Kotki rodzą się nagminnie i nagminnie, w cierpieniu umierają. Jak wygląda sytuacja tych czworonogów w Polsce pokazuje przypadek, który miał miejsce w Młynarach w minionym tygodniu. W reklamówce w śmietniku znaleziono cztery utopione kocięta.
W reklamówce przysypanej śmieciami było pięć kotków. Cztery z nich już nie żyły. Piąty swoim kwileniem zwabił kogoś, komu los zwierząt nie jest obcy. Wezwano policję. —Otrzymaliśmy telefon od pracownika Urzędu Gminy w Młynarach z pytaniem czy przyjmiemy nowonarodzone kocie do odchowania, które zostało wyciągnięte ze śmietnika — opowiada nam Barbara Zarudzka, inspektor ds. ochrony zwierząt, kierownik schroniska „Psi Raj” w Pasłęku. - Pojechaliśmy tam niezwłocznie, na miejscu była już policja. To, co zobaczyliśmy naprawdę mocno nami wstrząsnęło. W rozerwanej reklamówce na ziemi leżały cztery martwe kotki. Jeden żył. Reklamówka była przysypana śmieciami, a ten jeden kotek tam leżał i kwilił. On przeżył, bo ktoś usłyszał ten płacz i zawiadomił policję.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!