Czwartek, 13 sierpnia 2020. Imieniny Elwiry, Hipolita, Radosławy

Falstart Concordii

2020-03-08 12:28:38 (ost. akt: 2020-03-08 12:29:04)
zdjęcie ilustracyjne

zdjęcie ilustracyjne

Autor zdjęcia: zdj. archiw. Marek Lewandowski

III LIGA PIŁKI NOŻNEJ\\\ Concordia Elbląg swojego występu przeciwko najsłabszemu zespołowi w tej lidze KS Wasilków, nie może zaliczyć do udanych. Podopieczni trenera Adama Borosa, wywalczyli tylko jeden punkt.

• KS Wasilków — Concordia Elbląg 0:0

CONCORDIA: Łakota — Dziemidowicz, Szawara, Maciążek, Bukacki, Lewandowski, Pawłowski (46 Skierkowski, 80 Włoch), Drewek, Lenart, Lisiecki, Duda.

Elblążanie z KS Wasilków rozegrali swój mecz na bocznym boisku Jagiellonii Białystok. Zespół gości, w tym pojedynku interesowała tylko wygrana, a każdy inny wynik miał być ich porażką. Niestety Concordia na Podlasiu wywalczyła skromny remis, co dało jej tylko jeden punkt. Przez pierwsze pół godziny gry, stroną atakującą byli gospodarze, mieli optyczną przewagę, ale nic z niej nie wynikało. Z kolei w grze podopiecznych Adama Borosa było sporo niedokładności i brakowało akcji zakończonych strzałem. Dopiero w ostatnich dziesięciu min pierwszej części meczu, elblążanie z większą ilością zawodników zaatakowali bramkę Wasilkowa. Wówczas bliski zdobycia gola był Dominik Pawłowski, po którym to strzale, piłka minimalnie minęła światło bramki. Po przerwie, gra drużyny elbląskiej, podobna była do tych z pierwszych dwóch kwadransów pierwszej części spotkania. Zawodnicy z Podlasia atakowali a elblążanie czekali na wyprowadzenie kontry. To gospodarze tego meczu byli bardziej aktywni. Na bramkę Pawła Łakoty strzelali Jan Pawłowski, Bartosz Dudziński, ale ten zawsze był na posterunku. W ostatnich 20 min role się odwróciły i to Concordia zaczęła uzyskiwać przewagę. W 80 min po rzucie wolnym z 20 metrów, wykonywanym przez Radosława Lenarta, piłka odbiła się od muru, po czym głową do siatki skierował ją Rafał Maciążek. Niestety arbiter dopatrzył się spalonego i gola nie uznał. W samej końcówce wybornej sytuacji nie wykorzystał Rafał Maciążek, który mając, tylko przed sobą bramkarza gospodarzy Grzegorza Nawojczyka, trafił w boczną siatkę. Kolejny mecz Concordia zagra u siebie w sobotę o godz. 14 z Olimpią Zambrów.

Jerzy Kuczyński

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB