Skutki nalotu były przerażające. Lotnisko w Królewie oraz jego okolice były podziurawione lejami od bomb. Trafiły one również hale produkcyjne, hale montażowe i baraki sypialne.
Dwa naloty amerykańskiej 8. floty powietrznej (USAAF) i będących w jej składzie „latających fortec” na montownię samolotów Focke-Wulf w Królewie pod Malborkiem, są na ogół znane. Ale warto jeszcze raz przedstawić tę historię, opierając się m.in. na wspomnieniach naocznych świadków. Naloty te były doskonale słyszalne w Elblągu i mówiono, że od ryku amerykańskich bombowców oraz wybuchów drżały szyby w oknach.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!