Barbara Zarudzka, kierowniczka schroniska "Psi raj" w Pasłęku robi wszystko, żeby zapewnić jego lokatorom godne życie. Tak trudnej sytuacji, jaka teraz, jeszcze w nim nie było.
Mamy ponad 260 zwierząt — opowiada Barbara Zarudzka. — To bardzo dużo. Sytuacja jest coraz gorsza, ponieważ coraz więcej zwierząt jest wyrzucanych, a do tego rodzi się coraz więcej tych niechcianych. I tak nie jest tylko u nas. Wszystkie organizacje są w tej chwili na granicy.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!