Poniedziałek, 17 grudnia 2018. Imieniny Jolanty, Łukasza, Olimpii

Czy Żuławy trafią na światową listę dziedzictwa UNESCO?

2018-09-20 10:27:45 (ost. akt: 2018-09-20 10:31:07)

Autor zdjęcia: Michał Skroboszewski

Wiosną tego roku Urząd Gminy Markusy podjął uchwałę o wpisie wsi Stankowo i Topolno Małego do specjalnego obszaru chronionego. Obie miejscowości weszły w skład tzw. Żuławskiego Parku Kulturowego. To może być pierwszy krok do wpisania Żuław na światową listę dziedzictwa UNESCO.

Żuławy elbląskie to jedyny region w Polsce, w którym od XVI wieku do dziś tak dobrze zachowany jest krajobraz historyczny. Jednak i na te tereny zaczyna powoli wchodzić nowoczesna zabudowa.

— Pojawił się zatem pomysł, by ten obszar zabezpieczyć i utworzyć coś w rodzaju parku kulturowego, jako jednej z form ochrony zabytków. Dzięki temu, w przyszłości byłaby np. możliwość pozyskania funduszy na ratowanie tego regionu i jego zachowanie, a nie niszczenie go nowoczesnymi zabudowami — mówi historyk sztuki Filip Gawliński.

Na początku roku prace nad wprowadzeniem zapisu o parku kulturowym rozpoczęto w Gminie Markusy. Postanowiono, że Żuławski Park Kulturowy powstanie we współpracy z gminami Gronowo Elbląskie i Rychliki. W marcu br. radni gminy Markusy przyjęli dokument, by na razie specjalnym obszarem chronionym objąć dwie tamtejsze wsie: Stankowo i Topolno Małe, które leżą na zachód od jeziora Drużno oraz pojedyncze obiekty we wsi Kępniewo i Brudzędy.

Na szczególną uwagę na terenach tych wsi zasługuje m.in. krajobraz historyczny w postaci siatki rowów, nasadzeń wierzbowych, jesionowych, lipowych i dębowych. Oraz oczywiście zabytkowe budynki.

— Są to wsie w całości zabudowane kilkunastoma XIX-wiecznymi obiektami. W latach 60. ubiegłego wieku takich domów było tu znacznie więcej, ale zostały zniszczone przez PGR. Obecnie ten teren jest niestety zaniedbany, dużo pól uprawnych zostało zalesionych przez obcych właścicieli, a droga dojazdowa jest w bardzo złym stanie — dodaje Filip Gawliński.

W Kępniewie znajduje się m.in. drewniany budynek mieszkalny należący do zagrody holenderskiej.
— Ściany budynku były zapewne relokowane na przełomie XIX i XX wieku otrzymawszy nowe fundamenty ceglane i drewniane podwaliny. Bez wątpienia oryginalny jest ceglany komin butelkowy, strop oraz więźba dachowa - wtórnym elementem jest rama stolcowa i deskowanie dachu. Stolarka okienna i część stolarki drzwiowej jest XIX-wieczna, natomiast zachowały się drzwi do spiżarni ze żłobkowaniami i motywem liry spotykanym w połowie XVIII wieku. Z XIX wieku pochodzi także ganek frontowy, nad którym wznosi się facjata - jak wskazują zacięcia na krokwiach pierwotnie w tym miejscu znajdował się zapewne niewielki podcień — dodaje historyk sztuki.

W ramach działań związanych z Żuławskim Parkiem Kulturowym we wrześniu gmina Markusy będzie gościć naukowców i studentów z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, którzy przeprowadzą inwentaryzację i przygotują dokumentację dwóch ważnych zabytków należących do gminy: pomennonickiej kaplicy w Jeziorze oraz podcieniowej szkoły w Zwierznie.

— Wartość współpracy Gminy i UMK to ok. 80 tys. zł . Taki byłby koszt przygotowania dokumentacji, którą gmina otrzyma pro bono w ramach tworzenia parku kulturowego. Ponadto w ramach zwrócenia szczególnej uwagi na rejon żuławski w powiecie elbląskim jako szczególnie cenny, z inicjatywy Funduszu Ochrony Zabytków Architektury Drewnianej odbyło się sprowadzenie na Żuławy szkuty, czyli tradycyjnej łodzi drewnianej. Do XX wieku łodzi takich przemieszczało się po kanałach żuławskich tysiące, prawdopodobnie jest to pierwsza taka łódź na Żuławach od 80 lat. Sprowadzona szkuta pływać będzie po rzekach i kanałach żuławskich od wiosny do jesieni — opowiada Filip Gawliński.
Dzięki przyjętej uchwale gmina zacznie teraz przygotowywać program ochrony i rewaloryzacji objętych ochroną wsi. — Mamy nadzieję, że park kulturowy pozwoli spojrzeć na te tereny z innej strony: nie jako miejsce zapomniane, ale jako miejsce, które jest ważnym dziedzictwem zabytkowym. Ma to olbrzymie znaczenie, ponieważ przygotowuje Żuławy do wpisu na listę światowego dziedzictwa UNESCO, czyli europejską listę zabytków szczególnie cennych — dodaje Gawliński.

O wpisaniu całego regionu delty Wisły na listę UNESCO mówił jeszcze w 2008 roku śp. dr Kazimierz Cebulak, gdański inżynier, ekspert od hydrotechnik, historyk i regionalista, który w latach 1945-1949 uczestniczył w osuszaniu Żuław, po tym jak wycofujące się wojska hitlerowskie wysadziły tam wały przeciwpowodziowe. Sama procedura wpisania obiektu na listę UNESCO jest jednak bardzo trudna i czasochłonna, wymaga także poważnego wysiłku, m.in. finansowego.
as

Źródło: Dziennik Elbląski

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB