Piątek, 30 października 2020. Imieniny Augustyny, Łukasza, Urbana

Ten podjazd to szansa na lepsze życie

2020-09-19 09:00:00 (ost. akt: 2020-09-17 13:22:45)

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

Zawsze byli pracowici i dbali o siebie nawzajem. Dziś oboje są schorowani, ale upór i determinacja nie pozwalają im zrezygnować z walki o lepsze jutro. Krystyna i Andrzej Pachuccy postawili sobie jeden cel, ale czy uda się go zrealizować?

Mówi się, że prócz miłości, najważniejsze w życiu są zdrowie i wolność. Priorytetem dla Andrzeja Pachuckiego z Elbląga była niezależność, kiedy więc 20 lat temu zaczął chorować, nie spodziewał się, że wkrótce stanie się więźniem własnego mieszkania zależnym od pomocy innych.

68-latek ponad 20 lat swojego życia przepracował jako kierowca. Niestety, w 2000 roku zaczął podupadać na zdrowiu, mimo że jak najdłużej starał się pozostawać aktywny zawodowo, postępująca choroba uczyniła z niego kalekę. Rozwijające się z biegiem czasu problemy z krążeniem i zaawansowana miażdżyca sprawiły, że mężczyzna w wyniku kolejnych operacji stracił obie nogi i szansę na normalne życie.

Ogromnym wsparciem dla niepełnosprawnego męża jest jego żona Krystyna, z którą pobrał się niemal 50 lat temu. — Mój mąż bardzo dużo wycierpiał, przeszedł kilka operacji, a jego nogi znikały fragment po fragmencie. Nigdy nie zapomnę, jak wielokrotnie krzyczał z bólu — mówi elblążanka. I dodaje bez wahania — Nigdy go nie zostawię i zawsze będę mu pomagać.

Jak się jednak okazuje, nie jest to takie proste. Pani Krystyna sama zmaga się z problemami zdrowotnymi, które uniemożliwiają jej sprawowanie odpowiedniej opieki nad małżonkiem. — Przeszłam już udar mózgu, po którym straciłam sprawność w jednej ręce. Na domiar złego w listopadzie ubiegłego roku złamałam kręgosłup, wtedy też posypały się inne druzgocące diagnozy. Wykryto u mnie między innymi tętniaka aorty brzusznej i torbiele w głowie. Już właściwie nie jestem nawet w stanie sama wychodzić z domu — zauważa Krystyna Pachucka.
Kiedy zdrowie dopisywało, nasza rozmówczyni była zdolna do pracy i dorabiała, by wspierać pana Andrzeja. — Wszystkie pieniądze, które udało mi się zarobić, przeznaczałam głównie na opiekę i środki niezbędne mężowi. Dziś mamy w sumie na życie 2 tysiące złotych miesięcznie — przyznaje pani Krystyna. Małżeństwo mogło w przeszłości liczyć na pomoc mieszkającej za granicą córki, ale gdy ta sama zaczęła chorować, również jej finansowa sytuacja uległa pogorszeniu i nie jest już w stanie wspierać rodziców tak, jak dotychczas.

Za dwa miesiące emerytura pana Andrzeja wzrośnie o 500 złotych, ale na tę chwilę przyznawane mu świadczenie wynosi 1210,46 zł, natomiast emerytura pani Krystyny to zaledwie 882,35 zł. — Żyjemy bardzo skromnie, ale musimy jakoś wiązać koniec z końcem — mówi nasza rozmówczyni.

Pogarszający się stan zdrowia zmobilizował Krystynę Pachucką do działania. — Pomyślałam, że skoro oboje jesteśmy już tak schorowani, to podjazd dla wózka inwalidzkiego, którym porusza się mój mąż, jest w tej sytuacji niezbędny. Ja przecież nie jestem już w stanie pomóc mu wyjść z mieszkania. Nie mamy też zbyt wielu przyjaciół, a nasi sąsiedzi to w większej mierze seniorzy, trudno więc znaleźć kogoś, kto pomógłby wynieść wózek na zewnątrz — Andrzej musi więc zyskać możliwość samodzielnego w miarę możliwości opuszczania tych naszych czterech ścian — zauważa pani Krystyna.

Od ostatnich kilku lat, dzięki wsparciu prezydenta miasta, małżeństwo mieszka na parterze jednego z elbląskich bloków. Ich okna wyglądają prosto na park, co wbrew pozorom potęguje przygnębienie pana Andrzeja. — Ja mogę tylko popatrzeć, jak ludzie sobie spacerują i cieszą się wolnością — przyznaje z nostalgią mężczyzna.
Jest szansa na to, że już wkrótce Andrzej Pachucki przestanie być więźniem własnego mieszkania. Ekipa budowlana działa, a podjazd już niebawem przestanie być marzeniem, a stanie się rzeczywistością i furtką do namiastki normalności.
Sprawa nie jest jednak tak prosta, jak mogłoby się wydawać. Koszt stworzenia podjazdu spełniającego wszelkie wytyczne to kwota poza zasięgiem możliwości finansowych państwa Pachuckich, czyli ponad 50 tysięcy złotych.

PFRON przyznał małżeństwu 24 tysiące złotych, czyli maksymalną kwotę dofinansowania określoną w Zarządzeniu nr 109/2020 Prezydenta Miasta Elbląg z 16.03.2020 roku w sprawie regulaminu dotyczącego zasad przyznawania dofinansowań realizowanych zadań ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.

Oznacza to, że Pachuckim nadal brakuje sporej kwoty, by mogli bez problemów zrealizować swój cel. — Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie dysponujemy całą sumą, która potrzebna była na budowę podjazdu. Mieliśmy jednak zaledwie kilka dni na decyzję, znalezienie wykonawcy i podpisanie umowy z PFRON. Gdybyśmy nie zrobili tego w ciągu tygodnia, dofinansowanie by przepadło, a podjazd nadal byłby tylko marzeniem — mówi pani Krystyna.

I dodaje: — Na tę chwilę potrzebujemy jeszcze około 30 tysięcy złotych. Zakończenie prac planowane jest na 25 września, wówczas będziemy musieli przekazać całą sumę wykonawcy. Nie chcę nawet myśleć, co będzie, jeżeli nie uda się nam jej zebrać.

Państwo Pachuccy znaleźli wsparcie w Fundacji Elbląg, która skupia darczyńców pragnących pomóc panu Andrzejowi w odzyskaniu wolności. — Udostępniliśmy konto do wpłacania darowizn na podjazd dla Andrzeja Pachuckiego. Niestety nie odnotowaliśmy wielu wpłat. Jako fundacja nie posiadamy własnych środków, przekażemy jednak tysiąc złotych od siebie, a resztę dofinansujemy do wysokości otrzymanych środków — informuje Fundacja Elbląg.

Jedyną nadzieją na to, by pan Andrzej mógł bez stresu cieszyć się nowo wybudowanym podjazdem, jest pomoc ludzi o wielkim sercu, którym jego los nie jest obojętny. Dziś mężczyzna nie patrzy już tylko z utęsknieniem za okno, ale na powstającą za jego drzwiami drogę do wolności i już planuje swój pierwszy spacer. Miejmy nadzieję, że park odwiedzi bez zaprzątających mu głowę zmartwień i będzie mógł wreszcie cieszyć się wolnością.

Kamila Kornacka

Poniżej nr konta na które można wpłacać pieniądze na pomoc panu Andrzejowi
46 1240 1226 1111 0010 0478 1746
Fundacja Elbląg - Fundusz Lokalny Regionu Elbląskiego
ul. Związku Jaszczurczego 17
82-300 Elbląg
Tytułem: podjazd dla Pana Andrzeja Pachuckiego


Czytaj e-wydanie
Dziennik Elbląski zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB