środa, 24 stycznia 2018. Imieniny Felicji, Roberta, Sławy

Odnaleziono i zidentyfikowano szczątki Stefana Skrzyszowskiego

2016-06-10 07:49:22 (ost. akt: 2016-06-10 08:04:43)

Autor zdjęcia: materiały IPN

W Pałacu Prezydenckim w Warszawie w czwartek odbyła się uroczystość wręczenia not identyfikacyjnych 22 rodzinom ofiar dwóch totalitaryzmów – komunistycznego i niemieckiego. Na liście zidentyfikowanych znalazł się Stefan Skrzyszowski, który był związany z Elblągiem w pierwszych latach po II wojnie światowej.

Podczas czwartkowej uroczystości w Pałacu Prezydenckim prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Łukasz Kamiński przypomniał, że projekt poszukiwań szczątków ofiar rozpoczął się jesienią 2011 r.
— I stał się najważniejszym zadaniem IPN. Rok później prace rozpoczęła Polska Baza Genetyczna Ofiar Totalitaryzmów, umożliwiająca identyfikację odnalezionych szczątków — mówił. — W ten sposób spłacamy wielki dług Rzeczpospolitej wobec jej bohaterów. Dzisiaj poznajemy kolejne nazwiska zidentyfikowanych osób. Są wśród nich także ofiary terroru niemieckiego. To, że poszukując szczątków ofiar terroru komunistycznego, odnaleźliśmy też zamordowanych przez drugi system totalitarny, jest wielkim symbolem polskiej historii XX w.

Bilans dotychczasowych prac to ponad 800 odnalezionych osób, z czego 66 zidentyfikowano. W czwartek wręczono noty identyfikacyjne 22 rodzinom. To efekt prac poszukiwawczych, jakie IPN przeprowadził w Warszawie, Rzeszowie, Białymstoku, Tarnowie oraz Gdańsku.

Stefan Skrzyszowski – pseud. „Bolek”, ur. 11 lub 27 grudnia 1911 r. w Złoczowie. W latach 1931–1933 odbył służbę wojskową. W końcowym okresie wojny prawdopodobnie był żołnierzem AK. W sierpniu 1944 r. wcielony w szeregi „ludowego” Wojska Polskiego, skąd w lutym 1945 r. zdezerterował.

Po wojnie Skrzyszowski trafił na ziemie odzyskane, najpierw do Stargardu, pod nazwiskiem Jan Kruk. Później dostał nowe, fałszywe dokumenty na nazwisko Janusz Patera i w 1946 roku przyjechał do Elbląga.

— Mieszkał na ul. Szopena 26. Początkowo pracował w spółdzielni rolno-hodowlanej jako szofer. W maju 1946 r. poznał w Elblągu swoją miłość, kresowiaczkę Wandę — opowiada nam Grażyna Wosińska, która przygotowuje książkę o Skrzyszowskim.

Podczas pracy nad nową książką Wosińska poszukiwała świadków z tamtych lat.
— Wydawało mi się marzeniem ściętej głowy, że znajdę w Elblągu takich świadków — opowiada. — A jednak udało się. Ojciec elblążanki Heleny Maślińskiej, Ignacy Maśliński pracował w fabryce wyrobów blaszanych przy ul. Stoczniowej razem ze Skrzyszowskim. Ludzie go pamiętali, jako człowieka, który śmiało występował w sprawie obrony praw pracowników. Był odważny, bo by mówić w 1946 r. trzeba było mieć niesamowitą odwagę. Zapamiętano go, chociaż pracował tam jedynie pół roku — dodaje.

W maju 1951 r., za pośrednictwem brata Mariana, nawiązał kontakt z funkcjonariuszem bezpieki Henrykiem Wendrowskim, podającym się za członka WiN. W ten sposób nieświadomie został wciągnięty do kombinacji operacyjnej o kryptonimie „Cezary” – tj. do tworzonej przez MBP fikcyjnej – prowokacyjnej V Komendy WiN. W listopadzie 1951 r. został przerzucony do Delegatury Zagranicznej WiN, gdzie przeszedł kurs radiotelegrafisty. W listopadzie 1952 r. razem z Dionizym Sosnowskim zostali zrzuceni na spadochronach z amerykańskiego samolotu na terenie woj. koszalińskiego. Nieświadomi prowokacji, sporządzali raporty z przeprowadzonych kursów i szkoleń.

Obaj zostali aresztowani 6 grudnia 1952 r. i w pokazowym procesie skazani na śmierć. Zamordowani 15 maja 1953 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie. Szczątki Stefana Skrzyszowskiego zostały odnalezione przez zespół IPN pod kierownictwem prof. Krzysztofa Szwagrzyka 23 maja 2013 r. w kwaterze „Ł” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie.

Więcej o czwartkowej uroczystości: tutaj




Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. CO ?!!! #2008478 | 88.199.*.* 10 cze 2016 12:29

    NA JAKIEJ ULICY MIESZKAŁ? SZOPENA... SZOK. Nawet nie wiedziałem, że jest taka ulica w Elblągu

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz