Niedziela, 24 czerwca 2018. Imieniny Danuty, Jana, Janiny

Pasłęckie zabytkowe mury przejdą pilny remont

2018-06-06 09:15:26 (ost. akt: 2018-06-06 09:20:10)
Północno-wschodnia część murów w Pasłęku pilnie potrzebuje remontu

Północno-wschodnia część murów w Pasłęku pilnie potrzebuje remontu

Autor zdjęcia: arch. UM w Pasłęku

Niewiele miast może się cieszyć taką atrakcją, bowiem pasłęckie mury obronne mają aż ponad kilometr długości. Północno-wschodnia cześć średniowiecznej fortyfikacji jest jednak w fatalnym stanie i pilnie potrzebuje remontu.

Mury obronne Pasłęka wybudowano w pierwszej połowie XIV wieku. Niewiele miast może pochwalić się takim zabytkiem. Do dzisiaj fortyfikacje zachowały się na znacznej długości obwodu, liczą około 1200 metrów. Niestety, są one w większości znacznie obniżone i w fatalnym stanie. Najpilniejszego remontu potrzebuje północno-wschodnia, sąsiadująca z Oratorium Jana Pawła II, część murów.

— W tym miejscu stan murów jest fatalny, grozi im zawalenie. Mamy tutaj do czynienia z ciągłym naporem ziemi na mur oraz spływającej wody. Nie wykonanie remontu w tym miejscu grozi po prostu tragedią — mówi burmistrz Pasłęka Wiesław Śniecikowski.
Gmina wyda na remont 34 metrów fortyfikacji 380 tysięcy złotych.

Części pieniędzy ma pochodzić z budżetu wojewody warmińsko-mazurskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków.
— Mamy nadzieję, że uda nam się w niedługim czasie wyłonić firmę, która wykona remont murów. To specyficzna inwestycja, którą mogą wykonać jedynie specjalistyczne firmy — wyjaśnia burmistrz.

Remont całego zabytku kosztowałby około 12 mln zł. Samorząd od dawna stara się o pieniądze na ten cel.

Czternastowieczne mury kilkakrotnie na przestrzeni wieków przebudowywano. W XVII wieku fortyfikacje wzmocniono zewnętrznymi ziemnymi bastionami. Około XVIII w., z uwagi na rozwój broni palnej, mury straciły znaczenie i rozpoczęto ich rozbiórkę, traktując je często jako łatwo dostępne źródło budulca. Właśnie ten sposób, około 1830 r. całkowicie rozebrano Bramę Garncarską oraz górne partie Bramy Młyńskiej. Wkomponowane w miejskie fortyfikacje baszty otwarte sprzyjały w XVIII i XIX wieku wznoszeniu na murach budynków mieszkalnych, z których część przetrwała do dzisiaj. Linia murów biegnie po obwodzie nieregularnego wieloboku. Górne - licowe partie miejskich fortyfikacji zostały zbudowane z cegły w wątku wendyjskim, natomiast partie fundamentowe - z powszechnie dostępnych granitowych kamieni.

Mury miejskie łączą się w północno-wschodnim narożniku miasta z murami obronnymi zamku tworząc wspólny system obronny. Znaczna część miejskich obwarowań jest dziś czytelna i wkomponowana we współczesną przestrzeń miasta. Znajdujące się po zewnętrznej stronie fortyfikacji tereny zielone z ciągami komunikacyjnymi sprawiają, że jest to obiekt powszechnie dostępny.
— Wierzę, że kiedyś uda nam się zdobyć pieniądze na całościowy remont tego pięknego zabytku — mówi Wiesław Śniecikowski.
daw

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. zbychu #2514273 | 83.23.*.* 6 cze 2018 10:04

    Za 12 mln postawcie nowy bedzie ładniejszy. A tak na marginesie po co to komu i czy to ma jakieś znaczenie dla miasta.

    ! - + odpowiedz na ten komentarz