Czwartek, 13 sierpnia 2020. Imieniny Elwiry, Hipolita, Radosławy

Dla Marleny najważniejszy jest teraz czas

2020-08-02 15:00:00 (ost. akt: 2020-08-03 11:09:36)
Marlena z córką Wiktorią

Marlena z córką Wiktorią

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

To nie pierwsze nieszczęście, z którym przychodzi się zmierzyć Dorocie Rapczon i jej rodzinie. Dziesięć lat temu spłonął ich dom, a w lutym tego roku niemal straciła córkę. Marlenę udało się na szczęście uratować, ale to dopiero początek walki.

Tegoroczne Walentynki chyba na zawsze pozostaną w pamięci naszej rozmówczyni, mamy 25-letniej Marleny Rapczon z Elbląga. — To było z 14 na 15 lutego, Marlenka, która razem ze swoją córeczką, mieszka z nami, umówiła się tego wieczora ze znajomymi. W nocy dostałam telefon, że ją reanimują — wspomina pani Dorota.

Marlena, tak jak jej mama, chorowała na serce. U dziewczyny zdiagnozowano kardiomiopatię przerostową. — Dwa lata czekała na kardiologa, wizytę miała akurat na miesiąc przed tym, co się stało. Wtedy wszystko wydawało się w porządku. Feralnego dnia również czuła się dobrze, dlatego byliśmy w klubie, do którego się wybrała, by sprawdzić zapis z monitoringu. Obawialiśmy się, że ktoś mógł na przykład dosypać jej czegoś do drinka, ale tak nie było — mówi Dorota Rapczon. — Okazało się, że schodząc ze znajomymi po schodach lokalu, po prostu straciła przytomność. Osoby, które były przy tym obecne, od razu przystąpiły do reanimacji. Kolejny raz reanimowano Marlenkę w karetce, a w szpitalu, jej serce zatrzymało się po raz trzeci — opowiada mama dziewczyny.


Najpierw Marlena była w śpiączce farmakologicznej, przez trzy miesiące przebywała w Szpitalu Miejskim św. Jana Pawła II w Elblągu. — Trafiła do doktora Sławomira Głowackiego, któremu jesteśmy naprawdę bardzo wdzięczni. Zajął się Marlenką, jak własną córką — zdradza pani Dorota. Obecnie dziewczyna jest pacjentką Hospicjum Elbląskiego im. dr Aleksandry Gabrysiak.

Stan neurologiczny Marleny określany jest jako stan minimalnej świadomości. — Ma otwarte oczy, kiedy daję jej napój łyżeczką, to pije, jak coś do niej mówimy, to też rusza ustami, jakby chciała coś powiedzieć — opowiada mama dziewczyny.

Nie tylko rodzice, brat i znajomi Marleny za nią tęsknią. Jest też jej siedmioletnia córeczka, która od czasu nieszczęsnej nocy, nie widziała się z mamą. — Teraz Wiktoria mieszka w Braniewie ze swoim tatą. Kontaktujemy się głównie telefonicznie, brakuje jej i nas, i mamy. Na razie pokazujemy jej tylko zdjęcia Marlenki — mówi pani Dorota.

Jaka jest Marlena? — Bardzo ją podziwiam, wychowała sama Wiktorię, zawsze była zaradna, pracowita i samodzielna. W planach miała kupno mieszkania, żeby mieć swoje lokum, bo my, odkąd dziesięć lat temu spłonął nam dom, tułamy się po stancjach. Właścicielka mieszkania, które obecnie wynajmujemy, przedłużyła nam umowę ze względu na sytuację, w jakiej się teraz znaleźliśmy — informuje nasza rozmówczyni. — Staramy się o mieszkanie z miasta, potrzebujemy takiego, które będzie odpowiednie dla osób poruszających się na wózku, albo we własnym zakresie będziemy musieli je dostosować — dodaje pani Dorota.

Marlena zawsze była aktywna i jak najwięcej czasu starała się spędzić ze swoją córką. — Jak tylko wracała z pracy, to zaraz jechały gdzieś razem czy nad morze, nad jezioro, albo chociaż na basen. Były takie zżyte z Wiktorią, że spały, trzymając się za ręce — wspomina ze wzruszeniem Dorota Rapczon.

Czy jest szansa na to, że 25-latka wróci do zdrowia? — Po wypadku wykonano Marlenie tomografię komputerową głowy, badanie nie wykazało żadnych zmian w mózgu. Wszyscy jednak mówią, że dopóki moja córka w pełni się nie wybudzi, nie można niczego przewidzieć — odpowiada jej mama. — Jeżeli jej stan neurologiczny się poprawi, jest szansa na wstawienie jej kardiowertera, czyli urządzenia wspomagającego pracę serca. Na razie jednak wszyscy rozkładają ręce, dlatego sami zaczynamy działać — informuje pani Dorota.

Plan już jest, należy go tylko zrealizować, ale pojawiają się pewne utrudnienia. — Teraz zbieramy na pobyt w Centrum Neurorehabilitacji im. prof. Jana Talara w Iławie. Miejsce mamy już zapewnione. Musimy jednak najpierw wykonać echo serca i badanie Holtera, by sprawdzić, w jakim obecnie stanie jest jej serce i przygotować ją na rehabilitację w tym ośrodku — informuje mama Marleny. — Oczywiście nie ma nikogo, kto by nam pomógł, wszyscy rozkładają ręce. Udało mi się już zorganizować pierwsze z badań, ale z drugim jest większy problem. W hospicjum go nie wykonują, a kardiolodzy, których pytałam o taką możliwość — odmawiają — mówi pani Dorota. — Rozumiem, że echo serca jest równoznaczne z tym, że trzeba pacjenta przewieźć do danej placówki, ale jeżeli chodzi o badanie Holtera, to wystarczyłoby, żeby ktoś przyjechał do Marleny i założyć jej urządzenie. Przecież mogę za to zapłacić, chodzi tylko o to, by ktoś pomógł mojemu dziecku — dodaje nasza rozmówczyni.

Gra naprawdę jest warta świeczki, centrum wybudzeń profesora Talara może być dla Marleny dużą szansą. — Pacjenci mają tam wspaniałą opiekę, na miejscu są rehabilitanci i wszystko, co jest potrzebne, by poprawić stan mojej córki — mówi pani Dorota. — W innych tego typu jednostkach albo nie ma miejsc, albo przyjęcia są wstrzymane w związku z pandemią — dodaje nasza rozmówczyni.
Dla Marleny najważniejszy jest teraz czas, trzeba jak najszybciej zadbać o odpowiednią rehabilitację. — Początkowo, kiedy Marlenka była jeszcze w śpiączce farmakologicznej, wszyscy mówili, że potrzebuje czasu. Teraz działa on już na jej niekorzyść — informuje mama dziewczyny. — Dzięki zbiórce, mamy już pieniądze na pierwsze miesiące pobytu w Iławie, zbieramy jeszcze na wózek i na rehabilitację domową, kiedy Marlenka wreszcie do nas wróci. Zarówno ja, Wiktoria, jak i reszta naszej rodziny jesteśmy wdzięczni wszystkim tym, którzy przyłączyli się do pomocy.

Na szybką poprawę stanu Marleny bardzo liczą jej przyjaciele, którzy również wspierają dziewczynę. — Marlena to jedna z moich pierwszych przyjaciółek, którą poznałam po tym, jak się tutaj wprowadziłam. Jest bardzo koleżeńska, zawsze uśmiechnięta i pełna energii. Zawsze można na nią liczyć. Wierzę, że szybko wróci do zdrowia i do nas wszystkich — mówi Ewa. Podobne nadzieje wyraża Marta: — Marlena jest moją przyjaciółką od zawsze. Wspólnie wkraczałyśmy w dorosłość, tak naprawdę we wszystkim byłyśmy razem. Jest bardzo otwartą osobą, otacza się wieloma ludźmi i kocha spędzać czas w ich towarzystwie. Ma duże poczucie humoru i zawsze radzi sobie w życiu ze wszystkimi przeciwnościami losu. Myślę, że i z tego da radę wyjść cało, po prostu w to wierzę — przyznaje dziewczyna.
O tym, jak dobrą koleżanką jest Marlena, opowiada też Gosia. — Jest najlepszą przyjaciółką, córką i matką. Zawsze potrafiła wysłuchać i doradzić. Nie było sytuacji, w której nie mogłabym na nią liczyć — wspomina. — W jej towarzystwie trudno się nudzić. Jest inteligentna, radosna i śmiało patrząca w przyszłość. Miałam okazję obserwować, jak wspaniałą jest mamą, Wiktoria to całe jej życie — dodaje Marysia.

Za przyjaciółką tęskni też Emil: — Marlena jest osobą bardzo bliską mojemu sercu, poznaliśmy się w młodym wieku i od zawsze mogłem na niej polegać. Uważałem ją za najbardziej zaradną kobietą na świecie. Mamy mnóstwo pięknych wspomnień i codziennie modlę się o jej zdrowie. Marlenka, wracaj do nas, wszyscy na ciebie czekamy — mówi.

Ty też możesz pomóc Marlenie. kliknij tutaj.

Kamila Kornacka
k.kornacka@dziennikelblaski.pl


Czytaj e-wydanie
Dziennik Elbląski zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


Komentarze (1) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Claudia Klein #2956208 | 185.104.*.* 4 sie 2020 14:58

    Witam, Nazywam się Claudia Klein, jestem pożyczkodawcą, a także doradcą finansowym. Czy pilnie potrzebujesz wsparcia finansowego? Potrzebujesz pożyczki na różne cele? jeśli tak, radzę skontaktować się z moją firmą przez | spotlightglobalservices@gmail.com | lub napisz do nas na WhatsApp: +4915758108767 | i masz pożyczkę na swoim koncie w ciągu 24 godzin, ponieważ świadczymy doskonałe usługi pożyczkowe na całym świecie. Oferujemy wszelkiego rodzaju usługi pożyczkowe (pożyczka osobista, pożyczka biznesowa i wiele innych), oferujemy pożyczki zarówno długoterminowe, jak i krótkoterminowe, a także możesz pożyczyć do 15 mln euro. Moja firma pomoże Ci osiągnąć różnorodne cele dzięki szerokiej gamie produktów pożyczkowych. Wiemy, że uzyskanie legalnej pożyczki zawsze było ogromnym problemem Dla osób, które mają problem finansowy i potrzebują jego rozwiązania, wiele osób ma trudności z otrzymaniem pożyczki pod zastaw kapitału w swoich lokalnych bankach lub innych instytucjach finansowych ze względu na duże zainteresowanie stopa procentowa, niewystarczające zabezpieczenia, wskaźnik zadłużenia do dochodów, niska ocena kredytowa lub inne przyczyny. Koniec z czekaniem i stresującymi wizytami w banku. Nasza usługa jest dostępna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu - możesz otrzymać pożyczkę i sfinalizować swoje transakcje zawsze i wszędzie, gdzie tego potrzebujesz. Świadczymy 24-godzinne usługi pożyczkowe światowej klasy. W przypadku pytań / pytań? - Wyślij e-mail do | spotlightglobalservices@gmail.com | lub napisz do nas na WhatsApp: +4915758108767 | & Odbierz natychmiastową odpowiedź. Twoja rodzina, przyjaciele i koledzy nie muszą wiedzieć, że masz mało gotówki, po prostu napisz do nas, a otrzymasz pożyczkę. Twoja wolność finansowa jest w Twoich rękach!

    Ocena komentarza: poniżej poziomu (-2) ! - + odpowiedz na ten komentarz