środa, 27 stycznia 2021. Imieniny Anieli, Juliana, Przemysława

Remis, który jest porażką

2020-11-08 12:38:48 (ost. akt: 2020-11-08 12:44:01)
zdjęcie ilustracyjne, archiwum

zdjęcie ilustracyjne, archiwum

Autor zdjęcia: Ryszard Biel

III LIGA PIŁKI NOŻNEJ\\\. Tylko połowiczny sukces zanotowali piłkarze Concordii Elbląg. Grając na wyjeździe z przedostatnim w tabeli Ruchem Wysokie Maz., podzielili się punktami z tym zespołem.

• Ruch Wysokie Maz — Concordia Elbląg 1:1 (0:1)
0:1 — Bojas (41 karny), 1:1 — Mackiewicz (86)

CONCORDIA: Leszczyński — Maciążek, Szawara, Kurs, Otręba (75 Burzyński), Drewek (70 Piech), Pawłowski (75 P. Pelc), Szmydt, Kopka, Bojas, M. Pelc (60 Danowski)

W drugim kolejnym z rzędu meczu, piłkarze Concordii nie byli w stanie dowieźć do ostatniego gwizdka sędziego 1-bramkowej przewagi. Tak było przed tygodniem, kiedy gola stracili na 2 min przed końcem z Olimpią Zambrów, tak też stało się w spotkaniu z Ruchem, kiedy gola stracili w końcówce, tym razem na cztery min przed jego zakończeniem. W zespole Concordii tym razem od pierwszych minut w bramce zagrał Michał Leszczyński, a w pomocy młodzieżowiec Szymon Drewek. Od początku spotkanie przebiegało pod dyktando elblążan. Już w pierwszych 30 min, goście mogli otworzyć wynik, ale dogodnych sytuacji nie wykorzystali Mariusz Pelc, po którym jego strzał, bramkarz gospodarzy sparował piłkę na rzut rożny oraz Mateusz Szmydt, który strzelił z pola karnego obok słupka. Gospodarze po raz pierwszy zagrozili bramce elbląskiej dopiero w 33 min gry, kiedy to Kamil Jackiewicz uderzył spoza pola karnego, a piłkę końcami palców na rzut rożny sparował Leszczyński. W 40 min zawodnik miejscowych Łukasz Grzybowski, sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Szmydta i arbiter wskazał na "jedenastkę", którego na gola zamienił Jakub Bojas. Po przerwie Concordia skupiła się na grze defensywnej, chcąc utrzymać korzystny wynik. Gospodarze osiągnęli optyczną przewagę i już w 68 min byli blisko wyrównania, ale Concordię od utraty gola uratował słupek. W 86 min ataki gospodarzy zakończyły się powodzeniem. Na strzał z pola karnego zdecydował się Karol Mackiewicz i piłka swoje miejsce znalazła w siatce. Z przebiegu gry ten remis nie krzywdzi żadnej ze stron.

JK


Czytaj e-wydanie
Dziennik Elbląski zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB