środa, 12 sierpnia 2020. Imieniny Hilarii, Juliana, Lecha

Pastor Grzybowski z Rychlik

2017-11-12 08:00:00 (ost. akt: 2017-11-10 12:32:27)
Wilhelm G. Grzybowski, jako duszpasterz ewangelicki, spędził w Rychlikach 24 lata swego życia. W 1882 r. odszedł na emeryturę i wyjechał

Wilhelm G. Grzybowski, jako duszpasterz ewangelicki, spędził w Rychlikach 24 lata swego życia. W 1882 r. odszedł na emeryturę i wyjechał

Autor zdjęcia: arch. Lecha Słodownika

W historii tej wsi pastor Wilhelm Gottfried Grzybowski był niewątpliwie jedną z najciekawszych postaci.

Jego ojciec, Christian, był prawdopodobnie uczestnikiem powstania kościuszkowskiego. Po upadku powstania przybył w niewyjaśnionych okolicznościach z Warszawy do Elbląga „ze znaczną kwotą pieniędzy”. Z tych zasobów kupił gospodę „Elbinger Hof” (Dwór Elbląski) nad rzeką Elbląg, w pobliżu dzisiejszej przystani statków pasażerskich odpływających do Krynicy Morskiej. Wnet gospoda ta stała się azylem i miejscem spotkań wielu Polaków, przebywających w Elblągu oraz tych, którzy schronili się tu przed represjami carskimi.

Ze związku z Niemką Florentyną Öhm, która była również katoliczką, urodził się 14 stycznia 1802 r. w Elblągu syn Wilhelm Gottfried. Młode lata Wilhelm spędził w Elblągu, po czym podjął studia medyczne, a następnie teologiczne, początkowo w Berlinie, a od 1829 r. w Królewcu. Prawdopodobnie już w czasie pobytu w Elblągu przeszedł na ewangelicyzm, co nie było dziwne, ponieważ Elbląg i okolice zamieszkiwali w zdecydowanej większości zwolennicy tego wyznania.

Po ukończeniu studiów teologicznych był przez dłuższy czas nauczycielem domowym rodziny burggrafa Fabiana zu Dohna (1781-1830) w Kamieńcu (Finckenstein) koło Susza. Już jako student dawał próbki swego niezwykłego rzeźbiarskiego talentu, który rozwinął m.in. podczas pobytu w Kamieńcu. Pierwszą próbką jego możliwości była misternie intarsjowana kwiatami szkatułka na kosztowności. Pierwotnie przeznaczona dla przyszłej żony Wilhelma G. Grzybowskiego, ale pewnego razu została okazana królowi Prus Fryderykowi Wilhelmowi IV (1795-1840) w czasie jego wizyty u Dohnów. Król bez chwili wahania wyłożył sporą kwotę, by stać się właścicielem tego cacka.

W 1839 r. pastor Grzybowski był wzmiankowany jako proboszcz w Kościerzynie. Stąd przybył w 1858 r. do Rychlik, gdzie objął probostwo. Właśnie w Rychlikach wykonał swoje najsłynniejsze dzieło – rzeźbę „Głowa Chrystusa w koronie cierniowej” – Ecce Homo! Oto człowiek! Ta subtelnie wykonana w drzewie lipowym praca, eksponowana była na wystawie dzieł sztuki w Paryżu w 1867 r. i uzyskała nagrodę honorową. Mówiono wówczas, że Grzybowskiemu oferowano za nią 1000 marek, ale nie zgodził się jej sprzedać. Nieco później zmienił zdanie. Odstąpił ją za znaczną sumę dziedzicowi pobliskiego majątku w Wysokiej – Aleksandrowi von Below-Hohendorf, który... wspaniałomyślnie podarował ją do rychlickiego kościoła. Córka von Belowa uszyła dla rzeźby (mającej charakter medalionu) specjalną opończę przetykaną złotem i srebrem, która miała pochodzić z sukni królowej pruskiej Luizy.
Jednak największym dziełem pastora Grzybowskiego była budowa i wyposażenie kościoła w Rychlikach.

Nową świątynia powstała w latach 1875-77 na miejscu starego kościoła, pamiętającego jeszcze czasy zakonne. Stary ołtarz przekazano do kościoła w Wojciechach, w powiecie bartoszyckim. Nowy kościół zaprojektowano w stylu neogotyckim, jako nieotynkowany, z jasno-żółtej cegły, orientowany na planie prostokąta, a jego oryginalną cechą jest wysoka wieża, przypominająca „zatemperowany ołówek”, zakończona dużym, pozłacanym krzyżem oraz wejście do nawy głównej prowadzące przez zadaszoną kolumnadę (krużganek).

Większość podstawowego wyposażenia kościoła wykonał osobiście pastor Grzybowski, m.in. ołtarz z drzewa dębu, na którym przedstawił pojęcie Boga od czasów pogańskich, przez okres żydowski, do chrześcijaństwa. Alegoryczna egzemplifikacja bóstw pogańskich znalazła swe miejsce u podstawy ołtarza. Po lewej stronie znajdował się gryf, jako staroindyjski symbol i wyobrażenie tajemnicy pojednania, a między nimi Mojżeszowy dekalog – otoczony chmurami, piorunami i promieniami słonecznymi.
Na ołtarzu umieścił niezwykle cenny krucyfiks pochodzący z ok. 1425 r. (62 cm wysokości) oraz parę posrebrzanych świeczników, jeden z napisem „I.V.D. Heide 1685”. Z tyłu, za mensą ołtarzową, drzewo palmowe - jako wyobrażenie pokoju.

W koronie drzewa palmowego, w zwieńczonej gwiazdami ramie obraz przedstawiający głowę Chrystusa wykonaną z gipsu, gdzie widoczne wpływy B. Thorwaldsena. Nad ołtarzem umieścił koronę - jako wyobrażenie sprawiedliwości, i nieco wyżej gwiazdę polarną - jako symbol życia wiecznego. Gwiazda polarna znajdowała się w pozłacanym obramowaniu i wykonana była ze szkła pryzmatycznego. Wspomnianą wyżej palmę otaczał wieniec z pędów winorośli. Przy korzeniu palmy, u dołu, stały wyrzeźbione w drzewie zbroja, tarcza, hełm i miecz. Po obu stronach ołtarza znajdowały się dwa posągi apostołów: Piotra i Pawła, naturalnej wielkości, wykonane z białego gipsu — tu również pastor Grzybowski wzorował się na Thorwaldsenie. Oprócz ołtarza wykonał także żyrandol, organy pedałowe (13 registrów), ambonę i inne detale. Po wojnie sporo z tego wyposażenia zdemontowano, rozebrano empory boczne, ale została m.in. ambona, mensa ołtarzowa i prospekt organowy.

Wilhelm G. Grzybowski, jako duszpasterz ewangelicki, spędził w Rychlikach 24 lata swego życia. W 1882 r. odszedł na emeryturę i wyjechał do swych dzieci zamieszkałych w Poczdamie, a następnie do Zehlendorfu, gdzie zmarł 21 listopada 1895 r. w wieku 93 lat, jako najstarszy mieszkaniec tej późniejszej dzielnicy Berlina.
Dzieło życia pastora Grzybowskiego, stojący do dzisiaj kościół, wyświęcono 27 września 1877 r. ale rzeźba „Głowa Chrystusa w koronie cierniowej” eksponowana jest w innym miejscu.
Lech Słodownik

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB