Na kogo głosowali elblążanie i dlaczego właśnie na tego kandydata?

2018-11-04 21:10:10(ost. akt: 2018-11-04 20:40:07)

Autor zdjęcia: Marek Lewandowski

Jak głosowali elblążanie w niedzielę i dlaczego zdecydowali się postawić krzyżyk przy nazwisku danego kandydata?
— Idziemy na wybory, bo czujemy, że to nasz obywatelski obowiązek — powiedzieli nam Bartek i Kasia, rodzeństwo, które spotkaliśmy w niedzielę przed lokalem wyborczym znajdującym się w Szkole Podstawowej nr 19 przy ul. Uroczej. — Głosujemy, żeby móc ewentualnie później marudzić, że inni źle wybrali. Wielu naszych znajomych nie głosuje. Bardziej interesuje ich, kto wygra w Top Model, niż kto zostanie prezydentem Elbląga. My jednak uważamy, że należy głosować. W pierwszej turze głosowaliśmy na Michała Missana, teraz na obecnego prezydenta Elbląga Witolda Wróblewskiego. Nie podobała nam się kampania Jerzego Wilka, on nie ma nic do zaoferowania młodym ludziom.

Dla pana Mariusza to były pierwszy wybory, podczas których głosował.
— Niedawno skończyłem 18 lat — wyjaśniał. — Według mnie każdy powinien pójść głosować i wyrazić w ten sposób swoje poglądy. Wierzę, że mój głos się liczy i może wpływać na naszą rzeczywistość — dodał.

Ale jeszcze tuż przed wejściem do lokalu wyborczego nastolatek nie wiedział, na kogo odda głos.
— Mam z tym kłopot, bo nie interesuję się polityką i nie wiem, czy zagłosować na Wilka, czy na Wróblewskiego. Zdecyduję, jak dostanę kartę do głosowania. Chciałbym, aby startował ktoś młodszy od nich, ale muszę wybierać z tych kandydatów, którzy są w drugiej turze — mówi młody wyborca.

Pan Waldemar swój głos oddał również w obwodowej komisji wyborczej znajdującej się w „dziewiętnastce”.
— Chodzić na wybory trzeba, bo są one wolne. Młodsze pokolenie może tego dostatecznie nie doceniać, jednak ja pamiętam czasy, gdy tak nie było. Doceńmy, że mieszkamy w wolnym kraju i możemy decydować o jego kształcie — przekonywał. — Nawet jeśli uważamy, że nie ma na kogo głosować, to trzeba wybierać mniejsze zło. Ja zagłosowałem na Witolda Wróblewskiego. Uważam, że nie najgorzej rządzi w naszym mieście i na razie nie widzę potrzeby, żeby kimś go zastępować.

Pani Janina zagłosowała natomiast na Jerzego Wilka.
— Mieszkam w Elblągu prawie pół wieku, bardzo zależy mi na tym mieście. Chciałabym, aby ludziom żyło się tutaj dobrze. Jerzy Wilk to dobry gospodarz, już raz to udowodnił, gdy był prezydentem. To on wpadł na pomysł wybudowania krytej pływalni Dolinka, może teraz wziąłby się za niszczejący odkryty basen. Pamiętam, jak chodziłam tam z moimi synami. To wstyd, że w Elblągu nie ma już tego miejsca. Nawet w mniejszym od Elbląga Pasłęku jest plaża nad jeziorem — zauważyła kobieta.

Pani Janine podoba się również to, że Jerzy Wilk jest „ogromnym zwolennikiem przekopu przez Mierzeję Wiślaną”.
— Ja już z tego nie skorzystam, ale moje wnuki tak. Pan Wilk zapowiada, że będą wówczas nowe miejsca pracy, a to jest najważniejsze dla miasta. Teraz młodzi ludzie stąd uciekają, moi wnukowie też mają takie plany. Może te nowe miejsca pracy ich zatrzymają w Elblągu? Pan Wilk zapowiedział też, że zajmie się remontem Bażantarni, gdzie jeden ze szlaków zniszczyła powódź. Często tam spaceruję i nie rozumiem, dlaczego do tej pory nie zostało to wyremontowane — mówi kobieta.

Pan Piotr przyszedł na głosowanie z żoną i dwójką dzieci. Nie chciał zdradzić, na kogo oddał głos.
— Dzieci oczywiście nie głosują, ale przychodząc z nami i uczą się, że współczesny patriotyzm, to udział w wyborach. Korzystajmy z prawa głosu i pilnujmy, by Elbląg był dobrze rządzony — apelował.
daw