Niedziela, 7 czerwca 2020. Imieniny Ariadny, Jarosława, Roberta

Wielkanoc majonezem stoi

2020-04-10 12:00:00 (ost. akt: 2020-04-10 12:13:53)

Autor zdjęcia: www.pixabay.com

Wielkanoc, to czas, który spędzamy głównie przy stole. Pyszne mięsa, jajka z majonezem, wszystko zagryzane chlebem, a na koniec deser – mazurki, serniki i keksy. O tym jak nie przytyć podczas świąt rozmawiamy z dietetyczką Natalią Ćwiklińską.

- Jak zaplanować menu?
Przede wszystkim - z głową! Dokładna lista i rozsądek sprawią, że zmieścimy się w budżecie i wyrzucimy mniej jedzenia. Zakupy bez konkretnego planu to zwykle "kupowanie oczami", łapanie się na wątpliwe promocje. Przynosimy do domu pełne siatki i okazuje się, że wciąż nie mamy co włożyć do garnka. Dlatego namawiam do zaplanowania kilku konkretnych potraw, które chcemy podać. Wbrew powszechnym opiniom Wielkanocne menu może być tradycyjne, pełne smaku, a zarazem spełniające kryteria "fit". Ilość potraw i zużycie produktów dostosuj do ilości osób. Naprawdę nie warto przygotowywać posiłków na zapas. Unikniemy w ten sposób wyrzucania nadmiaru jedzenia lub wciskania w siebie kolejnych porcji "bo się zmarnuje".
Wielkanoc skupia się w dużej mierze na uroczystym śniadaniu. To cudownie z dietetycznego punktu widzenia. Wykorzystujemy jajka, dobrej jakości kiełbasę, wędliny. Przygotowujemy sałatki. Na Wielkanoc podajemy też tradycyjny żurek, pieczone mięsa, pasztety. Natomiast mazurki i keksy królują jako desery. Jeśli sami przygotowujemy potrawy, mamy ogromne pole do popisu, aby zachwycić gości smakiem. Zwróćmy uwagę, że tradycja nie musi oznaczać, że każda potrawa ocieka tłuszczem, a goście wykazują objawy przejedzenia. Postawmy na najwyższą jakość surowców. Poza tym warto przyjrzeć się tradycyjnym przepisom i włączyć kilka zdrowych modyfikacji.

http://m.wm.pl/2020/04/orig/img-621762.jpg

- Co zatem można zmodyfikować, zmienić, żeby potrawy były smaczne, ale i zdrowe?
Jeżeli zależy nam na tym, żeby przez Święta nie przybrać kilku kilogramów albo nie zepsuć efektów dotychczasowej pracy nad sylwetką, zachęcam do sprytnego "odchudzenia" potraw. Żurek możemy przygotować w wersji mniej kalorycznej, używając chudszej drobiowej kiełbasy. Możemy też zmniejszyć ilość dodanych ziemniaków na talerzu. Nie zagęszczajmy też dodatkowo zupy mąką. Warto krytycznie spojrzeć na sałatki wielkanocne, które często są mieszanką niezdrowego tłuszczu i prostych węglowodanów. Zrezygnujmy z dodawania do nich ryżu, makaronu, ziemniaków, zupek chińskich.
Można powiedzieć, że Wielkanoc majonezem stoi. Nie ma co się dziwić, tłuszcz to doskonały nośnik samku. Podbija smakowitość posiłków, sprawia, że jedzenie to czysta przyjemność. Jednak 100 g majonezu to prawie 700 kcal!
To praktycznie ten składnik jest głównym powodem tak ogromnej nadwyżki kalorycznej, że po Świętach nie mieścimy się w spodnie. Nie wyobrażasz sobie Świąt bez majonezu? Są trzy sposoby zminimalizowania jego zgubnego wpływu na naszą figurę. Po pierwsze, można zmniejszyć ten dodatek do minimum - zamiast słoika majonezu dodaj 2 łyżki. Idealnie, jeśli zamiast sklepowego produktu samodzielnie przygotujemy majonez. To tylko kilka minut roboty, a smak - nieporównywalnie lepszy. Drugim sposobem jest wymieszanie majonezu pół na pół z jogurtem naturalnym, śmietaną 12% lub jogurtem greckim. Trzeci i najbardziej sprzyjający sylwetce sposób to całkowite zastąpienie majonezu jogurtem. Wybierzmy taki o gęstej, kremowej konsystencji. Potrawy będą tak samo smaczne!
Zrezygnujmy z dekorowania jajek majonezem. Może warto postawić na ciekawsze dodatki? Na przykład pasta z chrzanu, szpinak, buraczki albo twarożek ze szczypiorkiem?

- Jak można „odchudzić” mięso?
Pieczenie mięs jest oczywiście lepszym wyborem niż smażenie. Jeśli chcemy obniżyć kaloryczność potraw mięsnych, wybierajmy chudsze części, odkrawajmy warstwy tłuszczu. Pasztety domowej roboty zachwycają smakiem. Łatwo stracić kontrolę nad zjedzonymi porcjami, dlatego też namawiam do częściowego odchudzenia pasztetu. Pasztet drobiowy, bez dodatku tłustych części i podrobów również przypadnie do gustu smakoszom. Wielkanoc może być też świetnym momentem na kulinarne eksperymenty. Zwłaszcza jeśli nigdy nie próbowaliśmy pasztetu warzywnego. Nawet największy mięsożerca skusi się na kawałek pasztetu z selera lub cukinii.

