Czwartek, 15 listopada 2018. Imieniny Amielii, Idalii, Leopolda

Bakłażan i botwina bohaterami ziołowego lata w bibliotece

2018-07-12 14:04:01 (ost. akt: 2018-07-12 14:52:11)

Autor zdjęcia: Aleksandra Szymańska

Okazuje się, że fioletowy bakłażan może świetnie "udawać" ekskluzywny kawior, a liście botwinki to źródło estrogenów, które szczególnie docenią kobiety.

Bakłażan na polskich stołach ciągle pozostaje produktem niedocenianym. To owoc z rodziny psiankowatych, do której należą ziemniaki, pomidory czy... tytoń. Potrawami z bakłażana zajadają się np. krakowianie, ale jeśli obrać azymut bardziej na północ naszego kraju, fioletowej gruszki miłości, oberżyny czy jajka krzewiastego - bo i takie nazwy ma ten owoc - ciągle trudno szukać.

— Prawda jest taka, że nie każdy lubi smak bakłażana. Posiada on lekką goryczkę i trzeba umieć go przyrządzić. A wystarczy go tylko lekko poddusić na tłuszczu, a nawet upiec i pozbawić skóry i goryczka zniknie. Nam zaś pozostanie wyborny, szlachetny smak bakłażana — mówiła dietetyczka Barbara Bukowska, która prowadziła czwartkowy warsztat kulinarny w ramach cyklu "Ziołowe lato w bibliotece".

Historia kulinariów nigdy nie była dla bakłażana zbyt łaskawa. Pochodzi z Indii, a do Europy przywieźli go Arabowie, którzy traktowali bakłażan jako produkt wymienny w handlu.

— Za nic jednak nie mogli go sprzedać, bo jeszcze w XV wieku bakłażan był uważany z trujący. Wszystko przez jego specyficzny, ciemnofioletowy kolor. Medycy straszyli, że wywołuje on gorączkę i epilepsję, więc kto go spożywa, robi to na własne ryzyko — opowiadała dietetyczka.

Dopiero w XVII wieku jedna z francuskich firm warzywniczych uznała bakłażan za warzywo ozdobne. Na stół, jako potrawa, bakłażan trafił jednak dopiero w latach 70. XIX wieku, czyli stosunkowo niedawno. Od tego momentu przyrządza się go na wiele sposobów, a gruszka miłosna jest niezwykle popularna w Grecji i Bułgarii. To właśnie z tego ostatniego kraju rodacy, którzy w czasach PRL-u chętnie wypoczywali w Złotych Piaskach, zaczęli masowo przywozić bakłażana do Polski. I trzeba podkreślić, że ten gagatek to niezła bomba witamin: potasu, magnezu i wapnia. Bakłażan ma też niewiele kalorii - zaledwie 30 w 100 gramach i obniża poziom cholesterolu, doskonale łączy się więc z tłustymi mięsami: wieprzowiną, baraniną czy jagnięciną, które tak chętnie dominują w kuchni śródziemnomorskiej.

Niestety, bakłażan ma też swoje minusy.

— Chłonie tłuszcz, więc nie nadaje się do codziennego spożywania. Zawiera także błonnik, przez co może powodować wzdęcia. Można temu jednak zaradzić: wystarczy zdjąć z niego skórę, w której błonnika jest najwięcej — dodaje Barbara Bukowska.

Drugim bohaterem czwartkowego warsztatu była botwina, którą niektórzy potrafią pomylić z boćwiną.

— A to dwa różne pojęcia. Botwina to cieniutkie łodygi wyrastające z buraka, a boćwina to odmiana buraka, która powoduje, że nie zawiązuje się burak tylko od razu rosną łodygi i nie ma bulw — tłumaczyła dietetyczka.

Zarówno botwina jak i boćwina posiadają mnóstwo wartości odżywczych, witaminy z grupy A, B i PP, żelazo a w liściach znajdują się pochodne estrogenów, które docenią szczególnie kobiety. Lubią towarzystwo kwaśnych mięs a to dzięki temu, że są mocno zasadotwórcze i odkwaszają nasz organizm. Jednak na botwinę i boćwinę muszą uważać cukrzycy, gdyż liście mają wysoki indeks glikemiczny. Rzadko powinny także sięgać po nie osoby cierpiące na osteoporozę: warzywa te "kradną" z kości tak cenny dla nich wapń.

— Można jednak temu zaradzić łącząc je z fermentowanym nabiałem: twarogiem serem czy z jajami — mówiła dietetyczka.

I to właśnie botwina w towarzystwie sera feta wraz z bakłażanem a'la kawior królowały tym razem na stołach Biblioteki Elbląskiej. Przepis na te pyszne dania zamieszczamy poniżej.

Kolejne spotkanie w ramach "Ziołowego lata w bibliotece" już w następny czwartek (19.07). Tym razem organizatorzy zapraszają na wykład "Kuchnia żuławska z wykorzystaniem roślin rosnących na Żuławach, m.in. bylicy do mięs czy cebulek dzikich tulipanów".


Bakłażan a'la kawior (kawior dla ubogich)
1 bakłażan, 1 mała cebula, olej (oliwa) do smażenia. 1 łyżka koncentratu pomidorowego, pół cytryny, pół pęczka koperku, suszone zioła greckie, sól, cukier, pieprz do smaku.
Bakłażana umyć, oczyścić, ugotować w osolonej wodzie lub upiec w piekarniku. Obrać ze skórki, drobno posiekać. Cebulę posiekać w drobną kostkę i przesmażyć na oleju, dodać koncentrat pomidorowy i doprawić solą i pieprzem. Na koniec dodać bakłażan i całość poddusić i schłodzić. Przed podaniem skropić sokiem z cytryny, udekorować koperkiem.

Sałatka z botwiny
Pół kilo ogonków liściowych botwiny (liście i łodygi), pół kostki sera typu bałkańskiego bądź feta, 2 jaja na twardo, 1 czerwona cebula, 6-8 pomidorków cherry, główka sałaty masłowej lub karbowanej
Składniki na sos: 1 porcja musztardy dijon, 1 porcja miodu naturalnego, sok z połowy cytryny, zioła np. oregano/bazylia, sól, pieprz do smaku
Ogonki liściowe botwiny dokładnie umyć, ugotować we wrzącej, osolonej i lekko osłodzonej wodzie, odcedzić, ostudzić. Cebulę i botwinę pokroić w kostkę. Składniki sosu wymieszać i doprawić do smaku, połączyć z pokrojoną botwiną. Sałatkę przybrać serem feta, cząstkami jaj, pomidorkami i suszonymi ziołami.
as

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB