Reklama

Proces ws. gwałtu na tłumaczce. Pokrzywdzona zostanie przesłuchana podczas wideokonferencji

30/01/2017 21:24

Trwa proces dwóch byłych ratowników medycznych w sprawie gwałtu na tłumaczce. Pokrzywdzona kobieta zostanie przesłuchana w sądzie podczas wideokonferencji.

Ponowny proces dwóch mężczyzn, byłych ratowników medycznych, w Sądzie Rejonowym w Elblągu rozpoczął się w marcu 2016 r. Mariusz C. jest oskarżony o zgwałcenie tłumaczki podczas szkolenia w Kaliningradzie, a Jarosław G. o dokonanie tzw. innej czynności seksualnej. Proces toczy się za drzwiami zamkniętymi.

Do tej pory odbyło się sześć rozpraw, jednak na żadnej z nich nie stawiła się pokrzywdzona kobieta, choć i ona, i jej pełnomocnik o terminach rozpraw byli zawiadamiani prawidłowo.
— Obecność pokrzywdzonej była obowiązkowa na trzech rozprawach: 10 maja, 20 września i 22 listopada 2016 r. Pierwsza nieobecność została usprawiedliwiona, dwie kolejne nie, stąd sędzia zadecydował o nałożeniu na pokrzywdzoną grzywny w wysokości 500 zł. Od tej decyzji odwołał się pełnomocnik kobiety, ale w grudniu sąd utrzymał to postanowienie w mocy — mówi sędzia Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Kolejna rozprawa została wyznaczona na 28 marca. Na wniosek adwokata, kobieta zostanie teraz przesłuchana podczas wideokonferencji. Bo, jak twierdzi, ma ku temu powód.
— Pokrzywdzona stawi się w siedzibie sądu przy ul. Pułkownika Dąbka, zaś rozprawa odbędzie się w budynku sądu przy pl. Konstytucji — wyjaśnia sędzia Zientara.— Połączymy się z salą, w której będzie pokrzywdzona, bo jak się okazuje, nie chce mieć przede wszystkim kontaktu z oskarżonymi i pragnie utrzymać swobodę swojej wypowiedzi bez obciążeń psychicznych. To na pewno nie jest sytuacja standardowa i odbiega od przyjętych kryteriów. Niemniej możliwości techniczne dają takie rozwiązania i ten wniosek został przez sąd uwzględniony — dodaje.

Sprawa dotyczy służbowego wyjazdu do Kaliningradu z 2013 r. Tam dwóch ratowników medycznych miało seksualnie wykorzystać panią Aleksandrę, tłumaczkę z Elbląga. W pierwszym procesie mężczyźni zostali uznani winnymi gwałtu oraz tzw. innej czynności seksualnej i skazani. Mariusz C. na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat, a Jarosław G. na karę 8 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata.
Apelację od tego wyroku wniosły obie strony. Początkowo pokrzywdzona kobieta chciała, żeby proces toczył się w innym niż elbląski sąd. Jednak Sąd Najwyższy odrzucił ten wniosek. Oskarżeni mężczyźni nie przyznają się do winy.
as

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama