Artystyczny reportaż z powrotu z Archangielska

2016-08-21 18:36:01(ost. akt: 2016-08-21 18:43:13)

Autor zdjęcia: juliabistula.com

Centrum Sztuki Galeria EL zaprasza na wystawę reportażową Julii Bistuły "Projekt – biografia: Powrót z Archangielska (Арха́нгельск)", której wernisaż odbędzie się w czwartek 8 września o godz. 18.
O wystawie mówi jej kuratorka, Karina Dzieweczyńska:
"Julia Bistuła po raz pierwszy pojawiła się w Elblągu w Galerii EL 18 maja 2015 roku. Artystka zaproszona została z myślą o realizacji wystawy rodzaju „site specific”. Z powodu różnych okoliczności, prace przeciągnęły się w czasie, a termin wernisażu wystawy przekładany był kilka razy. Dla artystki proces tworzenia wystawy był niezwykle trudny i mozolny. Wymagał od niej maksymalnego skupienia i traumatycznego poświęcenia, bo rozdrapywania niezagojonych ran fizycznych, a przede wszystkim – psychicznych. Artystka pracując nad poszczególnymi artefaktami, nieustannie prowadziła ze sobą wewnętrzny dialog, który metodycznie, z niebywałym pietyzmem, „przepracowywała”, porządkowała i ostatecznie podzieliła na stacje – jak sama określiła – „swojej drogi krzyżowej”. W efekcie długiego procesu, powstała jej osobliwa „rozmowa ze sobą samą o drodze”, którą poświęciła pamięci swojego ojca.
Po tematykę wystawy Julia Bistuła sięgnęła do swojego życia, do dnia 4 lipca 2013 roku, w którym zginął jej ojciec, a ona sama doznała bardzo poważnych i trwałych obrażeń ciała.
W „rozmowie ze sobą” pisze: „Z pokładów podświadomości, snów i koszmarów na jawie, wydobywam te, które chcę pokazać w Galerii EL. Gdy to miejsce pojawiło się na mojej drodze, przybrało rolę castrum doloris (zamek boleści) dla mojego osobistego theatrum funebris (spektakl żałobny). Podjęłam niełatwą decyzję odbycia raz jeszcze drogi krzyżowej, której doświadczyłam.
Chowam ją w szuflady, zamykam w gabloty i przetwarzam w wielowymiarowe obiekty. Część z nich odnosi się do momentu zmiany perspektywy mojego spojrzenia na niedoszłą utratę własnego życia i dożywotnią utratę zdrowia. Są one także zapisem śmierci mojego ojca i tym samym utraty ważnej dla mnie osoby. Były też przypadkowymi świadkami tragicznego zdarzenia. Przeobraziłam je w osobliwe i osobiste dla mnie relikwie, nadając im znaczenie sacrum.
Wystawa jest przeprawą po pamiątkach z podróży, artystycznym reportażem z perspektywy ofiary wypadku. Арха́нгельск, pojawiający się w tytule wystawy, jest destynacją tragicznej w skutkach wyprawy. Opuszczając to miasto, nie spodziewałam się, że tak długo przyjdzie mi do niego wracać. Wędrówka okazała się nieprzewidywalna i ciężka. Nie mogłam się wcześniej do niej przygotować, a w nieunikniony sposób ją odbyłam. Podróż z moim ojcem, której głównym zamysłem było przemierzanie bezdroży Rosji, zakończyła się tragicznie. W drodze powrotnej z Archangielska, na spokojnym odcinku drogi, jadący z naprzeciwka samochód uderzył w nasz, tym samym kończąc dotychczasowy etap mojego życia i otwierając nowy”.

Na wystawę złoży się 15 osobistych stacji drogi krzyżowej, które artystka odkrywa przed widzem, wchodząc w trudną tematykę: śmierci, przepracowania jej i próby pogodzenia się z utratą kogoś bliskiego oraz (po)radzenia sobie na nowo z tym, co zostało.
Galeria EL


Źródło: Dziennik Elbląski