Wtorek, 20 listopada 2018. Imieniny Anatola, Edyty, Rafała

Trud wędrowania już za nimi

2018-08-16 15:01:36 (ost. akt: 2018-08-16 15:04:22)

Autor zdjęcia: arch. EPP

Zakończyła się XXVI Elbląska Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę. Do Częstochowy przywędrowało pieszo pięćset osób, do nich dołączyło 150 rowerzystów z diecezji elbląskiej.

Wędrówkę zwieńczyła msza i czuwanie przed Jasnogórskim Obrazem.
— Był to wspaniały duchowy czas. Było to też prawdziwe odkrycie obecności drugiego człowieka. Wiadomo, że każdy idzie do Częstochowy z własną intencją i to jest ważne, ale równie ważne jest, że zawiązuje się duchowa wspólnota — mówi ksiądz Piotr Molenda, który pełnił obowiązki kierownika pielgrzymki.

Tegoroczna trasa była szczególnie wymagająca, ze względu na upały.
— Nie było lekko, musieliśmy uważać, by się nie odwodnić. Ludzie przynosili nam wodę. Zawsze życzliwie przyjmowani byliśmy na trasie. Dziękujemy wszystkim osobom, które nam pomagają. Dziękujemy tym, którzy pracowali przy organizacji pielgrzymki. To jest duże przedsięwzięcie logistyczne i bez tej pomocy niemożliwe do realizacji — mówi ksiądz Piotr.



Ale to jeszcze nie koniec wspólnego pielgrzymowania.
— Postanowiliśmy, że każda pierwsza sobota miesiąca będzie Dniem Elbląskiej Pieszej Pielgrzymki. Chcielibyśmy, aby ta wspólnota przetrwała, a ten, kto nie był z nami na trasie też mógł jej "posmakować". Zapraszamy więc na comiesięczne spotkania o godz. 20.30 w parafiach, z których wychodziły grupy pątników — mówi ks. Piotr.

W tym roku pątnikom towarzyszyło hasło „Przez krzyż do wolności”.
— Ponieważ to właśnie przez krzyż człowiek otrzymał od Boga pełnię wolności. Jezus dał nam na krzyżu wolność od grzechu i śmierci — mówi ksiądz Piotr.

Pielgrzymka nawiązywała również do obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.
— Pielgrzymka ma charakter przede wszystkim religijny i pokutny, jednak wiara nierozerwalnie wiąże się z wolnością. Ten wątek będzie więc obecny z nami na trasie — wyjaśnia ksiądz Piotr.

Podczas tegorocznej trasy na Jasną Górę pątnicy rozważali katechezy „Stworzeni do szczęścia” abp Fultona J. Sheena, amerykańskiego duchownego i wybitnego filozofa. Stawia on trudne pytania: co to tak naprawdę znaczy być szczęśliwym? Czy możemy tu, na ziemi, osiągnąć prawdziwie szczęście? Pokazuje różne drogi do pełnego życia, pułapki, w które wpadamy, złudzenia, którym ulegamy, aż w końcu daje nam prostą i jednocześnie niezawodną odpowiedz: jeśli miłość do Boga i bliźniego stanie się nawykiem naszej duszy, kształtujemy w sobie niebo.
daw

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB