Wtorek, 17 października 2017. Imieniny Antonii, Ignacego, Wiktora

Siostry odnalazły się po 65 latach. Pomogła publikacja w Dzienniku Elbląskim

2016-12-20 11:56:12 (ost. akt: 2017-01-06 13:55:07)
Historię opisaliśmy w piątkowym (16.12) wydaniu Dziennika Elbląskiego

Historię opisaliśmy w piątkowym (16.12) wydaniu Dziennika Elbląskiego

Niesamowity finał historii, którą opisaliśmy w piątkowym "Dzienniku Elbląskim". Pani Zofia odnalazła siostrę, której szukała bezskutecznie od ponad 50 lat! Obie panie się już skontaktowały ze sobą i umówiły się na spotkanie, do którego dojdzie podczas najbliższych Świąt Bożego Narodzenia.

Historię pani Zofii opisaliśmy w piątkowym wydaniu "Dziennika Elbląskiego". 75-letnia mieszkanka Gdyni od ponad pół wieku szukała swojej przyrodniej siostry, Teresy. Dziewczynki rozdzielono w 1951 r. po śmierci ich ojca Filipa Bunalskiego.


— Odnaleźć Teresę. To moje ostatnie i zarazem największe życiowe marzenie — mówiła pani Zofia. — Mam nadzieję, że spełni się ono przed śmiercią. Nigdy nie przestałam o niej myśleć, przez całe życie nosiłam Teresę w sercu. Szukałam jej na wszystkie dostępne mi sposoby. Niestety, bez rezultatu. Niedawno, dzięki znajomemu, odkryłam, że ślad za moją siostrą prowadzi do Elbląga. Nie tracę więc nadziei na spotkanie z nią. Może stanie się to właśnie po opisaniu przez „Dziennik Elbląski” naszej historii, może wówczas Teresa się do mnie odezwie, bo szczegóły rodzinne pozwolą na to? — mówił nam pani Zofia. — Wyobrażam sobie ten moment, w którym się spotykamy. Na samą myśl truchleje mi serce i płyną łzy. Nie ukrywam, że trochę się bałabym się tego spotkania. A z drugiej strony tak bardzo chcę ją odnaleźć.

Gdy rozdzielił je los, Zofia miała 9 lat, a Teresa około 1,5 roku. Pani Zofia nie zapomniała o siostrze. Szukała przez ponad 50 lat. Udało się jej ustalić, że może mieszkać w Elblągu, ale tutaj ślad się urywał...
Jak wiemy teraz, także Teresa szukała swojej starszej siostry. Nie dane było im odnaleźć, chociaż, jak się okazuje, dzieliło je zaledwie około 100 kilometrów.

Nasza piątkowa publikacja przyniosła efekt. W poniedziałek odebraliśmy w redakcji telefon od Czytelniczki. To był strzał w dziesiątkę. Udało się nam dotrzeć do bliskich pani Teresy z Elbląga i przekazać im telefon do pani Zofii. We wtorek obie panie skontaktowały się ze sobą - po raz pierwszy od 65 lat!

Obie siostry pierwszą, na razie telefoniczną, rozmowę mają za sobą. Emocje były olbrzymie, obficie polały się łzy.
— Brak mi słów, by opisać, to, co czuję — mówi pani Zofia. — Dzięki wam po pół wieku poszukiwań odnalazłam siostrę Teresę. To będą cudowne święta. Rozmawialiśmy już przez telefon, niebawem się spotkamy. Byłyśmy szczęśliwe, chociaż obie płakałyśmy. W sumie to nie mogłam wydusić słowa. Tereska mówi do mnie, ale ja już jestem taka stara, powiedziałam do niej: dziecko, ja jestem jeszcze starsza, ale nadrobimy stracony czas.
daw

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. jagles #2143275 | 79.186.*.* 25 gru 2016 17:08

    Bym polemizował ze to foto po lewej to jedna z sióstr.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Nawet podobne #2139888 | 83.24.*.* 20 gru 2016 19:23

    te " siostry" ????

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Iza #2139800 | 151.248.*.* 20 gru 2016 17:32

    Osoba po lewej to raczej mężczyzna

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. mikro #2139627 | 195.206.*.* 20 gru 2016 13:16

      Co za wspaniała historia! Na jedynkę do jutrzejszej Gazety Olsztyńskiej i Dziennika Elbląskiego :-) Pozytywne wiadomości przed świętami!

      Ocena komentarza: warty uwagi (12) ! - + odpowiedz na ten komentarz