Decyzję o likwidacji Pogotowia Socjalnego podjęto 16 kwietnia. Sprawa od początku budzi wśród elblążan wiele kontrowersji. Placówka pozostanie zamknięta, ale wiemy już, co stanie się z jej pracownikami.
Przypomnijmy, prezydent Elbląga Witold Wróblewski argumentował decyzję o likwidacji Pogotowia Socjalnego tym, że jego pracownicy nie udzielili pomocy osobie z podejrzeniem zakażenia koronawirusem. Wówczas do sprawy włączył się wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki, który zadecydował o wstrzymaniu zamknięcia placówki. — Wojewoda uznał, że podjął taką decyzję z powodu braku opinii związków zawodowych. Wykazaliśmy w uzasadnieniu uchwały, czterema orzeczeniami Sądu Administracyjnego, że nie wymagana jest opinia związków zawodowych przy likwidacji jednostek budżetowych funkcjonujących na zasadach ogólnych — informował Witold Wróblewski. Jak się bowiem okazało, Chojecki w swojej decyzji przywołał orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, które dotyczyło likwidacji jednostki edukacyjnej. — Myślę, że nadużyciem jest porównanie jednostki oświatowej do Pogotowia Socjalnego, czy izby wytrzeźwień — zauważył prezydent Elbląga.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!