Poniedziałek, 10 grudnia 2018. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Huczna, dziesiąta edycja i nowy rekord Biegu Piekarczyka [zdjęcia]

2018-06-03 15:00:00 (ost. akt: 2018-06-04 07:35:02)

Autor zdjęcia: Marek Lewandowski

Za nami jubileuszowy, dziesiąty Bieg Piekarczyka, w którym uczestnicy ścigali się dystansie 10 kilometrów. W tym roku frekwencja na zawodach była rekordowa i zgromadziła w Elblągu ponad 1100 amatorów biegania.

Po raz dziesiąty w Elblągu zorganizowany został Bieg Piekarczyka. W niedzielę (3.06) w biegu głównym na 10 kilometrów wystartowało dokładnie 834 biegaczy z Polski i z zagranicy. Znaleźli się wśród nich i doświadczeni zawodowcy i amatorzy, którzy biegają nie dla wyników, ale dla przyjemności.
— Dziś liczy się dobra zabawa i to, byśmy wszyscy szczęśliwie i z uśmiechem dobiegli do mety — mówił przed biegiem elblążanin Maciej Zając.

— Wcześniej truchtaliśmy sobie dla przyjemności po parku, a intensywnie biegamy od trzech lat. Zmotywował nas do tego nasz tata, który zaczął przygodę z bieganiem w wieku 61 lat. Dziś na Biegu Piekarczyka jest razem z nami — dodaje Anna Zając. — Startujemy w tych zawodach po raz trzeci, a że w tym roku przypada dziesiąta, okrągła rocznica biegu, po prostu nie mogło nas tu zabraknąć. Atmosfera jest jak zawsze radosna. Fajnie patrzy się na tych wszystkich ludzi, którzy przyszli się razem męczyć, ale też razem się cieszyć i świętować.

Na jubileusz Biegu Piekarczyka organizatorzy zawodów przygotowali kilka niespodzianek. Przede wszystkim zmianie uległa trasa biegu. Tym razem zawodnicy, oprócz starówki i jej okolic, pobiegli także głównymi ulicami Elbląga. Start i meta znajdowały się na ul. Teatralnej. Na całej długości trasy, która tradycyjnie liczyła sobie dwie pętle po 5 kilometrów, znajdowały się cztery punkty nawadniania i cztery kurtyny wodne, a na mecie czekały na zawodników kostki lodu dla ochłody oraz arbuzy, które skutecznie nawadniały wycieńczony biegiem organizm.

Od początku biegu szybkie tempo narzucił Kenijczyk Hilary Kiptum Mayio Kimayio. To on jako pierwszy dobiegł na metę z czasem 30 minut i 51 sekund.
— Pogoda dziś nie oszczędzała biegaczy. Walczyłem nie tylko z rywalami, ale także z prażącym niemiłosiernie słońcem. W Elblągu na tych zawodach jestem po raz pierwszy, choć brałem już udział w podobnych imprezach organizowanych w Polsce. I muszę przyznać, że jest to jeden z najfajniejszych biegów, w jakich wystartowałem. Cieszę się, że mogłem tu dziś pobiec — mówił Kimayio.

Drugi na mecie za czasem 31 minut i 12 sekund zameldował się Andrzej Rogiewicz z Grudziądza.
— Jestem bardzo zadowolony z tego wyniku i zajętego miejsca, bo obecnie jestem w fazie odpoczynku. Ale postanowiłem wystartować w tym biegu, bo wiedziałem, że w Elblągu, jak zawsze, będzie fajna do biegania koalicja kenijska, dlatego postanowiłem od początku „pójść w czubie” i zobaczyć co będzie. Startowałem w Piekarczyku pięć lat temu i wtedy biegliśmy inną trasą. Dzisiejsza, w porównaniu z tamtą, jest o wiele trudniejsza, choć bardzo ciekawa — śmieje się zawodnik. — Wielkie gratulacje dla organizatorów, szczególnie za pomoc zawodnikom, bo jest bardzo ciepło więc woda, kurtyny wodne i punkty odżywcze na trasie to doskonały pomysł. Ukłony także dla kibiców. Doping był niesamowity.

W Biegu Piekarczyka świetne, dwunaste miejsce zanotował także elblążanin Adam Serocki (czas 36 minut i 39 sekund).
Z pań pierwsza na mecie zameldowała się Węgierka Zita Kacser.
— Wspaniały wyścig, jest bardzo gorąco, ale kurtyna wodna na trasie świetnie schładzała. Jestem bardzo usatysfakcjonowana z wyniku i z chęcią wrócę do Elbląga w przyszłym roku, na 11. edycję Biegu Piekarczyka — mówiła węgierska biegaczka.

Trzecie miejsce zajęła Magdalena Trzeciak, która bieganie trenuje od ośmiu lat w jednym z klubów w Olsztynie.
— Ciągle leczę kontuzję, dlatego wynik w pierwszej 20. tego biegu, to naprawdę wielki sukces. Tak to już z nami biegaczami jest: może boleć i strzykać, ale chęć do biegania i zwyciężania rekompensuje te niedogodności. Chociaż nogi mam trochę miękkie, bo ostatni podbieg dał mi w kość — śmiała się zawodniczka.

To był rekordowy Bieg Piekarczyka.
— 10 lat temu podczas pierwszej edycji wystartowało około 105 uczestników, a dziś w głównym biegu mieliśmy ponad 800 biegaczy i 300 dzieci w tzw. mini Biegu Piekarczyka Enduro Kids, co dało znakomitą liczbę ponad 1100 zawodników. Cieszę się, że zaszczycili nas swoją obecnością biegacze nie tylko z Elbląga i z całej Polski, ale również z zagranicy i z miast partnerskich — mówił prezydent Elbląga Witold Wróblewski.

Przygotowania do 10. edycji jubileuszowego Biegu Piekarczyka trwały cały rok.
— Wpadliśmy na pomysł, że zmienimy trasę, bo chcieliśmy bardziej wyjść w miasto i między innymi zaangażować do kibicowania więcej elblążan. Przeszliśmy m.in. weryfikację nowej trasy, przez Polski Związek Lekkiej Atletyki i w kolejnych edycjach zamierzamy ją utrzymać, podobnie jak dystans. Myślę, że bieg na 10 kilometrów to dystans optymalny dla wszystkich chętnych biegaczy — kończy Andrzej Bugajny, dyrektor MOSiR Elbląg, organizatora Biegu Piekarczyka.
as

Wyniki Biegu Piekarczyka (bieg główny na 10 km):
Mężczyźni
1. Hilary Kiptum Mayio Kimayio (Kenia) 30.51
2. Andrzej Rogiewicz (Polska) 31.12
3. Bonice Wambua Nduwa (Kenia) 31.28
Kobiety:
1. Zita Kacser (Węgry) 37.23
2. Yunes Moraa Onyancha (Kenia) 37.24
3. Magdalena Trzeciak (Olsztyn) 38.20

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB