Niedziela, 22 kwietnia 2018. Imieniny Łukasza, Kai, Nastazji

Łyżwiarze szybcy pomknęli po nowym torze

2017-12-09 12:52:38 (ost. akt: 2017-12-09 12:59:44)
Otwarcie toru uświetniły Ogólnopolskich Zawody „Festiwal Łyżwiarski”

Otwarcie toru uświetniły Ogólnopolskich Zawody „Festiwal Łyżwiarski”

Autor zdjęcia: Aleksandra Szymańska

Na ten obiekt łyżwiarze szybcy czekali kilkadziesiąt lat. W sobotę (9.12) odbyło się uroczyste otwarcie toru wrotkarsko-łyżwiarskiego "Kalbar". Do użytku został także oddany budynek sportowo-szatniowy z którego będą mogli korzystać sportowcy.


Tor przy ul. Agrykola 8 ma służyć amatorom wrotek, a od jesieni do wiosny na zamrożonym obiekcie będą mogli ćwiczyć także panczeniści z elbląskich klubów i wszyscy, którzy szczególnie upodobali sobie panczeny. Z otwarcia obiektu cieszy się Helena Pilejczyk, brązowa medalistka olimpijska w łyżwach szybkich na 1500 metrów w Squaw Valley w 1960 roku.

— Czekaliśmy na ten tor kilkadziesiąt lat. Kiedyś byliśmy sportową potęgą, jeśli chodzi o łyżwy szybkie: dziś także mamy wielu świetnych zawodników z elbląskich klubów, dlatego tak bardzo cieszę się, że w końcu będą mieli gdzie trenować. Jestem pewna, że dzięki temu obiektowi w niedługim czasie zawodnicy z Elbląga znowu będą groźni dla wszystkich rywali i odzyskają prymat w Polsce — mówiła podczas otwarcia obiektu Helena Pilejczyk.

Nazwa toru - "Kalbar" pochodzi od nazwiska elblążanina, Kazimierza Kalbarczyka, wieloletniego trenera łyżwiarzy szybkich.

— Moim zdaniem był najlepszym trenerem w Polsce, jeśli chodzi o łyżwiarstwo szybkie. Był uparty i tak długo szukał i namawiał, aż znalazł talenty, które miały predyspozycje do łyżew. Wychował całą plejadę wspaniałych zawodników, o których dbał iście po ojcowsku — dodaje Helena Pilejczyk.

Ciężki sprzęt na tor wrotkarski przy ul. Agrykola wjechał w połowie maja 2016 r. Budowa miała trwać trzy miesiące, jednak ten termin znacznie się wydłużył. Ostatecznie tor został oddany do użytku dopiero w wakacje 2017 roku. Obiekt ma 333 metry długości i 11 metrów szerokości. Jego budowa wraz z zapleczem sportowym, m.in. boiskami kosztowała 5 mln zł, z czego 500 tys. zł dołożył Urząd Marszałkowski, a 1,5 mln zł Ministerstwo Sportu i Turystyki.

W sobotę do użytku został także oddany budynek zaplecza sportowego dla piłkarzy, łyżwiarzy i wrotkarzy. Stary budynek klubu Olimpii Elbląg zamienił się w nowoczesny i przestronny obiekt na miarę XXI wieku.

— Cieszymy się, że stopniowo jest poprawiana infrastruktura, która pozwoli ze spokojem awansować do wyższej ligi. Bo najważniejsze jest mieć warunki, a dopiero potem przyjdzie wynik sportowy. Mocno wierzę w to, że dzięki temu budynkowi i stadionowi będzie w Elblągu pierwsza liga piłkarska — podkreślał prezes Guminiak.

Remont budynku klubowego Olimpii Elbląg rozpoczął się jesienią 2016 roku. W jego wyniku dobudowano m. in. nowe piętro nad szatnią. W tej części znalazła się sala konferencyjna, mała salka gimnastyczna oraz dwie szatnie. Na parterze budynku znalazły się zaś m. in. pomieszczenia do kontroli antydopingowej i do udzielenia pierwszej pomocy oraz szatnie, z których mogą korzystać także łyżwiarze. Inwestycja kosztowała 3,3 mln zł, z czego 1,8 mln ratusz pozyskał z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

— Ten dzień to dla nas wielkie święto. Zyskaliśmy kolejne obiekty, które sprawią, że sport w Elblągu będzie się rozwijał. Tu niedaleko znajduje się jeszcze Gimnazjum nr 5, które już niedługo zostanie przekształcone w sportową szkołę podstawową. W ten sposób Agrykola stanie się prawdziwym centrum edukacji sportu w naszym mieście — mówi Witold Wróblewski, prezydent Elbląga.

Sobotnie święto w Elblągu uświetniły Ogólnopolskich Zawody „Festiwal Łyżwiarski” oraz turniej piłkarski „Skrzat Cup”.
as

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Przykry Jan #2394796 | 178.36.*.* 10 gru 2017 10:08

    Ponieważ nie można "wrzucić" komentarza pod waszą "niezdrową" reklamą McDonalda - piszę tutaj. Jestem dumny z mojej córki i Jej znajomych - młodzież sama stwierdziła, że nie będzie jadła w tej budzie, niezdrowego jedzenia. Ja współczuję tym prostym ludziom, którzy spędzają tam czas na żarciu. Jak widzę rodzinki w McD w niedzielę, to już totalne wyrazy współczucia.

    Ocena komentarza: warty uwagi (9) ! - + odpowiedz na ten komentarz