Trwa fatalna seria piłkarzy Olimpii Elbląg meczów bez zwycięstwa. W sobotę, chociaż przeważali w starciu ze Zniczem Pruszków i mieli kilka znakomitych sytuacji do strzelenia gola, przegrali 0:1.
Od początku sobotniego meczu widać było, że piłkarzom Olimpii bardzo zależy na zwycięstwie. Ostatni raz trzy punkty zdobyli 13 sierpnia, kiedy to na własnym stadionie pokonali Gwardię Koszalin 2:0. W meczu ze Zniczem chcieli przerwać serię pięciu spotkań bez zwycięstwa, dlatego zdecydowanie postawili na atak. Obrońcy drużyny z Pruszkowa już w pierwszym kwadransie mieli sporo pracy. Na bramkę strzelali Filip Kop-Ostrowski, Rafał Lisiecki oraz Michał Ressel, ale za każdym razem defensywa gości bądź bramkarz Piotr Misztal wybijali piłkę na rzut rożny. W 27. min Olimpia powinna objąć prowadzenie. Piłkę z głębi pola od Damiana Szuprytowskiego otrzymał Radosław Stępień i będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości strzelił z 13 metrów prosto w niego.Olimpia Elbląg — Znicz Pruszków 0:1 (0:1)
0:1 — Długołęcki (38)
Olimpia: Daniel — Kop-Ostrowski, Lewandowski, Iwanowski, Lisiecki, Szuprytowski, Kurbiel (76 Kołosow), Stępień, Ressel, Bojas (71 Szmydt), Rozumowski (70 Danowski)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!