Kina i teatry otwarte, ale restauracje i siłownie muszą poczekać. Słusznie? [SONDA]

2021-02-05 14:17:30(ost. akt: 2021-02-05 14:34:00)
zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu

Autor zdjęcia: Kaboompics z Pexels

W połowie lutego otworzymy część miejsc, które do tej pory były niedostępne i tak nastąpi otwarcie hoteli, miejsc noclegowych do 50 proc. obłożenia miejsc noclegowych. Podobnie z kinami i teatrami — przekazała dziś Kancelaria Premiera. Nadal zamknięte pozostaną m.in. restauracje i siłownie.
Warunkowo — na 2 tygodnie od 12 lutego — otwarte mają zostać kina, teatry, filharmonie i opery z zachowaniem reżimu sanitarnego i wykorzystaniem połowy dostępnych na salach miejsc.

— Kinomani na pewno się ucieszą — mówi Magdalena Czarnocka-Kaptur z Centrum Spotkań Europejskich "Światowid" w Elblągu. — Pytanie tylko, czy dystrybutorzy są gotowi na to, by zapewnić filmy w kinach. My oczywiście czekamy na widzów, ale to przede wszystkim dystrybutorzy muszą być gotowi do tego, by udostępnić nam filmy.

Jak przyznaje Magdalena Czarnocka-Kaptur w środowisku kinowym jest teraz duże zamieszanie. — Składane petycje lobbowały za otwarciem kin od 5 marca, wówczas mielibyśmy czas na przygotowanie się do tego procesu — tydzień to jednak trochę mało. To nie jest tak, że zapalimy światła i wpuścimy widzów. Muszą oni mieć przecież na co przyjść do kina — zauważa nasza rozmówczyni.

Magdalena Czarnocka-Kaptur odniosła się również do informacji dotyczącej tego, że mowa o otwarciu warunkowym. — Można z tego wnioskować, że nie wiadomo, co się zdarzy po tych dwóch tygodniach — mówi.

Ale dodaje: — Oczywiście cieszymy się, że działalność kulturalna jest dostrzegana i rządzący widzą potrzebę spędzania czasu w instytucjach kultury. Potrzebujemy jednak chwili, by odpowiednio i bezpiecznie przyjąć widzów.

Nadal zamknięte dla klientów pozostają lokale gastronomiczne.
— Tak jak pewnie większość restauratorów, czuję, że jesteśmy nieco pomijani w tym planie odmrażania gospodarki, co jest dla nas bardzo krzywdzące. Musimy sobie jednak dać jakoś radę, pracujemy, nie poddajemy się i czekamy na dalszy rozwój sytuacji — przekazuje Agnieszka Robaczek, właścicielka elbląskiego Tamago Sushi Bar.

Ignorowana czuje się również branża fitness.
— Jesteśmy zawiedzeni. Myśleliśmy, że pozwolą nam się już otworzyć. Nie rozumiem, dlaczego kina czy muzea mogą być otwarte, a my nie. Funkcjonowaliśmy już przecież przez wakacje w bardzo wysokim reżimie sanitarnym i nie słyszałam, by ktoś zaraził się na siłowni. Dlaczego my pierwsi się zamykamy i ostatnich nas otwierają? — zastanawia się Arleta Sobantka z Generacji Fitness w Elblągu.

A jak na decyzje rządzących reagują elblążanie? — To zawsze krok naprzód, ale moim zdaniem restauracje również mogłyby przyjmować klientów w określonym reżimie sanitarnym — odpowiada jedna z mieszkanek miasta. — Nie dziwię się restauratorom, że czują się pominięci, tak samo szkoda mi siłowni i klubów fitness. Przecież te miejsca działają dla naszego zdrowia — dodaje kolejna.

— Decyzja jest dla mnie niejasna. Nie mogę iść na kawę i ciasto do któregoś z elbląskich lokali, ale przejechać kilkadziesiąt kilometrów pociągiem z innymi pasażerami i zatrzymać się w trójmiejskim hotelu już tak? — pyta następny mieszkaniec. — Coś tu chyba jest nie tak — dodaje.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Czy restauracje i siłownie powinny zostać otwarte od 12 lutego?
Tak — przecież też mogą przyjmować gości i klientów w reżimie sanitarnym
73.68%
Nie — lepiej działać krok po kroku i jeszcze wstrzymać się z otwarciem lokali gastronomicznych i siłowni
15.79%
Restauracje powinny zostać otwarte, ale siłownie nie
10.53%
Siłownie powinny zostać otwarte, ale restauracje nie
0%



Czytaj e-wydanie
Dziennik Elbląski zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl