środa, 12 grudnia 2018. Imieniny Ady, Aleksandra, Dagmary

Zatrucie jeziora Druzno i Terkawki. Skazany zapłacił grzywnę

2018-11-15 16:31:07 (ost. akt: 2018-11-15 16:52:43)

Autor zdjęcia: Archiwum GO/PG

Jeden proces dotyczący zatrucia jeziora Druzna już się zakończył. Za to drugi, dotyczący zatrucia jeziora na o wiele większą skalę, wciąż trwa. Kolejne posiedzenie sądu w tej sprawie zaplanowane zostało na początku grudnia.

Sądowy finał znalazła sprawa dotycząca zanieczyszczenia rzeki Terkawki i jeziora Druzno, do którego doszło latem 2014 r. Przypomnijmy: inspekcja ochrony środowiska została powiadomiona o śniętych rybach pływających w Terkawce i Druznie oraz o nieprzyjemnym zapachu wody. Te informacje potwierdzili również elbląscy wędkarze.

Inspekcja ustaliła, że odpowiedzialną za zatrucie jest chłodnia działająca w Gronowie Górnym. To wypływające z zakładowej oczyszczalni, nie do końca oczyszczone, ścieki miały przedostać się dalej do obu akwenów powodując ich zanieczyszczenie. Po przeprowadzeniu kontroli w zakładzie na właściciela nałożono mandat. Sprawą zajęła się również Prokuratura Rejonowa w Elblągu. Postępowanie trwało blisko rok i zakończyło się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu.

Znany jest finał sądowy tej sprawy. Jak informuje elbląski PZW, wyrok jest prawomocny. Współwłaściciel przedsiębiorstwa został uznany za winnego niedopełnienie obowiązku wynikającego z prawa ochrony środowiska i prawa wodnego.
— Został skazany na karę grzywny w wymiarze 15 tys. zł. Sąd orzekł także od oskarżonego nawiązkę na rzecz elbląskiego okręgu PZW w wysokości 3 tys. zł. Mężczyzna musi także pokryć koszty sądowe w całości — poinformował nas sędzia Tomasz Koronowski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu.

Przed Sądem Rejonowym w Elblągu toczy się jeszcze inny proces dotyczący zanieczyszczenia jeziora Druzno i dopływającej do niej rzeki Wąskiej, do którego doszło w maju 2014 r. Trzem osobom reprezentującym ścisłe kierownictwo jednej z pasłęckich firm postawiono zarzut spowodowania znacznych rozmiarów zniszczeń środowiska

Chodzi o co najmniej 16 ton śniętych ryb. Straty oszacowano na nie mniej niż 363 tysiące złotych. Oskarżonym grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. 
Proces toczy się za drzwiami zamkniętymi.
AKT

Komentarze (4) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. pijany rycho #2625256 | 83.21.*.* 17 lis 2018 08:48

    a dlaczego za zamkniętymi drzwiami?

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Akcjat4 #2624695 | 109.241.*.* 16 lis 2018 08:34

    Po 1: latem 2014! Zgroza tyle czasu! Po 2: 15 i 3 tysiące kary! To dlatego chyba te kodoraści tak ich bronią.

    Ocena komentarza: warty uwagi (2) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. Artur #2624678 | 37.47.*.* 16 lis 2018 08:05

    Kpina polskich sąduw

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  4. Śmiech #2624339 | 87.205.*.* 15 lis 2018 18:48

    Co to za kara 15 tys. zł?

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (2)