200 paczek, około 2 ton pluszaków, ponad 400 obrazków narysowanych przez dzieci na paczkach, 14 punktów w Kamerunie, do których dotrą pluszaki i tyle akcji charytatywnych, że trudno je zliczyć to sukces Bożeny Lemierskiej z Lisowa koło Pasłęka i jej rodziny.
Bożena i Jan Lemierscy mają mały sklepik w niewielkiej miejscowość Lisów. I w tym niepozornym miejscu dzieją się rzeczy wielkie. Kiedy próbowaliśmy ustalić, którą akcję charytatywną przez nich zorganizowaną można uznać za pierwszą, mieliśmy nie lada problem. Było ich tyle, że co któreś z nich opowiadało, od czego się zaczęło, to drugie mówiło: „A wcześniej jeszcze…”. Stwierdziliśmy, że nie ma sensu zastanawiać się, co było pierwsze, bo akcji było tyle, że trudno je zliczyć, a nie liczy się przecież ich liczba, a efekty.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!