Myśliwi z Włoch, którzy w okolicach Nowej Pasłęki wybili na polowaniu około tysiąc ptaków na razie nie poniosą za to żadnej kary. Mimo, iż w rejonie Zalewu Wiślanego nie można polować, według prokuratury, myśliwi nie złamali prawa. Nie byli bowiem świadomi, że zostało ono naruszone.
Do masowego polowania doszło w październiku 2018 roku. Polowali Włosi, którym łowiska udostępnili miejscowi myśliwi. Wedle szacunków ornitologów, w wyniku tzw. polowania dewizowego, mogło dojść do odstrzału około tysiąca dzikich gęsi, kaczek i kormoranów.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!