teraz gdy droga S7 jest w remoncie i tworzą się na niej korki.
AS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama