Reklama

Zaczynał w Olimpii, teraz jest drugim trenerem w I-ligowcu

05/01/2018 09:53

Ma za sobą 16 lat pracy w roli szkoleniowca. Pierwsze trenerskie kroki stawiał w Olimpii Elbląg. Pracował także w innych klubach z naszego regionu. Od prawie roku Przemysław Marusa jest drugim szkoleniowcem Drutex-Bytovii Bytów.

Dokładnie od 28 marca 2017 r. pochodzący z Elbląga Przemysław Marusa jest drugim trenerem I-ligowej Drutex-Bytovii Bytów. Rundę jesienną jego drużyna ukończyła na 11 miejscu w tabeli. 42-letni Marusa może się pochwalić już 16-letnim stażem pracy w roli trenera piłki nożnej.

— Kibice z Elbląga chyba najbardziej pamiętają pana z czasów, kiedy był drugim trenerem Olimpii Elbląg w 2010 r. Pierwszym szkoleniowcem był wówczas Tomasz Arteniuk.
— Nie chciałbym wracać do tego tematu... Ale jeżeli chodzi o moją pracę trenerską, to rozpoczynałem ją właśnie w Olimpii w 2002 r. Na początku pracowałem z rocznikiem 93, a od 2008 r. do końca 2009 r. z juniorami młodszymi żółto-biało-niebieskich. Później byłem związany również z innymi klubami, w sezonie 2012/13 - w rundzie wiosennej prowadziłem razem z Krzysztofem Machińskim wówczas II-ligową Concordią Elbląg. Samodzielnie prowadziłem Polonię Pasłęk, Błękitnych Stare Pole, Pomezanię Malbork oraz Syrenę Młynary.

— Jak trafił pan do I-ligowej Drutex-Bytovii?
— Kiedy bytowski klub zrezygnował ze współpracy z trenerem Tomaszem Kafarskim (marzec 2017 r. - red), to pałeczkę po nim przejął trener Adrian Stawski. To on zadzwonił do mnie i zaproponował objęcie stanowisko asystenta. Nie wahałem się ani moment, wyraziłem zgodę, pojechałem na rozmowy i trzydniowe zajęcia. Zostałem przyjęty.
Z trenerem Stawskim znaliśmy się wcześniej ze studiów podyplomowych. Razem uczestniczyliśmy w kursach trenerskich. Posiadam obecnie licencję trenera UEFA A.

— Planujecie zimą zmiany kadrowe w zespole?
— Zmian wielkich nie będzie, ale w kręgu naszych zainteresowań jest dwóch-trzech zawodników, którzy mają być wzmocnieniem.

— Podobno jesteście zainteresowani Damianem Szuprytowskim, jednym z najlepszych piłkarzy Olimpii.
— Bacznie przyglądaliśmy się temu piłkarzowi w kilku meczach w Elblągu. Wcale nie zaprzeczam, że jesteśmy nim zainteresowani. Sam Szuprytowski wyraził zgodę na grę w naszej drużynie, ale póki co do końca czerwca obowiązuje go kontrakt z Olimpią.
JK

Cała rozmowa z Przemysławem Marusą w piątkowym wydaniu "Dziennika Elbląskiego". Elektroniczne wydanie można kupić tutaj

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama