Przed elbląskim sądem toczy się proces 21-letniego Marcina H., kierowcy osobowej hondy, która w lipcu 2015 roku zderzyła się z karetką jadącą na sygnale. W tej sprawie zapadł już jeden wyrok. W czerwcu br., kierowca pojazdu ratowniczego dostał karę w zawieszeniu.
To był jeden z najtragiczniejszych wypadków drogowych w historii Elbląga. 29 lipca 2015 roku karetka pogotowia jechała na sygnałach świetlnym i dźwiękowym z wezwaniem do próby samobójczej. Na skrzyżowaniu ulic 12 Lutego i generała Grota Roweckiego zderzyła się z osobową hondą. W wypadku zginął pasażer osobówki, 37-letni mężczyzna, a obrażenia odnieśli lekarz oraz ratownik medyczny. Ranni zostali również kierowca hondy oraz pasażerki: 21-letnia i 33-letnia kobieta.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!