Poniedziałek, 22 lipca 2019. Imieniny Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

Myśliwi z Włoch wybili nad Zalewem Wiślanym około tysiąc ptaków. Nie byli świadomi, że naruszyli prawo

2019-05-07 10:53:36 (ost. akt: 2019-05-08 14:13:14)
W zakazanej strefie, myśliwi z Włoch wybili prawie tysiąc ptaków

W zakazanej strefie, myśliwi z Włoch wybili prawie tysiąc ptaków

Autor zdjęcia: Facebook/Ornitolodzy Warmii i Mazur

Myśliwi z Włoch, którzy w okolicach Nowej Pasłęki wybili na polowaniu około tysiąc ptaków na razie nie poniosą za to żadnej kary. Mimo, iż w rejonie Zalewu Wiślanego nie można polować, według prokuratury, myśliwi nie złamali prawa. Nie byli bowiem świadomi, że zostało ono naruszone.

Do masowego polowania doszło w październiku 2018 roku. Polowali Włosi, którym łowiska udostępnili miejscowi myśliwi. Wedle szacunków ornitologów, w wyniku tzw. polowania dewizowego, mogło dojść do odstrzału około tysiąca dzikich gęsi, kaczek i kormoranów.

Myśliwi urządzili polowanie w Klejnówku (Nowa Pasłęka), nad Zalewem Wiślanym. Teren wchodzi w skład obszaru chronionego Natura 2000. Według organizatorów polowania, wszystko odbyło się zgodnie z prawem. Myśliwi powoływali się bowiem na opinię Ministerstwa Środowiska, która mówiła, że rejon polowania nie był w strefie brzegowej Morza Bałtyckiego. Ornitolodzy, którzy nagłośnili sprawę, twierdzili jednak, że był. Zaś prawo łowieckie stanowi, że kto poluje na przelotne ptactwo łowne na wybrzeżu morskim w pasie 3000 m od brzegu w głąb morza lub 5000 m w głąb lądu podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.

Sprawą zajęli się śledczy z Elbląga.

— Myśliwi opierali się na opinii ministerstwa, z której wynikało, że brzeg Zalewu Wiślanego, nie jest brzegiem morskim, co pozwalało im na polowanie na tym terenie. Długo czekaliśmy na odpowiedź Departamentu Rolnictwa MŚ dotyczącą tej kwestii. Wynika z niej, że departament niejako wycofuje się z wcześniejszej opinii i przyjmuje, że od stycznia 2015 roku funkcjonuje decyzja Urzędu Morskiego w Gdyni, która jednoznacznie określa brzeg Zalewu Wiślanego jako brzeg morski. To oznacza, że na tym terenie nie powinny się odbywać polowania — mówi Jarosław Żelazek, Prokurator rejonowy w Elblągu.

30 kwietnia br. Prokuratura jednak sprawę umorzyła, bo nie dopatrzyła się w działaniu myśliwych znamion czynu zabronionego. — Myśliwi z Włoch polując w tamtym czasie nie działali w świadomości, iż naruszają prawo. To obcokrajowcy, którzy byli instruowani przez miejscowych myśliwych, którzy także byli przekonani, iż polują w swoim obwodzie łowieckim, i że dzieje się to w ich okręgu łowieckim. To zdarzenie miało też miejsce, kiedy jeszcze funkcjonowała tzw. opinia ze strony Departamentu Leśnictwa Ministerstwa Środowiska — dodaje prokurator Żelazek.

Decyzja prokuratury o umorzeniu śledztwa jest nieprawomocna. Złożenie zażalenia zapowiada m.in. braniewski OTOZ Animals. Tymczasem prokuratorzy wskazują, że wystąpią do sejmiku województwa o wyłączenie z granic obwodów łowieckich brzegu Zalewu Wiślanego, jako terenu niedostępnego dla myśliwych. Z własnej inicjatywy i w porozumieniu z prokuraturą, w tej sprawie będą też działać radni sejmiku wojewódzkiego.
as

Komentarze (37) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Ania22 #2742911 | 198.52.*.* 5 cze 2019 19:05

    Seks randki w Twoim mieście: ***www.hotprofil.pl***

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. Ania22 #2734747 | 93.105.*.* 19 maj 2019 21:20

    Cześć, zapoznam się z Panem na dyskretne i sekretne randki. Liczę 22 wiosen jestem po rozwodzie i nie oczekuje faceta na dluzszy zwiazek. Zachęcam do kontaktu przez ten serwis: http://czatkobiet.pl/ania22

    ! - + odpowiedz na ten komentarz

  3. coto #2728729 | 88.156.*.* 8 maj 2019 20:18

    co to takich rzeczy się czepiają, a w Olsztynie ul. Puszkina 12 dzisiaj 7.05. wycięto ok 30 mb z dzikiej róży, pościnano gałęzie w pełnym ulistnieniu na drzewach i drzewa z gniazdem grzywacza, wrzeszczących ze strachu srok i kawek - i to wszystko w majestacie prawa miejskiego

    ! - + odpowiedz na ten komentarz pokaż odpowiedzi (1)

    1. zakłamani #2728719 | 88.156.*.* 8 maj 2019 20:12

      zakłamani, a w idykpolu widzieliście ile tam mordują ptaków, a wcześniej w tragicznych warunkach hodowli

      Ocena komentarza: warty uwagi (5) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    2. Allsynonim #2728582 | 77.115.*.* 8 maj 2019 16:11

      Zarzut skierowany do niewłaściwego adresata . Dewizowcy mieli prawo nie wiedzieć gdzie są .Ale już lokalni myśliwi doskonale powinni zdawać sobie z tego sprawę i to oni powinni w pierwszej kolejności odpowiadać za zaistniałą sytuację

      Ocena komentarza: warty uwagi (4) ! - + odpowiedz na ten komentarz

    Pokaż wszystkie komentarze (37)