W swoich początkowych wyjaśnieniach przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Na sali rozpraw powiedział jednak: — Nie wiem, czy zabiłem. Do tej pory nie wiem, czy to zrobiłem. Czy Kamil D. jest winny zamordowania bezdomnej kobiety?
30 czerwca 2020 w Elblągu nie był upalny, termometry wskazywały najwyżej 21 stopni. Tego dnia Kamil D. sprzedał w jednym z lombardów telefon, za który dostał jakieś 30 złotych. Tę sumę przeznaczył na alkohol, kupił butelkę wódki, bo picie najlepiej uciszało głosy, które zaczął słyszeć, odkąd po raz pierwszy rozstał się z żoną. Alkohol sprawiał, że wyzwiska i groźby rozbrzmiewające w jego głowie, były nieco mniej słyszalne.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!