Wtorek, 17 września 2019. Imieniny Franciszka, Lamberty, Narcyza

Życie pani Małgorzaty jest gehenną, a urzędnicy nie mogą jej pomóc

2017-04-24 12:23:17 (ost. akt: 2017-04-24 12:51:17)
Małgorzata Kosecka 


choruje od niemal 20 lat. Dwa razy odmówiono jej pieniędzy z PEFRON, na przystosowanie łazienki

Małgorzata Kosecka 


choruje od niemal 20 lat. Dwa razy odmówiono jej pieniędzy z PEFRON, na przystosowanie łazienki

Autor zdjęcia: Arkadiusz Kolpert

Pani Małgorzata jest niepełnosprawna od 20 lat. Ma za sobą dwie poważne operacje mózgu. Po domu porusza się tylko z pomocą córki. Marzy o łazience, w której mogłaby sama się umyć. Samej nie stać jej na wyremontowanie pomieszczenia.

Małgorzata Kosecka 


choruje od niemal 20 lat. 43-letnia mieszkanka Nowego Dworu Elbląskiego (gm. Gronowo Elbląskie) przeszła dwie poważne operacje naczyniaka w mózgu, pierwszą już jako 24-latka, drugą w kwietniu ubiegłego roku. Chociaż obie przebiegły pomyślnie, to nie obeszło się bez skutków ubocznych, które doprowadziły panią Małgorzatę do niepełnosprawności. I to o stopniu znacznym, co potwierdza m.in. orzeczenie Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności.

W domu pani Małgorzata porusza się tylko z opiekunem, bo ma niesprawne nogi. Tę rolę wzięła na siebie 22-letnia Patrycja, córka pani Małgorzaty, która po ukończeniu szkoły średniej zrezygnowała z dalszej nauki, by pomagać mamie.


— Mama nie jest osobą, która się poddaje. Wszystko chciałaby robić sama, ale pomoc jest jej potrzebna. Sama na przykład się nie uczesze, bo ma niesprawną rękę. Buta na chorą nogę też nie da rady założyć. Samodzielnie się nie umyje, zawsze muszę jej pomagać, bo nasza łazienka nie jest przystosowana do potrzeb osoby niepełnosprawnej — mówi Patrycja.


Pani Małgorzata nie ukrywa, że jej życie nie należy do najłatwiejszych.

— Do łazienki muszą mnie prowadzać, wózek inwalidzki nie przejedzie przez za wąską futrynę. Do brodzika też nie wejdę, bo próg jest za wysoki. A jeżeli wejdę prawą nogą, to lewej już i tak nie podniosę. Nie dam rady wejść tam i utrzymać równowagi, a co dopiero wyjść z brodzika? Córka mnie przytrzymuje i wychodzimy razem — opowiada kobieta.


Pani Małgorzata dwukrotnie, w 2016 r. i 2017 r., starała się o dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych na przystosowanie łazienki do potrzeb osoby niepełnosprawnej. Bo jak mówi, bez pomocy PFRON rodziny nie stać na odpowiednią aranżację pomieszczenia.


— Jest nas troje: ja, córka i mąż. Żyjemy z dwóch rent, bo mąż również jest rencistą, plus zasiłek opiekuńczy, który otrzymuje córka. Razem jest tego około 2 tys. zł. Z tych pieniędzy musimy zrobić opłaty, kupić jedzenie, czasem jakieś ubranie, opał na zimę, leki i opłacić dojazdy na rehabilitację — mówi pani Małgorzata. — Moja choroba pociągnęła za sobą fortunę. Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby nie pomoc mojej mamy. Same dojazdy na rehabilitację kosztują, a od maja znów ją zaczynam, codziennie przez trzy tygodnie. Nawet nie mogę dorobić, bo stan zdrowia nie pozwala. Mam też kłopoty z pamięcią — dodaje.

Pierwszy wniosek o dofinansowanie do remontu łazienki złożyli w zeszłym roku.
— Odpowiedź przyszła negatywna, bo nie mieli już pieniędzy na koniec roku, po prostu za późno złożyliśmy to poddanie. Lecz drugi raz złożyliśmy je w styczniu tego roku. Przyjechała komisja, obejrzeli łazienkę, mniej więcej mówili, co mogłoby być zrobione: między innymi brodzik. Mnie przy tym nie było, bo leżałam w szpitalu. I przed Świętami Wielkanocnymi przyszedł list, taki prezent, z negatywną odpowiedzią — opowiada kobieta.

Pani Małgorzata jest rozżalona negatywną decyzją. Nie kryje łez.

— Marzyłam o łazience. Chciałabym się umyć, tak po prostu, bez skrępowania czyjąś obecnością. Przecież pani jako kobieta chyba to rozumie? I córce byłoby lżej. Ona teraz chciałaby wyjechać do pracy do Gdańska. Kto wówczas mi pomoże? To jest niesprawiedliwa decyzja. Mają przecież jakieś pieniądze na takie cele, dlaczego mi odmówiono? Była to pierwsza duża rzecz w życiu o jaką poprosiłam. Nie lubię wyciągać ręki o pomoc i radzę sobie jak mogę — żali się pani Małgorzata. 


— Córka nie chce o tym mówić, ale często siedzi i płacze. Załamuje się przez tą łazienkę. Napisaliśmy odwołanie, zobaczymy co będzie — dodaje Danuta Rzymowska, mama pani Małgorzaty.


Tomasz Domżalski, dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Elblągu, który podpisał się pod informacją o negatywnym rozpatrzeniu wniosku pani Małgorzaty, mówi, że doskonale zna jej sytuację i ją rozumie. Jednak pieniądze z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych są za małe, by dotacje otrzymali wszyscy jej potrzebujący. 


— Wniosek pani Małgorzaty Koseckiej został wysoko przez nas oceniony i zapunktowany. Znalazła się w 30 procentach tych wnioskodawców, którzy odwiedzili nasi urzędnicy — mówi dyrektor Domżalski.


— Po pierwsze: nie zastaliśmy pani Małgorzaty w domu, bo nikt nas nie powiadomił, że przebywa ona w szpitalu. Nie byliśmy więc w stanie zweryfikować jej stanu zdrowia — mówi jedna z uczestniczących w tej wizycie urzędniczek.— Przeprowadziliśmy wstępną weryfikację. Oprócz likwidacji barier architektonicznych, m.in. poszerzenia drzwi do łazienki, czy niskiego brodzika, zaproponowaliśmy wyniesienie pralki do kuchni, tak, by łazienka miała większą powierzchnię. Zdziwiło nas, że od razu spotkaliśmy się z odmową: państwo zaproponowali przesunięcie ściany. Jeśli chcieli powiększyć łazienkę, to oczywiście mogli to zrobić przy tej okazji, ale z własnych środków. Od razu powiedzieliśmy, że nie przyznamy dofinansowania na powiększenie łazienki, jedynie na dostosowanie. 


Ale to nie z tego powodu wniosek pani Małgorzaty rozpatrzono negatywnie, lecz po porostu z braku pieniędzy. W 2017 r. PCPR w Elblągu na likwidację barier architektonicznych może przeznaczyć kwotę 52500 zł.

— To wystarczyło na dofinansowanie sześciu łazienek na 41 złożonych wniosków oraz jeden podjazd dla niepełnosprawnego dziecka. Sytuacja pani Małgorzaty Koseckiej nie wynika z tego, że my nie chcemy jej pomóc, czy że jesteśmy skąpi. Po prostu nie mamy takich pieniędzy, by pomóc wszystkim wnioskującym. Potrzebowalibyśmy pół miliona złotych, żeby wszyscy wnioskujący byli zadowoleni — mówi dyrektor Domżalski.


Jaka jest szansa, że pani Małgorzata otrzyma dotację z PEFRON na swoją wymarzoną łazienkę?Jeśli ktoś rezygnuje z dofinansowania, to istnieje możliwość rozpatrywania kolejnych wniosków. 
Takie przypadki już były.

— Często ludzie są przekonani, że "zrobią" sobie z PFRON-u całą łazienkę. Gdy się okazuje, że możemy dać im pięć-sześć tysięcy, bo tyle kosztuje faktyczne przystosowanie pomieszczenia, to rezygnują — mówi dyrektor Domżalski.

Osoby, które mogą i chciałyby pomóc pani Małgorzacie, proszone są o kontakt z redakcją: 55 611 46 00.

Anna Dawid

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (6) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. kosmita #2265500 | 188.146.*.* 13 cze 2017 22:13

    Ciapate jak przyjadą do Polski to dla tych znajdzie się wszystko !!!!!!!

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Ana #2230627 | 37.47.*.* 25 kwi 2017 08:37

    A dzisi w pytaniu na śniadanie uslyszalem q rozmowie o komunikacji miejskiej Polaków że Olsztyn dzięki inwestycji tramwajowej przestał jeździć tylko stal się żółwiem.fakt moja średnią prędkosc jak nie wyjeżdżam z miasta od pon do piątku to 30na godz mówią prawde

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. maxi #2230567 | 78.10.*.* 25 kwi 2017 07:43

    To przykre ze urzędnicy nie potrafią poradzić p.Malgorzacie,nie udolność czy brak kompetencji? a może potrzebna jest wszechmocna telewizja!!!!!!!!!!!

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. koziołek matołek #2230417 | 205.201.*.* 24 kwi 2017 22:42

    czy nie jest wiadomym że urzędasy to istoty bez narządu zwanego sercem oraz odruchu współczucia...

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  5. Xau #2230060 | 94.254.*.* 24 kwi 2017 16:30

    Trudno kogoś namawiać do łamania prawa - pralka w kuchni jest nielegalna (nie wiem czy pojawiła się nowelizacja prawa budowlanego).

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Pokaż wszystkie komentarze (6)