- Nie zapominajmy o warzywach, czy może powinny być głównym składnikiem potraw?
Dobrze, aby warzywa ogólnie królowały w naszej diecie. Cudownie, jeśli wielkanocne potrawy opierają się na świeżych warzywach. Korzystajmy z rzeżuchy, szczypiorku, sałaty, rzodkiewki. Oby nie stanowiły one jedynie dekoracji stołu! Niech będą podstawą sałatek, znaczącym dodatkiem do mięs. Śmiało, podjadajmy warzywa!

- Chleb - zazwyczaj pszenny, zupy w chlebku, czy chleb spełnia dużą rolę podczas świąt?
Zaryzykuję stwierdzenie, że chleb znajduje się na każdym świątecznym stole. Jeśli nie jako naczynie do żurku, to na pewno jako dodatek do potraw. Nie ma w tym nic dietetycznie niestosownego. Pytanie tylko, jakiej jakości będzie to pieczywo. Biały chleb z marketu z masą dodatków i polepszaczy to zdecydowanie słaby wybór. Zwłaszcza, że wiele osób zagryza pieczywem każdą potrawę. Oczywiście, zawsze najlepiej jest samemu upiec chleb, nawet jeśli będzie to pieczywo z mąki pszennej. Alternatywą będzie kupienie chleba w małej, lokalnej piekarni. Pamiętajmy, że dobre pieczywo to: mąka, sól, drożdże czy zakwas i ewentualne dodatki ziaren czy pestek. Nie warto kupować dużych zapasów, a ewentualny nadmiar polecam zamrozić - chleb zachowa wszystkie swoje walory.

- Święta = ciasta. Co zrobić, żeby tak nie kusiły?
Ciasta i słodkości to nieodłączny element świętowania. Cóż poradzić? Możemy udawać obojętnych na kuszące mazurki i serniki. Podejrzewam, że większość z nas jednak ulegnie pokusie. Dlatego zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie przygotowanie dobrej jakości wypieków. Gotowe produkty piekarnicze z marketu omijajmy szerokim łukiem.
Być może uda się zamienić produkty tak, aby powstała ich wersja "fit"? Zacznijmy od najbardziej niezdrowego składnika - cukru. Nawet najlepsza mąką i zdrowe owoce "znikną" w towarzystwie 2 szklanek białego cukru. Zatem najlepiej, jeśli zastąpimy go innym słodzidłem. Może to być ksylitol, erytrytol czy stewia. Niektóre wypieki opierają się jedynie o słodki smak owoców, np. dojrzałych bananów czy suszonych daktyli. Spróbujmy! Na cenzurowanym wśród ciast na pewno stawiam mazurki. Jeśli koniecznie go pieczemy, nie używajmy gotowej masy kajmakowej czy słodkich polew. Postawmy na naturalne pasty, np. orzechową, bakalie, orzechy. Nie ma sensu dodawania cukru ani słodzików. Sernik może występować w tradycyjnej, ciężkiej formie - tłusty twaróg, masło, a nawet polewy, lukier. Jednak bardzo pyszne są też wersje lekkie, bez spodów, z chudszym serem. A co powiecie na sernik na zimno z owocami? Keks może być bombą kaloryczną albo witaminową. Można oprzeć jego słodkość o jabłka, suszone śliwki, marchewkę i inne dodatki. Warto też chociaż częściowo zastąpić białą mąkę jej zdrowszą wersją, np. orkiszową czy jaglaną.

- Ruch podczas świąt mamy mocno ograniczony, siedzimy i jemy, co z tym zrobić?
Jeśli Święta, to dla nas siedzenie przy stole i jedzenie przez 2-3 dni, może to negatywnie odbić się na naszym zdrowiu i figurze. Nadmiar kalorii plus kompletny brak ruchu to najgorsze z możliwych połączeń. Bywa tak, że aplikacja wskazuje w świąteczny dzień jedynie kilkaset kroków. Jest to droga od stołu do toalety pokonana kilka razy. Wielkanoc jest okazją do spędzenia czasu z rodziną, jednak nie powinna być wymówką do totalnego obżarstwa i lenistwa. Nie chodzi o to, abyśmy tego dnia wykonywali skomplikowane treningi. Zdecydowanie wystarczy poobiedni spacer, częste wstawanie od stołu, aktywne gry z dziećmi. Bądźmy aktywni - pierwsi do posprzątania, przyniesienia talerza, chętni do zabawy w chowanego itp. Obecna sytuacja ogranicza nasze wychodzenie z domu do minimum, jednak wykażmy się kreatywnością w stwarzaniu możliwości do wysiłku nawet w domu. Pamiętajmy o częstym wietrzeniu mieszkania. Jeśli mamy własne podwórko czy ogródek, wykorzystajmy je do spalania nadwyżki kalorii. Warto odkurzyć skakanki, rowerki stacjonarne, hantelki, hula-hop.


Czytaj e-wydanie
Dziennik Elbląski zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl



Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB