Reklama

Sensacyjne odkrycie w Łęczu [ZDJĘCIA]

10/11/2019 16:57

Niedawno pisaliśmy o rozpoczęciu prac renowacyjnych wieży kościoła w Łęczu, teraz okazało się, że ten stary kościół skrywał w swoich murach prawdziwy skarb! Wyszło na jaw, że zegar, który kiedyś zdobił kościelną wieżę, może pochodzić z czasów średniowiecznych.

Pierwsze wzmianki o kościele w Łęczu pochodzą z 1300 roku. W 1746 roku zburzono starą budowlę, a na jej miejscu powstała nowa, stojąca do dnia dzisiejszego. Nie posiadała ona jednak wieży, którą dobudowano dopiero w 1881 roku, a rok później umieszczono na niej zegar. Dzisiaj łęczycki kościół jest w opłakanym stanie. Pojawiło się nawet zagrożenie bezpieczeństwa z powodu odpadających elementów elewacji. Jednak zaczynając remont, nikt nie pomyślałby, że w kościele może dojść do tak sensacyjnego odkrycia.

Poprzedni Wikary stacjonujący w łęczyckiej parafii natknął się na zegar, który działał jeszcze do 1978 roku. Po wybiciu daty końca użyteczności zegar został złożony na strychu i rozkradziony. Wikary skontaktował się z emerytowanym zegarmistrzem z Suchacza, w sprawie złożenia w całość zegara i odnowienia go tak, aby służył do celów reprezentacyjnych. Jednak w czasie renowacji okazało się, że zegar wcale nie wyzionął ducha i pojawiło się prawdopodobieństwo, że może znowu zacząć działać.

- W chwili kiedy zaczęliśmy go składać, zobaczyłem, że dam radę go naprawić, dorobić brakujące części do niego. Zegar był w fatalnym stanie, części były połamane, pogniecione i porozrzucane po całym kościele. Brakowało wiele rzeczy, w tym dźwigni. Zastanowiłem się nad tym w domu i stwierdziłem, że dam radę go odtworzyć. Zobowiązałem się zrobić to bezpłatnie. Dorobiłem wszystkie dźwignie i zegar zagrał. Bije, dzwoni, chodzi. Wiele było do zrobienia poprawek, drobiazgów takich, ale historia tego zegara mnie wciągnęła – mówi pan Waldemar Kwidziński.

[gallery]117119[/gallery]

Okazało się, że być może to nie jest taki zwykły zegar i jest starszy, niż się wszystkim wydawało.

- Zegar jest bardzo stary. Uważam, że ten zegar pochodzi z wcześniejszego okresu niż XVIII wiek, bo nie widzę potrzeby, żeby ktoś robił replikę w tym czasie zegara starszego, skoro te modele nie były już modne i stosowano nowocześniejsze rozwiązania w tym czasie. […] On wybija pełne godziny, nie ma tarczy w ogóle. Jest to najprostsza konstrukcja zegara. Pierwszy zegar mechaniczny przez człowieka wymyślony tak dokładnie wyglądał. Taki sam znajduje się w Londynie na zamku, z tego co wiem z literatury. Bardzo szybko znalazłem ten zegar, jest identyczny prawie. Pytanie dlaczego ktoś w tym późniejszym okresie zrobił taki stary zegar. Bez sensu przecież. Ten zegar prawdopodobnie pierwotnie posiadał pionowy kolebnik. Jak sama nazwa mówi „kolebnik”, jak kolebka chodzi w jedną i drugą stronę. W 1600 roku wymyślono wahadło i wszystkie te zegary oddawano do remontu i przerabiano. Ten zegar ma identyczną konstrukcję jak te z XIII wieku. Według mnie jest to XIII wieczny zegar – dodaje zegarmistrz z Suchacza.

Pan Waldemar na renowację zegara poświecił 2 miesiące intensywnej pracy. Poskładał go w jedną całość, dorobił części, wyczyścił z rdzy i pomalował. Co ciekawe, po pomalowaniu zegarmistrz oglądał z synem w Internecie londyńskie mechanizmy i okazało się, że są one odmalowane w identycznych kolorach jak te, które użył pan Waldemar. Przypadek?

Jednak trudno stwierdzić czy na sto procent mechanizm kościelnego zegara sięga czasów średniowiecza. Mówi o tym syn zegarmistrza:

- Jego tożsamość nie jest do końca wiadoma. Niezwykle ciekawy okaz. Ja konsultowałem się z Muzeum Zegarów Wieżowych w Gdańsku, dzisiaj to się nazywa Muzeum Nauki Gdańskiej. Tam kustosz opowiadał o tym zegarze i twierdził, że jest to zegar z połowy XVIII wieku, czyli miej więcej z okresu, kiedy powstał obecny budynek. Są podejrzenia, że zegar jest starszy. Tata jest zwolennikiem takiej tezy.

Średniowieczny czy nie, nie ma wątpliwości, że robi ogromne wrażenie i jest skarbem dla łęczyckiej parafii. Wyrazy uznania dla pana Waldemara, który podjął się tego niełatwego wyzwania i tchnął ducha w ten wiekowy zegar.

- Możemy się szczycić tym, że udało się to wszystko odnowić i postawić, żeby każdy mógł obejrzeć, jak ten mechanizm zegara wygląda. W przyszłości, gdy skończą się prace renowacyjne świątyni, zegar powróci na swoje miejsce, które będzie dla niego przeznaczone. Nie wiem, czy w przyszłości będzie wskazywał godziny, tak jak to robił na początku, czy tylko zostanie jako eksponat. Ale cieszymy się, że posiadamy taki skarb w naszej świątyni – mówi Ksiądz proboszcz parafii w Łęczu Janusz Niksa.

Joanna Meryk

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo DziennikElblaski.pl




Reklama