Reklama

Kanał przez Mierzeję przed Trybunałem Sprawiedliwości UE

03/02/2020 12:43

Dziś, 3 lutego senator Jerzy Wcisła zorganizował briefing prasowy, podczas którego przedstawił swoje obawy dotyczące przekopu Mierzi Wiślanej. – Jestem gorącym zwolennikiem realizacji tej inwestycji, ale jestem wyczulony na rafy, jakie mogą tę inwestycję opóźnić – mówił senator.

- W mediach oglądamy fotorelacje z budowy I etapu kanału przez Mierzeję i coraz powszechniejsze jest przekonanie, że kanał wreszcie zostanie wybudowany – mówił Jerzy Wcisła. - Jako zwolennik i osoba, która tą inwestycją zajmuje się od około 20 lat jestem bardzo wyczulony na rafy, jakie mogą tę inwestycję opóźnić, zmienić jej charakter lub wręcz zatrzymać jej realizację. Takich raf jest kilka.

Jak wyliczał senator jedną z raf są możliwości finansowe państwa: wiadomo, że inwestycja będzie kosztowała co najmniej dwa razy więcej niż przewidywano. - Rząd twierdzi, że ma pieniądze: sprawdzimy w projekcie budżetu - dodaje. - Drugą rafą, sprowokowaną przez rząd, jest konflikt, w który rząd PiS wszedł z Komisją Europejską w sprawie budowy kanału przez Mierzeję. Właśnie ten konflikt wchodzi teraz w ostrzejszą fazę, gdyż Komisja Europejska przygotowuje wniosek do Trybunału Sprawiedliwości w tej sprawie. Wniosek zasadniczo nie dotyczy kanału samego w sobie, ale UE interesują stosowane przy tej inwestycji procedury w zakresie ochrony środowiska i udziału społecznego w tym procesie. Bez satysfakcji powiem, że takiego rozwoju sytuacji się spodziewałem i od długiego czasu mówię, że polityka PiS do niego wprost prowadzi.

Brak dialogu z Komisją Europejską przyczynił się do tego, że KE postanowiła w tej prawie przygotować wniesienie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE. Jak wylicza senator, KE zamierza oskarżyć polski rząd o to, że wykorzystuje specustawę do ominięcia unijnych procedur ustalonych dla inwestycji realizowanych w Sieci Natura 2000, nie stosuje procedur odwoławczych oraz podważa zasady społecznych konsultacji.

Jak zauważa Jerzy Wcisła zgodnie z Traktatem o Unii Europejskiej wniosek do TSUE składa się, gdy państwo członkowskie nie przestrzega nałożonych na nie zobowiązań, po uprzednim umożliwieniu temu Państwu przedstawienia swych uwag (art. 258). Jeśli jednak Polska nie przedstawi i skutecznie nie uzasadni swoich uwag, TSUE może wskazać wysokość kary pieniężnej do zapłacenia przez Państwo Członkowskie. Może to być kara zryczałtowana płacona do czasu zatrzymania inwestycji (art. 260).

- Do ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej kieruję w tym tygodniu zapytania o stan rozmów z Komisją Europejską, o powody braku odpowiedzi na uwagi i pytania dotyczące spraw środowiskowych, o to, czy Polska została oficjalnie poinformowana o przygotowywaniu wniosku do TSEU i z apelem o niezaostrzanie konfliktu na tle środowiska – zapowiada senator. - Mam jeszcze nadzieję, że groźba procesu i kar ostudzi nieco polski rząd i uzgodni z KE sprawy środowiskowe bez doprowadzania do procesu. Wracam także do problemu objęcia inwestycję Portu Morskiego w Elblągu. Z deklaracji bowiem wynika, że rząd obiecuje przystosowanie portu do parametrów kanału, ale w oficjalnych pismach – także kierowanych do mnie – twierdzi, że to zadanie samorządu. Proszę w związku z tą rozbieżnością o podanie: czy rząd przystosuje port w Elblągu, jakie zadania w tym zakresie wykona, ile na to przeznacza środków i w jakim dokumencie to wszystko jest napisane.

K

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama