Historia Justyny z Elbląga pokazuje, że czasem sprawy, którymi się zamartwiamy, mogą w jednej chwili okazać się bardzo błahe. Całą ciążę nasza bohaterka bała się porodu w czasach pandemii. A to nie poród okazał się być najtrudniejszy...
W marcu 2020 roku dowiedziałam się, że jestem w ciąży — zaczyna swoją opowieść Justyna. — To był początek pandemii. — Niepewność tego, jak będzie wyglądał poród, była chyba wtedy dla mnie najgorsza. Ciągle śledziłam informacje czy będą porody rodzinne, jak to wszystko wygląda, co można, czego nie. W październiku otworzył się nowy oddział położniczy w szpitalu, w którym chciałam urodzić. To mnie trochę uspokoiło, a nawet ucieszyło.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!