Akcja sopockich ratowników: Ośmiolatka przeszła plażą 4 kilometry. Co robić, gdy dziecko zgubi się na plaży?

2023-07-10 11:49:44(ost. akt: 2023-07-10 08:53:54)

Autor zdjęcia: KPP NGD

Ratownicy z sopockiego WOPR w sobotę poszukiwali 8-letniej dziewczynki, po tym, jak otrzymali zgłoszenie od jej mamy o zaginięciu dziecka. Dziewczynkę odnaleziono po ok. 40 minutach na kąpielisku w Gdańsku Jelitkowie, oddalonego od Sopotu o 4 kilometry.
Prezes Sopockiego WOPR Maciej Dziubich poinformował w niedzielę, że do zdarzenia doszło w sobotę. Na sopockiej plaży — jak relacjonował — kobieta zgłosiła zaginięcie swojej córki, ponieważ od kilku minut nie była w stanie jej odnaleźć.

Zaznaczył, że kiedy ratownicy słyszą taki komunikat, zawsze zadają pytanie, czy była możliwość wejścia dziecka do wody. Dziubich podkreślił, że w tym przypadku nie było takiej możliwości, więc ratownicy zaczęli intensywnie obserwować sopockie plaże z wież oraz quadów w celu odnalezienia dziecka. Ratownicy sprawdzili również 200-metrowy odcinek wody za pomocą drona wraz z jednostką pływającą.

Po około 40 minutach jeden z plażowiczów zauważył dziewczynkę na plaży w Gdańsku Jelitkowie, podążającą w kierunku Brzeźna. Tam też udali się ratownicy na quadzie.

— Po około 1,5 godzinie poszukiwań nasza jednostka Q4 odnalazła dziewczynkę na wejściu 58 w Gdańsku. Okazało się, że 8-letnia dziewczynka przeszła samodzielnie dystans około 4 km — zaznaczył Dziubich.

Prezes sopockiego WOPR zaapelował do rodziców, aby pilnowali swoich dzieci na każdym kroku. — Sugerujemy wyposażyć dzieci w opaski z numerem telefonu rodziców, aby ułatwić kontakt w razie potrzeby. Takie opaski można uzyskać za darmo bezpośrednio u naszych ratowników — zaznaczył.

Nie pozwól mi się zgubić

Zagubienie dziecka na plaży, gdzie wypoczywają tłumy oraz bliskość wody stanowią ogromne niebezpieczeństwo. Plaża pełna turystów i parawanów tworzy dla małego dziecka labirynt, w którym idąc, nie wie, jak wrócić do swoich kochanych rodziców.

W tłumie plażowiczów oraz rozstawionych parawanów wystarczy chwila nieuwagi i stracimy dziecko z pola widzenia. Na plaży wszystko dla dzieci wygląda tak samo: wydaje im się, że idą w dobrą stronę, jednak nieświadomie zawsze oddalają się od miejsca, w którym przebywali z rodzicami, często nawet na kilka kilometrów. Sytuacja zaginięcia jest bardzo trudnym i traumatycznym przeżyciem dla dziecka oraz całej rodziny.

W takiej sytuacji służby postawione są w najwyższy stan gotowości. Współpraca wszystkich służb jest bardzo istotna, aby jak najszybciej odnaleźć dziecko. Niestety takich zgłoszeń zawsze jest bardzo wiele, dlatego policjanci z Komendy Powiatowa Policji w Nowym Dworze Gdańskim w ramach akcji „Kręci mnie bezpieczeństwo nad wodą” na plażach rozdają opaski „niezgubki”, które podpowiedzą, jak skontaktować się z rodzicem. Na takiej opasce znajduje się numer alarmowy, miejsce na umieszczenie imienia i nazwiska dziecka oraz numer telefonu do opiekuna, co usprawnia akcję poszukiwawczą. Dzięki opasce dziecko szybciej znajduje się u rodziców i krócej przeżywa traumatyczną dla nich rozłąkę. Opaskę „niezgubkę” powinniśmy zakładać dziecku na rączkę przede wszystkim tam, gdzie będziemy przebywać w dużych skupiskach ludzi, np. plaża, centrum handlowe.
Warto pamiętać, że opaska „niezgubka” na ręku dziecka nie zwalnia nas z zachowania szczególnej ostrożności podczas sprawowania opieki nad maluchem.

Jak nie zgubić dziecka?


• Nie zostawiajmy dziecka nawet na chwilę bez opieki. Nieważne, czy będzie to niemowlę w wózku, czy rozbrykany siedmiolatek na placu zabaw, w centrum handlowym, osiedlowym sklepie, na łące, na plaży czy podczas imprezy masowej – nigdy nie spuszczajmy dziecka z oczu.

• Nauczmy swoje dziecko jego podstawowych danych personalnych, takich jak imię i nazwisko oraz rodzinne miasto, a także imion i nazwisk rodziców. Pamiętajmy jednak, że w sytuacji stresującej większość dzieci zapomina podstawowych informacji, dlatego zadbajmy o bransoletkę lub opaskę z danymi kontaktowymi rodziców lub opiekunów. To bardzo przydatny gadżet nie tylko podczas urlopów i wyjazdów wakacyjnych, ale i podczas spacerów, zakupów w centrum handlowym. Ponadto możemy założyć swojemu dziecku charakterystyczny i widoczny element garderoby lub odblask, świecącą opaskę lub bransoletkę. Wówczas łatwiej zlokalizujemy je wzrokiem w tłumie.

• Nigdy nie straszmy dziecka policjantem. To zjawisko nagminne i większość rodziców nie zdaje sobie sprawy z destrukcyjnego wpływu takich działań. Dziecko musi wiedzieć, że w sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia życia lub bezpieczeństwa policjant jest jego przyjacielem. Jeśli będziemy straszyć swoje dziecko policjantem („bądź grzeczny, bo inaczej pan policjant Cię zabierze”) – będzie czuło strach i lęk i nie zwróci się do policji o pomoc!

Co zrobić, gdy dziecko zgubi się na plaży?

• Nie należy opuszczać miejsca, w którym ostatni raz widzieliśmy się z dzieckiem. Być może maluch wróci i nie zastanie nikogo.
• O zaginięciu dziecka należy bezzwłocznie powiadomić ratowników. Zazwyczaj są oni wyposażeni w radiowęzeł i błyskawicznie przekażą sobie informację o zagubionym dziecku.
• W przypadku zaginięcia małego dziecka najważniejsza jest pierwsza godzina, dlatego policję trzeba powiadomić natychmiast, bez czekania 24 czy 48 godzin.


Co robić, kiedy ustalimy, że ktoś się zgubił i mamy bezpośredni kontakt z taką osobą?


• Bardzo ważna jest nasza czujność i empatia. Jeśli widzimy kogoś, kto zachowuje się w naszym odczuciu dziwnie i wygląda na zagubionego, bądźmy otwarci na zapytanie i zweryfikowanie planów tej osoby.
• Należy poprosić o dane lub kontakt do rodziny, a jeśli nie możemy tego ustalić, skontaktujmy się z numerem alarmowym 112 lub 997, czyli najbliższą komendą policji. Z pewnością uzyskamy pomoc.

KPP NGD/ PAP