Reklama

Zatrucie jeziora Druzno i Terkawki. Skazany zapłacił grzywnę

15/11/2018 15:12

Jeden proces dotyczący zatrucia jeziora Druzna już się zakończył. Za to drugi, dotyczący zatrucia jeziora na o wiele większą skalę, wciąż trwa. Kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowane zostało na początku grudnia.

Sądowy finał znalazła sprawa dotycząca zanieczyszczenia rzeki Terkawki i jeziora Druzno, do którego doszło latem 2014 r. Przypomnijmy: inspekcja ochrony środowiska została powiadomiona o śniętych rybach pływających w Terkawce i Druznie oraz o nieprzyjemnym zapachu wody. Te informacje potwierdzili również elbląscy wędkarze.

Inspekcja ustaliła, że odpowiedzialną za zatrucie jest chłodnia działająca w Gronowie Górnym. To wypływające z zakładowej oczyszczalni, nie do końca oczyszczone, ścieki miały przedostać się dalej do obu akwenów powodując ich zanieczyszczenie. Po przeprowadzeniu kontroli w zakładzie na właściciela nałożono mandat. Sprawą zajęła się również Prokuratura Rejonowa w Elblągu. Postępowanie trwało blisko rok i zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu.

Znany jest finał sądowy tej sprawy. Jak informuje elbląski PZW, wyrok jest prawomocny. Współwłaściciel przedsiębiorstwa został uznany za winnego niedopełnienie obowiązku wynikającego z prawa ochrony środowiska i prawa wodnego.
— Został skazany na karę grzywny w wymiarze 15 tys. zł. Sąd orzekł także od oskarżonego nawiązkę na rzecz elbląskiego okręgu PZW w wysokości 3 tys. zł. Mężczyzna musi także pokryć koszty sądowe w całości — poinformował nas sędzia Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Przed Sądem Rejonowym w Elblągu toczy się jeszcze inny proces dotyczący zanieczyszczenia jeziora Druzno i dopływającej do niej rzeki Wąskiej, do którego doszło w maju 2014 r. Trzem osobom reprezentującym ścisłe kierownictwo jednej z pasłęckich firm postawiono zarzut spowodowania znacznych rozmiarów zniszczeń środowiska

Chodzi o co najmniej 16 ton śniętych ryb. Straty oszacowano na nie mniej niż 363 tysiące złotych. Oskarżonym grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. 
Proces toczy się za drzwiami zamkniętymi.
AKT

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama