Wtorek, 21 sierpnia 2018. Imieniny Franciszka, Kazimiery, Ruty

To nie jest zlot nawiedzonych feministek. Elblążanki pojechały na Kongres Kobiet

2017-09-08 12:27:11 (ost. akt: 2017-09-08 12:36:07)

Autor zdjęcia: Aleksandra Szymańska

To nie jest zlot czarownic, nawiedzonych feministek, czy agitacja polityczna. To spotkanie z mądrymi ludźmi, którzy chcą i potrafią nas wysłuchać — przekonują mieszkanki Elbląga i okolic, które wyruszyły do Poznania na Kongres Kobiet.

Kongres Kobiet odbędzie się już po raz dziewiąty. Biorą w nim udział tysiące kobiet z całego kraju, także zza granicy. Spotykają się, by omawiać najistotniejsze kwestie towarzyszące życiu polskich kobiet, dotyczące ich spraw zawodowych, rodzinnych, działalności społecznej czy aktywności w polityce. To okazja do tego, by posłuchać interesujących dyskusji, wziąć udział w warsztatach tematycznych. To także okazja do nauki, poznawania poglądów różnych środowisk i poszerzania swojej wiedzy.

Bo panie są dziś poważnymi - i równymi - partnerkami do rozmów i działań. Przynajmniej w teorii. Bo w praktyce bywa inaczej.
— Jesteśmy tak samo wykształcone, jak mężczyźni, piastujemy te same stanowiska, ale płace mamy już nierówne. Dlatego chcemy rozmawiać rzeczowo i kulturalnie także z tymi, którzy mają niekoniecznie takie same poglądy na świat, jak my. Chcemy powiedzieć, w jakiej Polsce chcemy żyć i wskazać na nasze problemy: dostępność do opieki nad niepełnosprawnymi, miejsca dzieci z dysfunkcjami w publicznych szkołach w Polsce, roli kobiety w mediach czy w polityce — mówi Jadwiga Król z Elbląga, radna sejmiku województwa warmińsko-mazurskiego. — W końcu zastanowimy się nad tym, czy program 500 plus otworzył, czy zamknął rynek pracy i czy da się żyć za emerytury, które dostajemy. Jedziemy na kongres zwartą grupą 150 pań, z których 50 procent stanowią mieszkanki małych miejscowości i wsi. To mnie ogromnie cieszy, bo bardzo zależy mi na tym, by to właśnie one czuły, że mają wpływ na życie w Polsce. A problemów mają bez liku: wystarczy choćby wspomnieć o utrudnionej dostępności do lekarzy czy do niektórych działów kultury.

Na kongres już po raz dziewiąty pojechała Danuta Jadańska. Na co dzień pracuje w bibliotece w Żurawcu (gm. Markusy).
— W bibliotece prężnie działa Klub Seniora, w którym odbywają się ciekawe spotkania z zaproszonymi gośćmi i specjalistami z różnych dziedzin życia. Rozmawiamy np. o tym, jak ustrzec się przed naciągaczami, a nawet - jak bezpiecznie poruszać się na rowerze po drogach szybkiego ruchu. Przy kawie i ciastkach dzielimy się swoimi problemami i próbujemy znaleźć na nie skuteczne rozwiązania — opowiada pani Danuta.

— Takie spotkania w naszej bibliotece to świetny sposób na integrację i okazja, by wyrwać się z domu i pobyć we wspólnym gronie — dodaje Dorota Wasik, wójt gminy Markusy. — Taką ideę ma również Kongres Kobiet. Dziś jestem dumna, że z naszej gminy jedzie do Poznania 18 pań. Na kongresie wszystkie ładujemy swoje akumulatory, dzielimy się ze sobą swoimi doświadczeniami i wrażeniami. Kongres to doskonała okazja do tego, by dowiedzieć się jak ważne są kobiety. Że dziś wiedzą, czego chcą od życia i jak dużo i mądrze mają na temat tego życia do powiedzenia.
AS

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Kiki #2323717 | 83.20.*.* 8 wrz 2017 22:11

    Brawo Kodziary.Nie jest zapewne z waszego wyjazdu zadowolony wasz stary.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz