Cała Polska trzymała kciuki za walczącą o życie 15-letnią Karolinę. Niestety, dziewczyna, która odniosła poważne obrażenia podczas kuligu, zmarła. Przyczynę zgonu bada prokuratura. Okazuje się jednak, że rodzicom nie było dane odpowiednio pożegnać się z córką. Jak mówią — nie z ich winy.
Adamowo w gminie Elbląg. To właśnie tutaj 18 stycznia doszło do tragicznego w skutkach wypadku. 40-letni kierowca i jednocześnie ojciec zmarłej nastolatki ciągnął na sznurku za samochodem trzy worki foliowe, a na nich łącznie 6 osób. Na jednym z zakrętów ostatnia para wypadła z drogi i uderzyła w drzewo. Obrażeń doznały dwie dziewczyny: jedna złamała rękę, a druga trafiła do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu z ciężkimi obrażeniami głowy. Walka o jej życie trwała pięć dni, ale w minioną sobotę (23 stycznia) 15-letnia Karolina zmarła.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!