środa, 13 grudnia 2017. Imieniny Dalidy, Juliusza, Łucji

Wyrzucił psa przez okno z III piętra. Skazany na 480 godzin prac społecznych

2016-11-18 17:13:30 (ost. akt: 2016-11-18 17:36:46)

Autor zdjęcia: Komenda Miejska Policji w Elblągu

Rok ograniczenia wolności i prace społeczne, 1000 złotych wpłaty na schronisko oraz pięcioletni zakaz posiadania zwierząt. Taką karę sąd wymierzył 54-letniemu elblążaninowi, który w czerwcu tego roku wyrzucił swojego psa z okna mieszkania na III piętrze.

Nie wiadomo, co powodowało 54-letnim elblążaninem, który 28 czerwca tego roku wyrzucił swojego 6-miesięcznego kundelka z okna mieszkania na ul. Kasprzaka. Skowyt poranionego psa usłyszeli świadkowie i to oni wezwali policję. Zwierzę z poważnymi obrażeniami trafiło pod opiekę lekarzy weterynarii. Mężczyzna nie przyznawał się do wyrzucenia zwierzęcia, chociaż podczas zatrzymania miał podrapane ręce, które świadczyły o tym, że zwierzę broniło się przed swoim oprawcą. Ten w chwili zdarzenia był kompletnie pijany i miał 2,3 promila alkoholu.

Za wyjątkowo brutalne znęcanie się nad zwierzętami 54-latkowi groziło do dwóch lat więzienia. Zapadł w jego sprawie wyrok.
— Jest to wyrok nakazowy i orzeka rok ograniczenia wolności. W tym czasie mężczyzna ma odpracowywać po 40 godzin prac społecznych każdego miesiąca. Poza tym ma wpłacić 1000 złotych nawiązki na rzecz elbląskiego schroniska. Został także orzeczony pięcioletni zakaz posiadania przez niego zwierząt, a także ograniczenie spożycia alkoholu. 54-latek został zwolniony z kosztów sądowych. Wyrok jest już prawomocny — mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Pracownicy elbląskiego schroniska nie wykluczają jednak, że skrzywdzony pies może nadal znajdować się w bliskim otoczeniu mężczyzny.
— Po zdarzeniu interweniowaliśmy w tym mieszkaniu. Psem, bardzo profesjonalnie i z sercem, zaopiekował się syn skazanego 54-latka. Zapewnił mu leczenie, otoczył opieką weterynarza i troską. Tłumaczył nam też, że ojciec wyprowadził się z mieszkania i teraz jest on jedynym opiekunem zwierzęcia — mówi Agnieszka Wierzbicka, kierownik Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Elblągu. — Teraz, gdy wyrok zapadł, wybierzemy się tam z ponowną interwencją. Jeśli okaże się, że jednak ojciec wrócił do tego mieszkania, od tego wyroku złożymy odwołanie i będziemy chcieli odebrać psa. Zwierzę nie może przebywać ponownie w otoczeniu swojego kata.
as

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB