Siostry katarzynki proszą o pomoc w remoncie klasztoru w Braniewie

2024-02-11 12:44:56(ost. akt: 2024-02-11 13:49:11)
Siostry katarzynki proszą o pomoc w remoncie klasztoru w Braniewie

Siostry katarzynki proszą o pomoc w remoncie klasztoru w Braniewie

Autor zdjęcia: archiwum prywatne

Los sióstr katarzynek od 450 lat jest wpisany w historię Warmii. Ich założycielka, którą Jan Paweł II ogłosił błogosławioną, jest stąd. Trwa proces beatyfikacyjny katarzynek zamordowanych przez żołnierzy radzieckich. Siostry niezmiennie żyją dla innych, opiekują się biednymi i chorymi. Teraz same potrzebują naszej pomocy.
— Nasze zgromadzenie zostało założone tutaj na Warmii blisko 450 lat temu. Kilka dni temu w liturgii była wspominana nasza założycielka, błogosławiona Regina Protmann. W poniedziałek obchodziłyśmy rocznicę śmierci pierwszych sióstr męczenniczek. Nasze współsiostry nie opuściły chorych, którym posługiwały w obecnym szpitalu miejskim w Olsztynie, kiedy wkroczyła armia radziecka. Przypłaciły to męczeńską śmiercią — wylicza siostra Klara, ekonomka domu zakonnego katarzynek w Braniewie.
Siostry katarzynki proszą o pomoc w remoncie klasztoru w Braniewie
Fot. archiwum prywatne
Siostry katarzynki proszą o pomoc w remoncie klasztoru w Braniewie

Siostry katarzynki proszą o pomoc w remoncie klasztoru w Braniewie
Fot. archiwum prywatne
Siostry katarzynki proszą o pomoc w remoncie klasztoru w Braniewie

Żywa historia Warmii

Siostry kontynuują dzieło błogosławionej siostry Reginy, ich założycielki. Żyją zgodnie z hasłem: „Jak Bóg Chce”, które realizują przez nauczanie, posługę pielęgniarską i dbanie o kościoły. Kiedyś było nie do wyobrażenia, żeby w jakiejś wiosce czy miasteczku warmińskim nie było katarzynek. Zgromadzenie jest więc żywą historią tego terenu od blisko pół tysiąca lat. Zostało założone w 1571 roku właśnie w Braniewie.

— Błogosławiona Regina Protmann, na obecną chwilę, jest jedyną błogosławioną pochodzącą z naszej diecezji — przypomina siostra Klara.

— My kontynuujemy jej dzieło. Tutaj w Braniewie jest główny dom prowincjalny naszego zakonu — dodaje.

Siostry w tej chwili posługują na przykład przy katedrze w Olsztynie. Mają swoją siedzibę przy ulicy Staszica. Prowadzą też liczne dzieła pomocowe na terenie całej diecezji.

— Razem z Caritasem prowadzimy dom samotnej matki w Gutkowie — przypomina siostra Klara.

Współczesność

Siostry prowadzą także Dom Pomocy Społecznej w Bisztynku. Placówka otacza opieką 80 niepełnosprawnych kobiet. DPS w Bisztynku to także miejsce zatrudnienia dla ponad 40-osobowego personelu, a więc i duży zakład pracy. DPS będzie niebawem obchodził swoje 50-lecie. W placówce opiekę znajdują osoby dorosłe. W tej chwili najstarsza z nich ma blisko 70 lat. Katarzynki prowadzą również domy dziecka, ośrodki dla dzieci i młodzieży oraz przedszkole.

— Jesteśmy zgromadzeniem międzynarodowym, a przecież tu w Braniewie wszystko się zaczęło. Stąd siostry poszły do Brazylii, do Afryki. Z Braniewa rozeszłyśmy się na cały świat. Warto przypomnieć, że właśnie Braniewo było kiedyś pierwszą stolicą Warmii i siedzibą biskupa. Jesteśmy też pierwszym zakonem kontemplacyjno-czynnym — mówi nam siostra Klara. — W czasach, kiedy żyła błogosławiona Regina Protmann, były tylko zakony klauzurowe. Błogosławiona Regina chciała bardzo wyjść do potrzebujących, którzy umierali pod jej oknami podczas licznych epidemii, które nawiedzały miasto. I tak powstały zgromadzenia kontemplacyjno-czynne, czyli takie jak nasze, gdzie łączymy modlitwę z pracą na zewnątrz tam, gdzie jesteśmy potrzebne — dodaje.

Siostry zbierają na remont

W tej chwili w Braniewie są 32 siostry, a w Polsce jest ich 122. W klasztorze katarzynki, zgodnie ze swoim powołaniem, pomagają potrzebującym. Jest tu wydzielone specjalne pomieszczenie, w którym nocleg znajdują osoby np. zatrzymane przez straż graniczną lub inne służby, które nie mają się gdzie podziać. Braniewska siedziba sióstr katarzynek jest też ważnym punktem pomocy dla bezdomnych.

Mogą tu otrzymać nie tylko ciepły posiłek, ale także umyć się, otrzymać świeżą odzież czy paczki żywnościowe. Klasztor jest miejscem, gdzie zatrzymują się pielgrzymi podążający szlakiem Św. Jakuba. Odbywają się tu także różnego rodzaju wydarzenia kulturalne, historyczne i sportowe, w którym uczestniczą nie tylko okoliczni mieszkańcy. Niestety budynek, który jest żywą historią regionu i Zakonu Sióstr Katarzynek, wymaga pilnego remontu.

— Klasztor ma bardzo dużą kubaturę, a dach przecieka w kilku miejscach. I to do tego stopnia, że naprawy wymagają szkody na niższych kondygnacjach — mówi ekonomka katarzynek z Braniewa.

Zbiórka na zrzutce

Klasztor został wybudowany w latach 1904-1906 i jest wpisany do rejestru zabytków. Pierwotnie służył jako dom formacyjny. W czasie I wojny światowej jako szpital polowy. Był też miejscem schronienia dla uchodźców. Od 1932 roku stał się siedzibą zarządu generalnego Zgromadzenia, a od 1935 roku – siedzibą zarządu prowincji warmińskiej. Tę rolę spełnia do dziś. W czasie II wojny światowej w klasztorze znajdował się oddział zakaźny dla dzieci i szpital polowy oraz przytułek dla uchodźców.

— Własnym sumptem udało nam się naprawić trzy kominy. Staramy się, jak możemy, ale bez pomocy ofiarodawców nie damy rady wykonać potrzebnych prac. Koszt napraw to około 300 tys. zł. To dlatego zwracamy się z wielką prośbą o wsparcie nas — mówi siostra Klara. — Można to zrobić za pomocą wpłaty na zrzutce, którą założyliśmy w Internecie, albo poprzez bezpośrednią wpłatę na nasze konto — dodaje siostra katarzynka.

Zrzutka na rzecz Zgromadzenie Sióstr św. Katarzyny w Braniewie została udostępniona już ponad tysiąc razy. Ma jednak zrealizowane jedynie 11 proc. z założonych 300 tys. zł zbiórki. W tej chwili 283 wspierających wpłaciło łącznie 34 750 zł. Do zakończenia akcji zostało jeszcze 140 dni.

Siostry zapraszają

— Jesteśmy każdemu bardzo wdzięczne za każdą wpłatę. To dla nas wielka i bardzo potrzebna pomoc. My odwdzięczymy się naszą modlitwą i ofiarą Eucharystyczną — mówi siostra z Braniewa. — Zapewnijmy razem bezpieczeństwo wszystkim, którzy chronią się w naszym klasztorze. Niech ten piękny zabytek Braniewa i kolebka Zgromadzenia nie ulegną zniszczeniu — apeluje.

Siostra Klara bardzo mocno podkreśla, że współczesne katarzynki z Braniewa, podobnie jak bł. Regina, są otwarte na wszystkich ludzi. — Dlatego zapraszamy do odwiedzin naszego klasztoru. Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za wszelkie dobro — mówi braniewska katarzynka.

Trwa proces beatyfikacyjny 16 sióstr Zgromadzenia Sióstr Świętej Katarzyny, które zostały zamordowane przez żołnierzy Armii Radzieckiej. Pracowały jako pielęgniarki w Olsztynie, Kętrzynie, Lidzbarku Warmińskim, Ornecie, Dobrym Mieście, Klewkach i Braniewie. Na początku 1945 roku Rosjanie rozpoczęli ofensywę w Prusach Wschodnich. Tutejsza ludność się ewakuowała, ale siostry katarzynki nie chciały opuszczać swoich podopiecznych. Zostały one zamordowane w ciągu kilku miesięcy 1945 roku. Były bite i gwałcone, zastrzelone bądź zasztyletowane, ginęły też śmiercią głodową na zesłaniu. Ich śmierć miała miejsce od 22 stycznia do 25 listopada 1945 roku. Dwa lata temu na terenie dawnego cmentarza przyszpitalnego przy ulicy Mariańskiej w Olsztynie pracownicy IPN odkryli szczątki sióstr zamordowanych w tym szpitalu.


Regina Protmann urodziła się w 1552 roku w Braniewie. Według przekazów historycznych wyróżniała się urodą, bystrością umysłu, mądrością i roztropnością. Była wrażliwa na potrzeby i cierpienia bliźnich. Kiedy na Warmii wybuchła dżuma, dziewiętnastoletnia Regina z towarzyszkami, które pociągnęła za sobą, rozpoczęła pracę charytatywną. Żyła w wielkim ubóstwie. Opiekowała się chorymi po domach. Uczyła dzieci zasad chrześcijańskiego życia oraz podstaw czytania i pisania.

W 1583 roku założyła nowe zgromadzenie zakonne i przy pomocy swego spowiednika napisała regułę, zatwierdzoną przez biskupa warmińskiego Marcina Kromera. Nową wspólnotę zakonną powierzyła św. Katarzynie Aleksandryjskiej, patronce kościoła parafialnego w Braniewie. Siostrom katarzynkom, bo tak je nazywano, jako główne zadanie wskazała posługę chorym, zarówno w domach prywatnych, jak i w przytułkach, oraz wychowanie dzieci i młodzieży. Zmarła 18 stycznia 1613 roku. Została beatyfikowana przez Jana Pawła II.